Wkład branży hotelarsko-gastronomicznej w gospodarkę

Opublikowano: 29 listopada 2013

Publikacja międzynarodowego raportu Ernst & Young w Polsce 

28 listopada, na briefingu prasowym w Warszawie, ogłoszony został raport Ernst & Young analizujący kondycję europejskiej oraz polskiej branży hotelarsko-gastronomicznej. Raport, przygotowany na zlecenie The Brewers of Europe (Europejskiego Stowarzyszenia Browarów) oraz stowarzyszenia HOTREC (Europejskiego Stowarzyszenia Restauracji, Hoteli i Kawiarni), zawiera statystyki zebrane za okres 2000-2010. Dane dowodzą znaczenia sektora HORECA zarówno dla europejskiej, jak i polskiej gospodarki. Inicjatorem publikacji raportu na rynku polskim jest Związek Browary Polskie, reprezentujący trzech największych producentów piwa w Polsce, odpowiadających za 85% rynku.

image_pdfimage_print

Dla mediów

Wkład branży hotelarsko-gastronomicznej w gospodarkę

Opublikowano: 28 listopada 2013

Publikacja międzynarodowego raportu Ernst & Young w Polsce 

28 listopada, na briefingu prasowym w Warszawie, ogłoszony został raport Ernst & Young analizujący kondycję europejskiej oraz polskiej branży hotelarsko-gastronomicznej. Raport, przygotowany na zlecenie The Brewers of Europe (Europejskiego Stowarzyszenia Browarów) oraz stowarzyszenia HOTREC (Europejskiego Stowarzyszenia Restauracji, Hoteli i Kawiarni), zawiera statystyki zebrane za okres 2000-2010. Dane dowodzą znaczenia sektora HORECA zarówno dla europejskiej, jak i polskiej gospodarki. Inicjatorem publikacji raportu na rynku polskim jest Związek Browary Polskie, reprezentujący trzech największych producentów piwa w Polsce, odpowiadających za 85% rynku.

Sektor HORECA, a gospodarka europejska i krajowa

Branża hotelarsko-gastronomiczna (HORECA) to obok turystyki jedna z najważniejszych gałęzi gospodarki w Europie, o czym świadczy generowany przez nią dochód do krajowego budżetu
– w 2010 roku branża ta wygenerowała dla polskiej gospodarki łączną wartość dodaną równą 5,9 mld Euro, co stanowi 1,7% udziału w PKB. Dobra kondycja sektora HORECA ma fundamentalne znaczenie dla wzrostu gospodarczego oraz tworzenia miejsc pracy i likwidacji bezrobocia, zwłaszcza wśród młodych, wchodzących na rynek pracy osób. W analizowanych w raporcie 31 państwach (UE28, Norwegia, Szwajcaria i Turcja) w sektorze HORECA zatrudnienie znajduje 16,6 mln osób, co stanowi 7,8% wszystkich miejsc pracy w europejskiej gospodarce. W Polsce w branży HORECA zatrudnionych jest 411 tysięcy osób – 2,6% ogółu zatrudnionych. Niemniej istotne dla krajowej gospodarki są wpływy budżetowe pozyskane z analizowanego sektora – w 2010 roku środki uzyskane z tytułu akcyzy, VAT-u i składek związanych z kosztami pracy wyniosły 1,5 mld Euro. 

Znaczenie piwa dla polskiej gastronomii

Jednym z głównych wniosków, które zostały podkreślone w raporcie „Wkład branży hotelarsko
– gastronomicznej w gospodarkę”, jest stwierdzenie, że branża HORECA to nie tylko bardzo znaczący podatnik i pracodawca, ale także bardzo istotny partner biznesowy dla kluczowych dla gospodarki europejskiej sektorów. Jednym z nich jest przemysł piwowarski. Teza o wzajemnej współzależności obu branż znajduje potwierdzenie także na rynku polskim, na którym piwo stanowi drugą – po głównych daniach i sałatkach – grupę produktów zapewniających obroty w gastronomii – produkt ten generuje około jedną czwartą obrotów sektora HORECA. Piwo jest także najchętniej zamawianym napojem w polskich lokalach gastronomicznych – wybiera je co trzeci klient.

Duża popularność piwa w Polsce – statystyczny Polak wypija ponad 90 litrów tego napoju rocznie
– nie przekłada się na wyniki jego sprzedaży w pubach i barach – piwo sprzedawane w gastronomii stanowi jedynie 10% rynku i wartość ta wciąż maleje. W sąsiednich Czechach w segmencie HORECA sprzedawane jest blisko 50% produkcji piwa, a w Portugalii, kraju znanym z celebracji częstych
i długich spotkań w pubach i restauracjach, udział kształtował się na poziomie około 70%.

Zamierzeniem przemysłu piwowarskiego jest współdziałanie z gastronomią, w celu poprawy i rozwoju tego sektora, a tym samym zwiększenie dotarcia do konsumenta i promowanie działań ukierunkowanych na poprawę jakości usług świadczonych w punktach gastronomicznych. Jesteśmy świadomi roli, jaką gastronomia pełni w polskiej gospodarce oraz w tworzeniu i propagowaniu kultury piwa, dlatego dołożymy starań, aby w jak największym stopniu rozbudzić jej potencjał, co przyniesie korzyść każdej ze stron – powiedział Tomasz Bławat, prezes Związku Browary Polskie.

Dodatkowe informacje:

 

Danuta Gut

ZPPP – Browary Polskie / Polish Brewers
e-mail: biuro@browary-polskie.pl
tel.  +48 22 850 9114

Anna Polak

Marketing & Communications Consultants

e-mail: polak@mcconsultants.pl

tel. +48 728 397 226

 

***

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie jest organizacją, która skupia największych producentów piwa
w Polsce. Reprezentuje członków w relacjach z administracją rządową i samorządową, organizacjami społecznymi oraz związkami zawodowymi działającymi w przemyśle piwowarskim. W swoje zadania statutowe Związek ma także wpisane prowadzenie działalności ukierunkowanej na propagowanie odpowiedzialnej sprzedaży i konsumpcji alkoholu oraz podejmowanie i wspieranie inicjatyw edukacyjnych w tym zakresie. Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego należy do europejskiej organizacji The Brewers of Europe.

The Brewers of Europe (Browary Europejskie), Od ponad pół wieku The Brewers of Europe, z siedzibą w Brukseli, są głosem europejskiej branży piwowarskiej wobec instytucji europejskich i organizacji międzynarodowych. Założone w 1958r. liczą 28 członków, w tym 24 krajowe stowarzyszenia piwowarskie z UE, Chorwacji Norwegii, Szwajcarii i Turcji. Spośród około 3500 browarów w Europie, zdecydowana większość to browary małe i średnie, lokalne i rodzinne. Europejska branża piwowarska tworzy 2 miliony miejsc pracy. www.brewersofeurope.org. W ramach struktur europejskich jest aktywnym uczestnikiem stworzonego przez Komisję Europejską
w czerwcu 2007 roku Forum Alkohol i Zdrowie, będącym platformą współpracy i dialogu pomiędzy producentami, organizacjami rządowymi i pozarządowymi na arenie europejskiej. W imieniu europejskiego przemysłu piwowarskiego podpisało dokument „EU Beer Pledge”, będący dobrowolną inicjatywą browarów, której celem jest wspomaganie krajów członkowskich w redukowaniu szkód wywołanych przez nadmierną i nieodpowiedzialną konsumpcję alkoholu.

image_pdfimage_print

Dla mediów

Apel europejskich browarów o przełożenie polityki UE na praktyczne działanie

Opublikowano: 12 listopada 2013

Bruksela, 12 listopada 2013: w liście otwartym opublikowanym w Parliament Magazine Pierre-Olivier Bergeron, Sekretarz Generalny The Brewers tłumaczy, że radzenie sobie z problematyką nadużywania alkoholu wymaga dialogu, partnerstwa i przede wszystkim działania.

Browary europejskie apelują o przełożenie polityki UE na praktyczne działanie. W istocie, Komisja Europejska przejawia podobne podejście poprzez założenie w 2007 roku Forum ds. Alkoholu i Zdrowia UE opartego na zaangażowaniu oraz poprzez bieżące opracowywanie planu działanie na rzecz wspierania obecnej strategii UE ds. szkód wyrządzanych przez alkoholu w DG SANCO. „Działanie” jest podejściem, które w pełni popieramy.

Browary warzą piwo przeznaczone do umiarkowanej konsumpcji i nie są zainteresowane zwiększeniem sprzedaży na skutek nadużywania piwa. Jak wszystkim wiadomo, nadmierne spożycie alkoholu niesie ze sobą ryzyko dla zdrowia i musimy działać wspólnie, żeby zwalczać ten problem. Dlatego właśnie browary zgłosiły ponad 100 z 250 deklaracji działania w ramach Forum. Z tego też powodu browary zaangażowały się w jeszcze dalej idące działania poprzez tzw. European Beer Pledge. Są to zobowiązania o podjęciu działań.

To “partnerskie” podejście tłumaczy dlaczego wiodące organizacje pozarządowe oraz rządy na szczeblu lokalnym zostały partnerem browarów w wielu zobowiązaniach przedsiębiorstw piwowarskich i krajowych stowarzyszeń piwowarskich w ramach Forum. Wśród nich znajdziemy: krajowe towarzystwa ginekologiczne, stowarzyszenia konsumenckie, rządy krajowe, samorządy, stowarzyszenia szkół jazdy, komendy Policji, towarzystwa dietetyczne, rady ds. bezpieczeństwa drogowego, młodzieżowe organizacje pozarządowe oraz towarzystwa lekarskie. Konkretne wyniki, w sensie wdrożenia, świadomości konsumenckiej i, o ile to możliwe, zachowań konsumenckich, są przedstawiane poprzez kontrolno-sprawozdawczy mechanism Forum oraz dzięki bazie danych Worldwide Brewing Alliance’s Initiatives.

Na początku roku Europejska Rada Bezpieczeństwa Drogowego (European Transport Safety Council – ETSC), wiodąca organizacja pozarządowa UE ds. Bezpieczeństwa drogowego, ogłosiła trzyletnie partnerstwo o nazwie Trzeźwa Mobilność w Transporcie Drogowym (Sober Mobility Across Road Transport – SMART) z The Brewers of Europe: pierwsze w historii wspólne zobowiązanie w ramach Forum paneuropejskiego stowarzyszenia branżowego we współpracy z paneuropejską organizacją pozarządową. Projekt SMART został zapoczątkowany w Parlamencie Europejskim przez europosłów na początku tygodnia podczas imprezy skupiającej polityków, przedstawicieli branży oraz organizacje pozarządowe.

Pionierski program SMART jest idealnym sposobem na potraktowanie jako punktu wyjścia dziesięcioleci działań partnerstw na rzecz podnoszenia świadomości w kontekście prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, wspieranym przez europejskie browary. I nie jesteśmy jedynymi, którzy rozumują w ten sposób. Ogłaszając project, ETSC powiedziała: “Potrzebujemy współpracy ze strony różnych partnerów publicznych i prywatnych w celu dalszego zaangażowania w problematykę jazdy pod wpływem alkoholu, w tym społeczności zajmującej się kwestiami bezpieczeństwa drogowego, środowisk lekarskich, branży spirytusowej i innych.”

Nie chodzi tylko o zwalczanie jazdy pod wpływem alkoholu. Przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso, pochwalił zobowiązanie The Brewers odnośnie do reklamowania piwa w ramach paneuropejskiego Forum, mówiąc:  “Chciałbym pochwalić wysiłki Waszej branży na rzecz wprowadzenia samoregulacji w celu promowania odpowiedzialnej reklamy piwa w Europie. […] Tego typu inicjatywy własne oraz proaktywne zaangażowanie przedstawicieli branży są świetnym przykładem branży współpracującej z politykami na rzecz inteligentnej legislacji. W tym samym duchu, pochwalam Wasze działania oraz zaangażowanie w problematykę szkód wyrządzanych przez alkohol.”

Ostatnia niezależna ocena Forum UE pokazała, że istnieje możliwość poprawienia pomiaru zaangażowania. Ci, którym leży na sercu działanie w praktyce powinni podjąć wyzwanie identyfikacji i upowszechniania najlepszych praktyk.

O ile cieszy wezwanie do działania ze strony Eurocare, o tyle wybór niektórych organizacji, aby wystąpić z Forum nie jest kompatybilne z “działaniem”. Podobnie wybór niektórych, aby odrzucić wszelkie partnerstwo z branżą piwowarską nie stanowi „działania”. Także utyskiwanie na obecność operatorów gospodarczych w Forum nie stanowi “działania”.

Dla niektórych nieustające wysiłki branży piwowarskiej oraz niezachwiane zaangażowanie w strategię UE nigdy nie będą wystarczające. Jednak my nadal będziemy tymi, którzy walczą z nadużywaniem alkoholu i nadal będziemy manifestować nasze zaangażowanie w dialog i partnerstwo, a przede wszystkim, w działanie. Tego oczekują obywatele i politycy.

Kontakt z mediami:

Simon Spillane, Communications Senior Advisor, The Brewers of Europe
+32 (0)2 551 1810; sws@brewersofeurope.org

Nota dla wydawców:

Pełny list Pierre-Olivier Bergerona tutaj: http://www.theparliament.com/latest-news/article/newsarticle/europes-brewers-welcome-calls-to-turn-eu-alcohol-policy-into-action/. List ten został napisany po opublikowaniu otwartego artykułu redakcyjnego autorstwa Mariann Skar, Sekretarz Generalny Eurocare, wyrażającego nadzieje organizacji pozarządowych co do zapowiadanego przez UE planu działania dot. alkoholu w kontekście niedawnego wystąpienia z Forum UE ds. Alkoholu i Zdrowia kilku zatwardziałych organizacji pozarządowych – członków Eurocare.

O The Brewers of Europe:

Od ponad pół wieku The Brewers of Europe z siedzibą w Brukseli stanowią głos europejskiej branży piwowarskiej wobec instytucji europejskich oraz organizacji międzynarodowych. Zalożone w 1958 roku zrzesza 29 członków, w tym 25 krajowych stowarzyszeń piwowarskich z UE, a także Norwegii, Szwajcarii i Turcji. Spośród około 4000 europejskich browarów zdecydowana większość to lokalne małe I średnie, często rodzinne firmy. Europejska branża piwowarska daje zatrudnienie 2 milionom pracowników.

image_pdfimage_print

Europe´s brewers welcome call to turn EU policy into action

Opublikowano: 12 listopada 2013

Brussels, 12 November 2013: In an open letter published in the Parliament Magazine Pierre-Olivier Bergeron, Secretary General of The Brewers argues that tackling alcohol misuse requires dialogue, partnerships and above all action.

Europe’s brewers welcome calls to turn EU policy into action. Indeed that is the Commission’s approach in setting up a commitment-based EU Alcohol and Health Forum in 2007 and in DG SANCO currently developing an action plan in support of the current EU Strategy on alcohol-related harm. ‘Action’ is an approach that we fully support.

 

Brewers brew their beers to be consumed in moderation and are not interested in volumes from the misuse of their beers. As we all know, excessive alcohol consumption carries a health risk, and we must work together to address this. This is why brewers have made over 100 of the total 250 commitments to the Forum. And this is equally why brewers committed to stepping up even further with the European Beer Pledge. These are commitments to take action.

 

This ‘partnership’ approach is delivering, explaining why leading NGOs and governments at local level have partnered with brewers in many of the Forum commitments by brewing companies and national brewers’ associations. These include National Societies of Gynecology, Consumer Unions, National, regional and local governments, Driving School Associations, Police Directorates, Dietician Associations, Road Safety Councils, Youth NGOs, and Medical Associations. And concrete results, in terms of implementation, consumer awareness and, where possible, consumer behaviour are reported through the Forum’s audited reporting mechanism and the Worldwide Brewing Alliance’s Initiatives database.

 

Earlier this year, the European Transport Safety Council (ETSC), the premier EU NGO on road safety, announced the three-year Sober Mobility Across Road Transport (SMART) partnership with The Brewers of Europe; the first ever joint Forum commitment by a pan-European business association in collaboration with a pan-European NGO.  The SMART project was launched by MEPs in the European Parliament just this week at an event gathering policymakers, industry and NGOs.

 

The pioneering SMART programme is the ideal way to build on decades of awareness-raising partnerships against drink driving supported by Europe’s brewers. And we are not the only ones who think so. Announcing the project, ETSC said: “We need cooperation from across the range of public and private stakeholders to further our commitment to tackle drink driving, including the road safety community, the public health and medical community, alcohol industry and others.”

 

It’s not only on combating drink-driving where we have stepped up. European Commission President Barroso praised the Brewers’ pan-European Forum commitment on beer advertising, saying, “I would like to commend the efforts of your sector to introduce self-regulation to promote responsible beer advertising across Europe. […] Own-initiatives like this and pro-active involvement of industry representations are an excellent example of industry working with regulators to make legislation truly smart. In the same vein, I commend your action and commitment to addressing alcohol-related harm.

 

The recent independent evaluation of the EU Forum showed that there is an opportunity to improve the measurement of commitments. Those committed to action should take up this challenge to identify and then disseminate the best practices.

 

While Eurocare’s call for action is welcome, the choice of some organisations to leave the Forum does not seem compatible with ‘action’. Similarly, the choice of some to oppose any partnerships with the brewing sector is not ‘action’. And bemoaning the presence of economic operators in the Forum is not ‘action’.

 

For some, the brewing sector’s continued efforts and unwavering commitment to the EU’s strategy will never be enough. However, we will continue to be part of the fight against alcohol misuse and demonstrate our commitment through dialogue, partnership – and above all – action. It’s what citizens and policymakers expect.

 

Press contact:

Simon Spillane, Communications Senior Advisor, The Brewers of Europe
+32 (0)2 551 1810; sws@brewersofeurope.org

Notes to editors:

Pierre-Olivier Bergeron’s letter can be seen in full at http://www.theparliament.com/latest-news/article/newsarticle/europes-brewers-welcome-calls-to-turn-eu-alcohol-policy-into-action/. His letter followed the publication of an open editorial from Mariann Skar, Secretary General of Eurocare, expressing NGOs’ high hopes for the planned EU action plan on alcohol, in the face of the recent resignation from the EU Alcohol Health Forum of a few hard-line NGO members of Eurocare.

About The Brewers of Europe:

For more than a half century The Brewers of Europe has been the Brussels-based voice of the European brewing sector towards the European institutions and international organisations. Founded in 1958, it has 29 members, comprising 25 national brewer associations from the EU, plus Croatia, Norway, Switzerland and Turkey. Among the roughly 4000 brewers across Europe, the vast majority are small and medium-sized, local and family-run businesses. 2 million jobs are created by the European brewing sector.

image_pdfimage_print

O piwie

CZĘŚĆ X – RENESANSOWE PREFEROWANIE PIWA. FRANCUSKIE, ANGIELSKIE, WŁOSKIE UPODOBANIA BIESIADNE. SYBARYTYZM EUROPEJSKI (XV I XVI STULECIE).

Opublikowano: 8 listopada 2013

Jak świadczą badania francuskich historyków w XIV wieku ubodzy doświadczają głodu, wieś biednieje, liczne ciężary podatkowe obciążają mieszkańców rozlicznych prowincji. Oczywiście gospodarka zmieni się i „odbije” sobie, w przychodach w następnych wiekach (XV i XVI) jak zwykle, gdy mija zaraza, głód i wojny. Nie wszyscy są biedni, szlachta, społeczność dworska, bogaci mieszczanie inwestują, roztaczają opiekę nad artystami, bawią się, spożywają wykwintne potrawy, sięgają po dobre trunki, wysokiej, jakości wina i piwo.

Gospodarka wieku odrodzenia charakteryzuje się tzw. aktywnością gospodarczą szlachty, przy czym linia demarkacyjna procesów ekonomicznych przebiega wzdłuż Łaby (połownictwo, jak na przykład we Francji, gdzie chłopi zamiast płacić czynsz, oddawali właścicielom ziemi połowę plonów.), Na wschód od niej rozkwita gospodarka folwarczno-pańszczyźniana, (bo jest ziemia i tania siła robocza w postaci chłopów pańszczyźnianych). Tak jest w Rzeczypospolitej Jagiellonów. W Anglii zastosowany system ogrodzeń i wypasu owiec prowadzi do wczesnych form kapitalizmu (wełna owiec i włókiennictwo). Odrodzenie nobilitowało cywilizację miast, ale jednocześnie nie zapomniało wsi, odkrywając ją na nowo, gdy ma się pieniądze przepych przenosi się na łono natury budując wspaniałe rezydencje, ogrody, wodotryski. W tym środowisku nie brak pięknych naczyń do wypijania wielkich ilości wina i piwa. Piwo wypijają biedni chłopi (lub słabiutkie wina), ich świat nie krzyżuje się ze światem elit. Uprawa zbóż sprzyja produkcji piwa, bo jak pamiętamy ma ono funkcje odżywcze i może występować w charakterze potrawy np. piwnych polewek na pierwsze śniadanie.

W tle tych przeobrażeń gospodarczo-społecznych spożycie piwa powiązane z rolnictwem opierało się na browarnictwie i gorzelniach, produkcja piwna przynosiła zyski właścicielom szlacheckim, panujący dawał liczne ulgi browarnikom (w Polsce król Zygmunt August).

 Francja WALEZJUSZY – odrodzeniowe „wędrowanie” piwne. W pogoni za piwem

Jak podaje Robert Mandrou, jeden ze współautorów historii kultury francuskiej, drobni wieśniacy, ubodzy żyli zgodnie z tradycją rodzinną i chłopską starając się produkować głównie żyto, jęczmień, owies, trochę wina może piwa. Żyją w głęboko zakorzenionym i utrwalonym obyczaju wzajemnej pomocy sąsiedzkiej, gdzie wspólnie się orze, zasiewa i zbiera plony, bowiem: „szczupłe gospodarstwa wymagają pomocy: żniwa dokonywane sierpem (niemal wszędzie aż do XIX w.), orka radłem, tak trudnym do manewrowania (a przy tym tak mało wydajnym), wielkie wyręby w lesie, winobranie – wszystkie te prace wykonuje się wspólnie, podczas całych tygodni, całych miesięcy życia kolektywnego, w których wszyscy uczestnicy wspólnoty pomagają sobie nawzajem.”   Tradycja w jedzeniu i piciu (wino, piwo), myślenie, jakie oferował dziad, ojciec, sąsiad w kalkulacjach ekonomicznych i życiowych stanowiło rękojmię przeżycia nawet w cięższych czasach. Tematyka ta jest pasjonująca w szczegółach społecznych, np. o roli prostych, niewyuczonych proboszczów wiejskich, wierze chrześcijańskiej, przesądach, wierze w wilkołaki, czarownice, których to niepokojów nie ukoją stągwie piwa i dzbany wina, (choć w części przynajmniej tak).

Są oczywiście kręgi dworskie, całe to środowisko możnych otaczające dwór królewski, dwór Walezjuszy (później Burbonów), szlachta na prowincji i w Paryżu. Wielkie uczty, biesiadne przyjęcia o charakterze widowiskowym z górami jedzenia i hektolitrami trunków (piwa!) i innych napitków wysokoprocentowych. Wielkie rody francuskie jak i zamożne miasta organizują często oprócz

Wystawnych przyjęć, festyny, uroczystości rocznicowe, kościół inspiruje świętowanie kolejnych świąt – wszystkie te elementy sprzyjają wesołości, celebracji, raczeniu się napitkami piwem i winem, niekiedy wódką. Wieś francuska potrafi się bawić po ludowemu, wielcy państwo też, w swoim gronie. A jak to wyglądało w Anglii?

Angielskie przygody z piwem

Uczta. Uczta zorganizowana z okazji intronizacji arcybiskupa Yorku Georg` a Neurile`a kanclerza angielskiego w czasach Edwarda IV (1466-1467) ukazuje rozmiary tego przyjęcia, ilość jedzenia i wielkość picia. Pochłonięto naonczas 4000 kg zboża, 300 baryłek PIWA, 100 wina, wielką beczkę wina zaprawionego korzeniami, 104 woły, 1000 baranów, przeszło 300 wieprzy, 400 łabędzi, 2000 prosiąt, 4000 gołębi, 2000 kurcząt, 104 pawie, 500 danieli, jeleni saren itd. Serwowano 4000 zimnych pasztetów z dziczyzny, 1000 dań w galarecie wielobarwnej i 1000 dań w galarecie jednokolorowej, 4000 tortów lodowych, 600 szczupaków, 800 leszczy, mnóstwo słodyczy na wety na przykład wafli itd.

Wielka uczta wielkich panów i dam angielskich, wyższego duchowieństwa, funkcjonariuszy państwowych, dostojników miejskich świeckich i duchownych, mnichów, szlachty i ziemian jak również bogatych, wolnych wieśniaków z okolicy. Ta ewidencja odzwierciedla rozmach uczty, gwar, ruch, kolor, bogactwo strojów, wielość konwersacji, upijanie się piwem i winem „zaprawionym korzeniami”, ogólną wesołość i lekkość ducha. Współcześnie wielu miłujących biesiady z radością przeniosłoby się na taką monstrualną ucztę, myślę tu o dzisiejszych smakoszach piwa i koneserach wina.

Włoski pejzaż biesiadny

Wiele opracowań poświęcono włoskiemu odrodzeniu, bo tam skoncentrowała się siła geniuszu i kuźnia talentów wszelakich tworząc niepowtarzalną cywilizację na wiele pokoleń do dnia dzisiejszego włącznie. Leonardo da Vinci, Rafael Santi, Michał Anioł, Sandro Botticelli, och można by wymieniać wielu artystów, którzy tak jak zwykli śmiertelnicy sięgali po trunki, wina i piwa. W słynnym „Dekameronie” Boccaccia biesiada ucztujących spełnia wszelkie walory ochronne – idzie zaraza, wielka trwoga przez ziemie włoskie, więc aby zapomnieć o niej, urządza się uczty i wybiera królową i króla zebrania towarzyskiego.  Biesiady winne a może i piwne stanowią zaporę przeciw lękom śmierci i choroby. Można szaleć i bawić się, można też oddawać się ascezie i biczowaniu. Różne postawy ludzkie, różne preferencje obyczajowe, klamra tradycji i mentalności nastawiona na korzystanie w potoku piwa i wina z radości stołu, bądź całkowite zaprzeczenie witalności, humoru, śmiechu. Ta sama kanwa przeżyć, to samo spiętrzenie emocji, lecz reakcja, a może raczej odreagowanie odmienne, tak jak skomplikowany jest mechanizm ludzkiej psyche i uzewnętrznienia jej natury. Trunki alkoholowe są tylko zewnętrzną atrapą maskującą ból, strach i poczucie zagrożenia. Lecz tą stroną przyjemności opartą na doznaniach wzrokowych i smakowych.

Ziemia włoska jest piękna w krajobrazach, lazurowym niebie, łagodności pagórków, pastelowych barwach wyżyn i równin, ach znaleźć się we Florencji Medyceuszy, aby zakosztować wszelkich atrakcji, oglądania dzieł sztuki, choć nie wszystkie jeszcze powstały, bankietów, trunków, zręcznie unikając wojen i skrytobójczych knowań. Mnogość tworów państwowych i duża liczba dynastii we Włoszech, (stamtąd przecież pochodziła żona Zygmunta Starego Bona Sforza, dziedziczka księstwa Bari), stwarzała podglebie społeczne, polityczne i kulturowe dla różnych form mecenatu, dla rozmaitych rodzajów festynów, karnawałów, uczt, gdzie tradycyjnie sięgano po piwo, wina, miody.

Włochy siedziba, przynajmniej w części papieży, rodów Sforza, Medyceuszy, Gonzagów, tygiel emocji, zdrad, knowań politycznych – tam przecież słynny Nicollo Machiaveli napisze swego „Księcia” poradnik rządzenia „z przezornością i chytrością lisa”; mówi się do dzisiaj o makiawelicznym rządzeniu i makiawelicznych metodach, w rodzaju „cel uświęca środki.”  Zatrute wino i piwo, sztylety, silne środki odurzające i trucizny wszelakiego autoramentu stosowano wobec przeciwników politycznych, wrogów, spiskowców itp. Śmierć mogła czaić się na dnie kielicha lub kubka, miłość do alkoholu można było przypłacić życiem, gdy w stawce chodziło o władzę, zaszczyty, piękne kobiety. Warto w tym miejscu przypomnieć scenę z balu u szatana z „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Afanasjewicza Bułhakowa, gdzie w korowodzie sławnych szubrawców, morderców, psychopatów (a byli nimi także władcy tego świata) zjawiła się Teofana (z włoskiego – trucizna) oferująca kobietom truciznę w celu pozbycia się niechcianych mężów. Truciznę można było wlać do zupy, do kielicha, do piwa lub wina.

Renesans włoski „cierpki smak owoców południa” w sferze towarzyskiej opierał się o wystawne uczty promujące sybarytyzm, leniwość hedonistycznego podejścia do atrakcji życiowych –produktem owego sybarytyzmu były piękne szaty, zastawa, obrazy, rzeźby, pałace, ogrody, parki, wodotryski. Skłonność do luksusu cechuje możnych tego świata, wysoka, jakość trunków w pięknych naczyniach czyni ich rozpoznawalnymi i jakby rozgrzeszanymi z tych predylekcji, bo mają odpowiedni kapitał na zaspokajanie swych zachcianek. Na wysokiej, jakości piwa też. Tak było w renesansie, tak będzie w następnych wiekach przez barok, oświecenie, stulecia XIX, XX i XXI – z pewnym zastrzeżeniem – te wspomniane wieki z dominującą gospodarką kapitalistyczną rozpowszechniły kulturę piwną w różnych, niższych kręgach społecznych, masowa kultura oznacza masową konsumpcję i masowe spożycie piwa, choć luksus pozostanie niszą najbogatszych.

 

Autor: Maria Falińska

image_pdfimage_print

O piwie

CZĘŚĆ XI – RENESANSOWE HOŁUBIENIE PIWA. JAGIELLOŃSKIE UPODOBANIA NAPITKÓW WINA I PIWA. RZECZPOSPOLITA OBOJGA NARODÓW – konglomerat kultur i obyczajów. Biesiady dworskie, szlacheckie i mieszczańskie.(XV i XVI stulecie).

Opublikowano: 8 listopada 2013

RENESANSOWE HOŁUBIENIE PIWA

MARCIN KROMER XVI-wieczny dziejopis w relacjach o ówczesnej Polsce podaje takie informacje: „/…/ w całej Polsce używa się powszechnie piwa oraz chleba z mąki żytniej. W Prusach piwo robi się z jęczmienia, na pozostałym zaś obszarze Polski również z miałko zmielonej lub utartej pszenicy, gotowanej w wodzie z dodatkiem chmielu; do pszenicy dodaje się niekiedy żyta, bądź orkiszu czy owsa.”(s.60). W innym miejscu czytamy o wywozie towarów za granicę takich jak: żyto, pszenica, jęczmień, owies i inne zboża, len, chmiel, skóry wołowe, łój, wyroby białoskórnicze, miód, wosk, bursztyn, smoła, potaż, itd. a wśród nich PIWO!

Ta powszechność piwa oznaczała obecność tego trunku na stołach wielmożów tj. dworze królewskim, książęcym, szlacheckim i mieszczańskim a także chłopskim. Karczmy tak jak w poprzednim stuleciu, oferują kufle piwa, piwo bywa zapłatą i nagrodą za pracę czy usługę. Nadal popularne jest na zebraniach cechowych, umila spotkania towarzyskie i rodzinne. Obok wina, miodu i gorzałki.

MIKOŁAJ REJ z Nagłowic herbu Oksza, piewca mowy polskiej i dobrego gospodarowania na własnej ziemi, tj. we folwarku, w sadzie i w ogrodzie, prezentuje swe szlacheckie credo w „Żywocie człeka poczciwego” Ach waszmość Reju twe opisy pór roku są miłe duszy wrażliwej na piękno polskiej przyrody, nostalgicznego krajobrazu i dobrego jedzonka i świetnego piwka  („Rok na czterzy części rozdzielon”).

Przede wszystkim wiosna „Wiosnę, kto niedbale opuści, siła na tym należy”, a w niej pilnowanie zasiewów i wzrastania zbóż wszelakich takich jak żyto, pszenica, „jęczmyk miły a owies”. Rozkoszne są pory roku i rozkoszne jest czytanie tekstu Reja znamionującego gospodarską obrotność. W tym rozdziale o wiośnie zaznaczmy mową rejowską fragmencik o zbożach i piwie:, „Bo nie maszci zboża inszego pożyteczniejszego, jedno żyto, pszenica, jęczmyk miły a owies. Bo ty drobne rzeczy ani wzwiesz (ani się spostrzeżesz-M.F.) jakoć się rozlecą. Ale z tych drugich zbóż już masz chleb, już masz piwo, już masz konia, już masz wołu, już masz połeć, już masz owieczkę. A z tego wszystkiego i pieniążki, i hojna potrzeba domowa urośnie. A z ostatkiem też, kto nie ma portu (chodziło o spławianie zboża Wisłą do Gdańska), więc do targu albo słodmi wyszynkować (tj. resztę sprzedać albo wykorzystać do wyrobu PIWA). Wszystko, co pilny a troskliwy gospodarz zasieje to urośnie i w plonach stokrotnie da nagrodę wzbogacając właściciela. A piwko przysporzy wesela w sercu i radości z posiadanego majątku.

A gdy nastanie lato? „Lato, gdy przydzie, co z nim czynić” „Nuż, gdy przydzie ono gorące lato, azaż nie rozkosz, gdy ono wszytko, coś na wiosnę robił, kopał nadobnieć doźrzeje a poroście? Anoć niosą jabłuszka, gruszeczki, wisneczki, śliweczki z pierwszego szczepienia twego, więc z ogródków ogóreczki, maluneczki, ogrodne ony ine rozkoszy.” Ta piękna staropolszczyzna subtelnie oddaje sielski nastrój panujący w dobrze prowadzonym gospodarstwie szlacheckim i zawsze mnie rozczula malarski wręcz opis poszczególnych czynności dobrego gospodarza i sprawnej gospodyni. Lato jest okresem pięknych żniw i baczenia, aby „brogi” nie były mokre, a w razie zagrożenia plony muszą być umieszczone w gumnie (stodole). Radość z dobrych plonów może być asumptem do zabaw, spożywania posiłków na świeżym powietrzu, delektowania się piwem tak bezpośrednio towarzyszącym produktom zbożowym.

Potem następuje jesienna aura – „ Jesienne rozkoszy i gospodarstwa” a w nim: „Przydzie jesień, azaż nie rozkosz do siana się przejeździć? Ano nadobnie uorano, nadobnie sieją, włóczą śpiewają…”Osobny rozdział poświęcił Rej „gospodarstwu jesiennemu, domowemu”i czynnościom nieodzownym przy robieniu zapraw, gromadzeniu zapasów troskliwą ręką. Mówi z gospodarską troską o domowym paleniu wódeczek: „ Zaż też wadzi i powidłek sobie nadziałać, owoców nasuszyć, różyczek albo innych ziółek nasmażyć, wódeczek napalić?” Wszystko to rozkosz a krotofila, a dom wszytkiego pełen, co jest barzo wielki przysmak ku rozkosznemu a spokojnemu żywotowi człowieka poćciwego.” Po czynnościach gospodarskich można wesoło czas spędzać z przyjaciółmi, biesiadując w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, gdzie piwko, gorzałka czy wino przygotowane własnymi rękami (szczepienie domowej, szlachetnej winorośli) stwarzają aurę „rozkosznej” beztroski. Czas jesienny, subtelnej zadumy przygotuje nas do zimowych atrakcji.

   „Zima, co za pożytki i co za rozkoszy w sobie ma.”

Autor dzieli się refleksjami dotyczącymi polowania w zimie, łowienia ryb („niewody zapuścić, ryb rozlicznych nałowić”), zakładania sideł na ptaki (dziś to potępiamy, ale to przecież XVI stulecie!).A w domu? „Ano izba ciepła, ano w kominie gore, ano potraweczek nadobnych nagotowano, ano grzaneczki w czaszy w rozkosznym PIWIE (powiększenie autorki) miasto (zamiast) karasków pływają!”

Taki był ten renesans – poplątany politycznie, „znerwicowany religijnie” – reformacja, oferujący nowe wyzwania epoki – humanizm, układający credo dla ludzkich dążeń, czyli hasło człowiecze: homo faber. Innymi słowy, człowiek kowalem swe losu, coś z własnym życiem należy a nawet można zrobić, aktywizacja gospodarcza szlachty podobnej do Reja stwarzała im warunki dobrego życia – ars bene vivendi . W tym ideale mieściła się gospodarka zbożowa i warzelnie piwa, radość wynikająca z pełnego spichlerza i beczułek piwa i winka. Zdrobnienia stosowane przez pisarza podkreślają uroki polskiej wsi (jak powie ktoś później „wsi spokojna, wsi wesoła”), spokój serca wynikający z zasobności mieszka i ogólnego dobrobytu, bo przecież był to czas efektywnej gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej, gdzie i chłopi partycypowali w tej zamożności spożywając mięso i piwo, także wódkę.

Wracając do naszego polskiego piewcy uroków polskiej gospodarki – zima i delektowanie się ciepłem i sytością domu szlacheckiego  wpisane jest w ceremoniał porządkowania spraw domowych i publicznych, zima jest czasem refleksji i spokoju, prace rolnicze są zakończone, do przedwiośnia daleko i nowych zasiewów. Dlatego „A wszakoż i winko, i miąsko, i piwko zamożysty (obrotny) darmo mieć może, jako dziś niektórzy działają kupiwszy kilko albo kilkonaście beczek, za połowicę (tj.połowę) mało swych pieniędzy nie weźmie, a połowicę darmo pije.” Komentując ten XVI wieczny fragment, powiemy, że człek roztropny, obrotny za połowę odzyska swój wkład pieniężny w sytuacji oddania wina i piwa do karczmy za cenę dwukrotnie wyższą od pierwotnej. Rej pisze: „Także i piwo, mając swój browar, by też dobrze połowicę do karczmy dał, a połowicę sobie zostawił, tedy za onę połowicę weźmie pieniądze swoje.” Piwem można spokojnie i do woli raczyć się w domu, częstować rodzinę i przyjaciół i jeszcze mieć zyski z pieniędzy karczmarza, któremu dostarczymy beczki tego miłego sercu alkoholu.

Zamykając klamrą owe wynurzenia „poczciwego człowieka” dzięki plastyczności opowiadania można wyobrazić sobie ów wieczór zimowy w ciepłej izbie, gdzie szlachcic w kontuszu i delii siedzi z przyjacielem lub przyjaciółmi, obok dzieci, jako „błazenkowie kuglują, żonka z panienkami szyje, też się z tobą rozmawia”.

Trzymają w rękach kufle piwa, piana osiada na wąsach, omawia się nowinki polityczne, powiatowe i ogólne z kręgów dworu królewskiego, a nawet z dalekiego świata, ale u nas, w Polsce jest lepiej, jest zamożniej, nasza żywność jest najlepsza i cały cywilizowany świat nie może się bez niej obejść (tzw. syndrom postrzegania gospodarki Rzeczypospolitej, jako „ Spichlerza Europy”).  W wielkim kominku płoną szczapy drewna, poblask pada na twarze dorosłych, migocze w tafli piwa, a „pieczenia się wieprzowa dopieka, cietrzew w rosołku, a kapłun tłusty z kluskami dowiera (dogotowuje się – M.F.), Więc rzepka, więc ine potrawki – a czegóż ci więcej trzeba?” Konkluduje Rej, że jeśli tylko zechcesz możesz korzystać pracowicie ze wszystkich dóbr, jakie Bóg daje dla przyjemności człowieka – „Byś jedno sam chciał, a sam tego i nabyć, i użyć umiał, tedyć Pan Bóg wszytkiego dosyć dał.”  Ot taka swoista filozofia człowieka renesansu, z jego hedonistycznym podejściem do życiowych zadań, w których mieści się kultura piwa i jego rozpowszechnianie w domach, karczmach, pałacach. Hołubienie piwa w renesanowych domostwach buduje świadomość pewnej wspólnoty cywilizacyjnej – przyjrzyjmy się upodobaniom piwnym na dworze królewskim Jagiellonów. Ten ogląd dotyczy jednak następnego cyklu wędrówek piwnych.

 

WYBRANA LITERATURA CZĘŚCI X I XI

  1. Jacob Burckhardt, Kultura odrodzenia we Włoszech. Próba ujęcia. Przełożyła Maria Kreczowska. Wstępem poprzedził Mieczysław Brahmer. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1991.
  2. Jan Stanisław Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce. Wiek XVI – XVIII. Tom I i II. Wstępem poprzedził Janusz Tazbir. Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1994.
  3. Jean Delumeau, Cywilizacja odrodzenia. Przełożyła Eligia Bąkowska. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993.
  4. Georges Duby, Robert Mandrou, Historia kultury francuskiej. Wiek X-. XX. Przełożyła Hanna Szumańska – Grossowa, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1965
  5. Dzieje Poznania do roku 1793, p.redakcją Jerzego Topolskiego, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa – Poznań 1988, t.1 i 2.
  6. Marcin Kromer, Polska, czyli o położeniu ludności, obyczajach, urzędach i sprawach publicznych Królestwa Polskiego księgi dwie, Przekład Stefana Kazikowskiego, wstęp i opracowanie Romana Marchwińskiego, Pojezierze, Olsztyn 1977.
  7. Władysław Łoziński, Życie polskie w dawnych wiekach. Wydawnictwo Literackie Kraków 1974.
  8. Polska w epoce odrodzenia. Państwo, społeczeństwo, kultura, p. red.Andrzeja Wyczańskiego, Warszawa 1986
  9. Mikołaj Rej, Żywot człowieka poczciwego, t. I i II. Opracował Julian Krzyżanowski, Ossolineum, Wrocław 2003.
  10. Jan Rutkowski, Wokół teorii ustroju feudalnego. Prace historyczne. Wyboru dokonał, opracował i wstępem poprzedził Jerzy Topolski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1982.

 

Autor: Maria Falińska

image_pdfimage_print

image_print