Dla mediów

Piwowarzy: rok 2014 zapowiedzią stabilizacji sprzedaży

Opublikowano: 31 marca 2014

W ciągu czterech kwartałów 2013 roku polscy piwowarzy sprzedali na rynku krajowym prawie 37 mln hl piwa, co dla branży piwowarskiej oznacza 2,2% spadek w stosunku do rekordowego pod względem sprzedaży roku 2012.  Związek Pracodawców – Browary Polskie, prognozuje, że w 2014 roku sprzedaż ustabilizuje się na obecnym poziomie, nie wykluczając jednocześnie niewielkiej, 1% poprawy wyników.

image_pdfimage_print

O piwie

XVIII – OSIEMNASTOWIECZNE „NAMASZCZANIE” PIWEM – POZNAŃSKIE PORZĄDKI PIWNE.

Opublikowano: 20 marca 2014

TAK NA WSTĘPIE: TRADYCJA , TO CO DOBRE, DAWNE PRZEPLATA SIĘ Z NOWOŚCIAMI CZASÓW SASKICH (1697-1763) I EPOKĄ KRÓLA STASIA –STANISŁAWA AUGUSTA PONIATOWSKIEGO (1764-1795).

W XVIII stuleciu nadal funkcjonowała gospodarka folwarczno-pańszczyźniana , a fachowa literatura rolnicza autorstwa Haura i Gostomskiego dostarczała  wielu cennych rad gospodarzom , w tym o produkcji i spożyciu piwa.  Nadal korzystano z pól, łąk, lasów, stawów bazując na własnych zasobach, preferencjach smakowych, przyzwyczajeniach, tradycji w zakresie produkcji i spożywania pokarmów, także napojów : piwa, wina i gorzałki. Apteczki domowe zapełniane  alkoholem  i przysmaczkami stały otworem przed domownikami i gośćmi , tak mężczyźni jak i kobiety sięgali po nie często, przynajmniej do czasu aż w Oświeceniu pojawi się kawa wypierająca, zwłaszcza wśród kobiet, alkohol(choć nie do końca ). Kufle, kufelki, dzbanki, stągwie, szklanki, szklanice, flasze, flaszki, rynienki a nawet damskie trzewiki (raczej panieńskie z których w trakcie uczty w XVII i XVIII stuleciu wypijano toasty!) służyły  miłośnikom piwa i wina – każde naczynie było dobre bo pozwalało cieszyć się trunkami i serwować je gościom. Aura stulecia XVIII mimo wielu wojen, epidemii i głodu sprzyjała weseleniu się w miłej kompanii, piciu ponad miarę, układaniu facecji, krotochwilnych wierszy, przysłów, pieśni (w rodzaju: „piwo, piwo,  piwo musi być/ gdy nie ma piwa, głowa się kiwa/ piwo, piwo, piwo musi być!). Przyjmowano gości, celebrowano wesela i chrzty w czasie spokojnym od zawieruchy wojennej, chociaż upadek ojczyzny, tj. kolejne zabory 1772, 1793, 1795 wywoływały u wielu ataki pijaństwa (rozpacz, poczucie krzywdy, zawstydzenie?) pochłaniania w dużych ilościach piwa z gorzałką lub z winem.

 

ACH  TEN WIELKI „ARCYBIRBANT” AUGUST II MOCNY I JEGO KOMPANIJA

Jak wspomniałam August II Sas był władcą uwielbiającym uczty, bale, był arcybirbantem , cały drezdeński dwór uczestniczył w szale karnawałowym, szalonych biesiadach, orgiach opilstwa. Od zawsze nie lubię tego władcy (strzelał dla przyjemności z okien pałacu Saskiego do kotów i psów – wedle Władysława Konopczyńskiego)  i pamiętam własne zdumienie, gdy w latach siedemdziesiątych zwiedzając Drezno spostrzegłam posąg cały ze złota – był to August na koniu, ”mój” nielubiany król , ale akceptowany i kochany przez Drezdeńczyków. Władca był chodzącą reklamą trunków piwa i wina powiedzielibyśmy dzisiaj, a ówcześni pamiętnikarze (Jędrzej Kitowicz, Adam Moszczeński) i literaci podnosili te królewskie preferencje. Umiłowanie trunków przez króla mogliśmy zaobserwować w ekranizowanej powieści Stanisława Ignacego Kraszewskiego „Hrabina Cosel” ze świetną rolą Mariusza Dmochowskiego jako Augusta II.  Szał karnawału   w Dreźnie, alkohol, maski, szalone tańce i galopady- dwór się bawił ze swoim królem, co usilnie krytykowała matka króla wychowująca następcę tronu; jednak drezdeńczycy uwielbiali te rytuały biesiadne wprowadzające szaloną radość i niepohamowane bachiczne dokonania (które przekreśli okupacja Drezna przez Prusaków).

 

DROGIE, CIĘŻKIE PIWO ANGIELSKIE – PORTEROWE  WĘDRÓWKI  W RZECZYPOSPOLITEJ  XVIII STULECIA.

Porter butelkowany w Londynie sprzedawany był w Warszawie, w magazynach „angielskich”, popularnych w XVIII wieku, a zapłatą była  polska pszenica, drzewo masztowe, potaż, wańczos . Duże zapotrzebowanie na angielskie piwo wywołało pewną metamorfozę rodzimego  rynku zbytu –  zaczęto je wyrabiać na miejscu, w Polsce. Pierwszym inicjatorem tej produkcji w połowie XVIII wieku był koniuszy Wielopolski. Inną metodą propagowania sprzedaży angielskiego piwa był zbyt  otwockiego, wilanowskiego i inflanckiego piwa jako gatunków piwa angielskiego . Jak informuje Jędrzej Kitowicz („Opis obyczajów za panowania Augusta III”) szacunkiem darzono piwo angielskie (zwłaszcza w Krakowskiem i Sandomierskiem).  Według Jana Stanisława Bystronia w drugiej połowie XVIII stulecia piwa krajowe traciły na wartości, spychano je do rzędu trunków pijanych przez ludzi prostych i ubogich. W Wielkopolsce znaczną estymą cieszyło się piwo grodziskie, jasne, lekko musujące, bowiem lekarze przydali mu etykietkę środka leczniczego, w rodzaju musującej  wody  mineralnej , lekkiej , smacznej i słabej, cienkiej  nie wywołującej stanu zamroczenia alkoholowego. Żartowano z piwa mazowieckiego, które biedni Mazurzy wypijali w dużych ilościach, jako piwa tanie i „lurowate”, ale wystarczające dla tych, którzy mieli „chude sakiewki”, a wiec mało grosza.  Pocieszyć się piwem angielskim nie mogli bo było zbyt drogie, nie na ich stoły i możliwości finansowe. Mogli wysłuchać natomiast  znanego w poprzednim, XVII stuleciu wiersza Wacława Potockiego (nie cierpiał Mazurów!) , który zacytujemy w ślad za Bystroniem: „Jest ci w Polsce bóg piwny. Piwoszem się zowie/ Ale go ułapili w Czersku Mazurowie./Niechże się swoim szczycą , co im gęby krzywi.” Wiek XVIII powielał znane rzeczy z poprzednich epok, przydając w Oświeceniu więcej ironii, krytyki i zgryźliwości –  piwo czerskie scharakteryzowane zostało  w piosence o Mazurach, którzy w „Czersku na złym piwsku” popili się. W tej epoce krytykującej krajowe piwa, znaleźli się obrońcy starych obyczajów, starego, polskiego piwa, zwłaszcza, że konkurencję kreowały wina polskie i zagraniczne, miody i angielskie piwo.(głos obrończy dołączył Ignacy Krasicki w swych „Listach”).

 

POZNAŃSKIE PORZĄDKI PIWNE W XVIII WIEKU. CHCIAŁOBY SIĘ RZEC POZNAAKÓW WĘDRÓWKI PO POZNANIU I OKOLICZNYCH MIASTECZKACH I PRZEDMIEŚCIACH.

Nawały wojenne, klęski elementarne (zarazy, powodzie) z początków XVIII stulecia wywołały  wysiłki podjęte w dalszych latach tej epoki filozofów, literatów, uczonych, w kierunku odbudowy i ożywienia gospodarki Rzeczypospolitej. Chodziło o handel, rzemiosło, gospodarkę miejską i wiejską, reformy rolne, aktywizację podmiejskich miasteczek  i przedmieść koniecznych dla prawidłowego rozwoju ośrodków miejskich. W przypadku mojego rodzinno-rodowego Poznania wzrosło znaczenie na przykład  Chwaliszewa, będącego  największym dostawcą piwa i innych alkoholi na poznański rynek (choć ludzie kupowali tam także mięso i mąkę). W „Dziejach Poznania” nad którymi pracowaliśmy w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, znajdziemy analizę produkcji i  zbytu żywności w grodzie poznańskim i miasteczkach, która  nie podlegała jurysdykcji miejskiej, bowiem stanowiła fragmenty  łączącego się organizmu miasta. Obie te części zostały scharakteryzowane pod kątem produkcji i konsumpcji piwa, przy czym obserwujemy niestety stały spadek produkcji piwa w samym mieście, przy wzroście produkcji na przedmieściach, zwłaszcza w obrębie  Chwaliszewa.

 

ŚWIAT POZNAŃSKICH PIWOWARÓW I CHWALISZEWSKICH TEŻ.

Piwowarzy poznańscy w latach dwudziestych XVIII wieku produkowali średnio mniej więcej 14-15 tysięcy beczek piwa  rocznie , co oznacza 3 miliony litrów tego napoju, w latach trzydziestych około 12 tysięcy beczek, a w latach 1761 – 1762 tylko 6 tysięcy  beczek bo był nieurodzaj i ceny zboża poszły w górę. Lata 1785-1787 są okresem rosnącej produkcji piwa do ok.11 tysięcy beczek rocznie. Według danych badaczy w  latach osiemdziesiątych średnia, roczna produkcja piwa obejmowała 11 tysięcy beczek  (41%) i tu chodzi o piwowarów poznańskich, także  piwowarzy    chwaliszewscy produkowali 11 tysięcy beczek, zaś szlachta i duchowieństwo ok.3 tysięcy  (10,6%). Przywóz piwa spoza miasta, przede wszystkim z Grodziska,  obejmował  2 tysiące beczek rocznie tj. 6,5%. Na rynku obecna była pewna ilość piwa produkowanego nielegalnie lub półlegalnie .

Reasumując powiemy , że w  Poznaniu, na rynki trafiało  7 MILIONÓW LITRÓW PIWA ROCZNIE, zaś średnia konsumpcja dzienna piwa obejmowała ok.2,5 litra (na wsiach podobnie – 2,3 litra). Jeśli chodzi o stronę prawną, legislacyjną, to w 1771 roku podkreślano wyraźnie, że prawo szynkowania piwa i wódki mają tylko członkowie cechu piwowarów, kupcy i urzędnicy  miejscy, natomiast inni winni zaniechać  warzenia i wyszynku piwa i wódki, koncentrując się na wyuczonym rzemiośle.  Omijano to rozporządzenie, bowiem 29 stycznia 1772r. ponownie przypomina się o prawie szynkowania piwa i wódki przez wymienione wcześniej osoby i instytucje. Nie przestrzegano zbyt pilnie dekretu króla Augusta III z 1736 roku nakazującego  produkować piwo w jurydykach i przez szlachtę posiadającą domy w mieście. Okoliczne miasteczka i przedmieścia  Poznania dostarczały na rynki głównie żywność i piwo i to w konkurencyjnych cenach, co wywoływało sprzeciw piwowarów, rzeźników i piekarzy. Ich apelacje były jednak nieskuteczne, a to za sprawą nieuczciwych szlachciców, którzy żywność i piwo sprzedawali jako towary wyprodukowane we własnych dobrach.  Ratusz więc milczał, a w każdym razie udawał, że nie łamie się prawa.

 

METAMORFOZY RZEMIOSŁ CECHOWYCH

W pierwszej połowie XVIII wieku rzemiosło cechowe Poznania przechodziło pewną metamorfozę, oznaczającą znaczące zróżnicowanie ekonomiczne i społeczne w obrębie całego rzemiosła, jak i wewnątrz cechów określonych gałęzi wytwórczości. Poza tym, co warto podkreślić, rzemieślnicy posiadający kapitał pozyskiwali prawo wolności przemysłowej,  co oznaczało, że obok podstawowej działalności cechowej, uczestniczyli w innych dla siebie lukratywnych przedsięwzięciach rynkowych. To wspomniane zróżnicowanie ekonomiczne wewnątrz cechów obserwujemy w CECHU PIWOWARSKIM, bowiem od 1730 roku, po tym jak do cechu przyłączył się cech słodowników mamy do czynienia z rozbiciem na dwie grupy. Po pierwsze na piwowarów bogatych a po drugie na biedniejszych traktowanych jako najemni pracownicy. W tym kontekście warto zatrzymać się na chwilkę nad sprzedażą detaliczną wódki, ale to zanalizujemy w felietonie kwietniowym.

 

Autor: Maria Falińska

image_pdfimage_print

O piwie

XIX – OŚWIECENIOWE ZWIERCIADŁO SZTUK WSZELAKICH I PEREGRYNACJE PIWNE. W STRONĘ NOWYCH CZASÓW, NOWYCH IDEI I TECHNIK

Opublikowano: 20 marca 2014

A PO REWOLUCJI  „DYSKRETNY UROK BURŻUAZJI”, O KTÓRYM WARTO MÓWIĆ NIECO DŁUŻEJ TO ZNACZY PRZEZ KILKA FELIETONÓW. (ALE TO BĘDZIE JUŻ „DUMNY WIEK XIX).

Skończyliśmy poprzednie rozważania o pokoleniach rewolucyjnych, w szczególny sposób manifestujących przeobrażenia nowych czasów, nowych porządków prawnych, społecznych, obyczajowych. Rewolucja odciska się na ubiorach, stylach życia, nawet na imionach jakie nadawane są nowonarodzonym  dzieciom. W latach 1793-1794 dzieci otrzymują imiona Perykles, Brutus, Marat, Mucjusz Scewola, imiona oznaczające warzywa lub miesiące: Navette, Messidrice, Betterave. Potem to mija, ale jak mówią historycy francuscy, jeszcze w stuleciu XIX spotykamy oryginalne imiona w rodzaju Epikur-Demokryt. Rewolucja wkracza na wszystkie płaszczyzny życia publicznego i  prywatnego nie zakazując jednak hołubienia trunków piwa i wina czy domowych wiśniówek-sławnych niekiedy w danej okolicy, rodzinie, gospodzie. Wywrócenie starego ustroju feudalnego, wprowadza nowy język opisujący realia ustrojowe i społeczne, nowe myślenie krytykuje religię i pojmowanie sacrum, nie usunie jednak przyzwyczajeń smakowych i kulinarnych (przynajmniej wszystkich). Rewolucja wkracza w życie rodzinne – śluby są cywilne zawierane w obecności urzędnika (Artykuł 7 Konstytucji z 1791r.), gdzie duchowny pełni rolę świadka, respektowane są rozwody, laicyzacja ogarnie wiele obszarów życia, życie publiczne wydaje się jawne, prywatne podejrzane. Pić można jednak wszędzie, alkohol dodaje animuszu rewolucyjnym dokonaniom. A więc chwała PIWU I JEGO DEGUSTATOROM!!

 

A W RYCINACH „BUTELKA” STRACH PRZED RUINĄ ŻYCIA DOMOWEGO.

Zaczyna się także rzeczywistość burżuazyjna , świat robotników pracujących w fabrykach i właścicieli tychże fabryk, alkoholizm, który towarzyszy ciężkim dniom pracy i walka różnych towarzystw z tym nałogiem. Przywołajmy tutaj francuską seryjną opowiastkę, (niemal komiks?) o niszczeniu rodziny robotniczej przez alkoholizm i demoralizację wszystkich jej członków na skutek alkoholizmu ojca rodziny i jego żony. Były to słynne wówczas ryciny rytownika Cruikshanka  „Butelka” ukazujące porządną rodzinę robotniczą w wygodnym, czystym domu, posilającą się razem przy stole. Niestety urok domowego ogniska przy cieple płonących polan w kominku zostaje naruszony, gdy ojciec popijając częstuje kieliszkiem żonę. Potem zaczyna się całkowity rozkład rodziny – ojciec zabija butelką żonę, sam będąc obłąkany, córka zostaje prostytutką, a syn sutenerem. Taki  dramatyczny obrazek służył działaczom organizacji wstrzemięźliwości jako argument przeciwko kupowaniu piwa czy gorzałki, prawidłową sytuacją była zdrowa rodzina unikająca trunków, zaś kobieta winna być strażniczką cnót domowych. Jak ognia i podszeptów szatana unikać trunków prowadzących do ruiny porządne rodziny.

 

TRUNKI „USPOKAJACZAMI” SUMIEŃ?

Oczywiście inna była rola prostej kobiety,  żony robotnika, a inna  kobiety ze środowiska  szlacheckiego czy rosnącej w siłę burżuazji. O ile kobieta z ludu winna była posiadać wiele umiejętności praktycznych takich jak szycie, gotowanie, sprzątanie, wyszywanie itd., o tyle kobiety z rodzin burżuazyjnych, reprezentując  rodzinę i ród  mogły się bawić i  pijać kosztowne wina w wykwintnych kieliszkach, może piwo, w umiarkowany sposób. Czasy porewolucyjne a potem epoka napoleońska są świadkami pogłębiającej się nierówności społecznych, konfliktów, wielkich  obszarów nędzy i upodlenia ludzkiego. Wówczas wkracza alkohol i trunki mogą pełnić rolę „uspokajaczy” sumień . Z drugiej strony nic złego nie było w tym, aby po ciężkiej pracy pocieszyć się jednym lub paroma kuflami piwa. Ot, taki zasłużony relaks, ale czy zawsze kończyło się na kilku piwkach? Najczęściej nie, jak świadczą  źródła pamiętnikarskie, dzienniki czy artykuły prasowe wieku XIX, a nawet wieku XX (Jako przykład przywołać warto zjawisko. „ciężkiego”, mającego tradycyjne umocowanie, upijania się  bohaterów felietonów „Wiecha” pisanych w Polsce międzywojennej i w pierwszych latach Polski Ludowej – pana Piecyka, szwagra Piekutoszczaka, Walerego Wątróbki itd. ).

 

METAMORFOZY EKONOMII WOLNORYNKOWEJ. ANGIELSKIE PIWA I INNE TRUNKI.

Osiemnasty wiek prowadzi nas prostą drogą do gospodarki kapitalistycznej Europy zachodniej (akumulacja pierwotna w XVII i XVIII wieku – wedle Jerzego  Topolskiego), do właścicieli manufaktur, potem fabryk , którzy tworzą wielkie fortuny, a co za tym idzie budują nowy porządek ekonomiczny, rzeczywistość wolnego rynku (liberalizm z hasłem „niewidzialnej ręki”), z rzeszami tych, którzy zapełniają fabryki – klasą robotniczą. Robotnicy, podobnie jak ongiś rzemieślnicy cechowi, spędzają czas wolny w barach czy zajazdach, w dawnych karczmach, szynkach. Przysłowiowy kufel piwa trzymają w ręce robotnicy francuscy, niemieccy czy powołani do istnienia przez rewolucją przemysłową w Anglii, pracobiorcy jej licznych zakładów przemysłowych. Właśnie wiek XVIII jest czasem dwóch podstawowych procesów ekonomiczno-technologicznych – rewolucji przemysłowej w Anglii, oraz likwidacji procesów stagnacji i regresu w Europie. Wczesna  industrializacja na gruncie angielskim stworzyła warunki dla rozwoju fabryk, gdzie biedota ze wsi znajdzie zatrudnienie by zarobić na przysłowiowy „kieliszek chleba”.  A poważniej – ciężka praca ludzi ubogich opisana przez Dickensa w „Klubie Pickwicka” nie jest usprawiedliwieniem czy wymówką skłonności do trunków – to pozwala przeżyć, zrelaksować się, zabawić, ulżyć presji biedy i nadludzkiego wysiłku. Uprzemysławiana Anglia jest wówczas krajem porteru, różnych gatunków wódek, win; Anglicy piją grog, poncz jak pan Pickwick , rozmaite nalewki, likiery. Nawet w więzieniu za długi sprzedaje się alkohol, oczywiście potajemnie, nielegalnie włączając w te szachrajstwa strażników więziennych (dickensowski pokój świstaków , gdzie świst jest sygnałem otwarcia drzwi i gdzie za pieniądze serwuje się kieliszek wódki). Kufel świeżego piwa towarzyszy śniadaniom przyjaciół pana Pickwicka. W owej osiemnastowiecznej i  dziewiętnastowiecznej Anglii piwo cieszyło się wielką popularnością, a powszechność dokonań cywilizacji przemysłowej  zwiększała produkcję trunków odpowiednio do mocy przerobowej w danej okolicy. Piwo należało do materialnych symboli kultury angielskiej, było ikoną dobrego wypoczynku i zasłużonych wakacji, podczas, których można było raczyć się piwkiem i błogostanem wynikającym z walorów smakowych i kolorystycznych napitku. Tylko nie wszyscy z tego korzystali, bo po prostu nie mieli odpowiednich środków –  dla nich była zwykła woda, tańsza choć nie tak atrakcyjna jak piwo czy inne trunki.

 

LITERATURA WYBRANE POZYCJE.

  1. Czasy saskie. Wybór źródeł. Wstęp i objaśnienia Józef Feldman, Ossolineum ,Wrocław 2004.
  2. Karol Dickens, Klub Pickwicka. Przełożył Włodzimierz Górski. Uzupełnili Zofia i Wiktor Popławscy, t.1 i 2. Wydawnictwo Muza, Warszawa 1995.
  3. Dzieje Poznania do roku 1793 t. 1,  p.  red. Jerzego Topolskiego,  Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa – Poznań 1988.
  4. Historia życia prywatnego, t.4 Od rewolucji francuskiej  do I wojny światowej,  pod red. Michelle Perrot, Zakład Narodowy im Ossolińskich. Wrocław-Warszawa-Kraków 2006.
  5. Zbigniew Kuchowicz,  Obyczaje staropolskie XVII – XVIII wieku, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1975
  6. Jerzy Topolski, Gospodarka polska a europejska w XVI – XVIII wieku. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1977.

 

Autor: Maria Falińska

image_pdfimage_print

O branży

Browary: Rozporządzenie Parlamentu podkreśla konieczność zajęcia się nadużywaniem alkoholu w Europie

Opublikowano: 11 marca 2014

W dniu 11 marca 2014 roku Komisja ds. Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego przyjęła Rozporządzenie w sprawie Strategii UE ds. Alkoholu. Ponadnarodowa organizacja The Brewers of Europe potwierdza zobowiązanie Browarów do działań przeciw szkodom wyrządzanym przez nadmierną konsumpcję alkoholu.

“Rozporządzenie Parlamentu na temat Strategii UE ds. Alkoholu słusznie podkreśla konieczność zajęcia się kwestią nadużywania alkoholu, w tym spożywania alkoholu przez nieletnich oraz upijania się pod koniec tygodnia, jak również prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu oraz picia alkoholu podczas ciąży”, powiedział Pierre Olivier Bergeron, Sekretarz Generalny The Brewers of Europe. „Jeśli mamy zagwarantować bezpieczną i rozsądną konsumpcję alkoholu w Europie, konieczne są dialog interaktywny, ścisłe partnerstwo oraz przede wszystkim skierowane do odpowiednich grup docelowych wspólne działania.”

The Brewers of Europe wierzą, że ukierunkowane działania przeciwko nadużywaniu alkoholu są warunkiem wstępnym do osiągnięcia celów Strategii UE mającej za zadanie wsparcie Państw Członkowskich w ograniczaniu szkód związanych ze spożywaniem alkoholu. Chociaż spożycie alkoholu spadło podczas kryzysu gospodarczego, nadal istnieją poważne problemów związane z nadużywaniem alkoholu. Browary Europejskie wierzą, że wzmacnia to zasadniczo potrzebę koncentracji na egzekwowaniu istniejącego ustawodawstwa oraz planowanych działań na szczeblu lokalnym, skierowanych do tej mniejszości, która nadużywa alkoholu, a nie na wprowadzaniu nowych, odgórnych rozwiązań skoncentrowanych na konsumpcji jako takiej.

The Brewers of Europe jest w pełni zaangażowane w zaplanowane inicjatywy związane z nadużywaniem alkoholu poprzez zobowiązania o dużej wadze, takie jak EU Beer Pledge, samoregulacja rynkowa, projekt SMART obliczony na ograniczenie prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu, uruchomionego we współpracy z pozarządową organizacją UE European Transport Safety Council (Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu) oraz Europejskim Forum ds. Alkoholu i Zdrowia, a ponadto zaangażowane są w wiele działań w ramach partnerstwa lokalnego.

“The Brewers of Europe przyjęły z radością apel Parlamentu do Komisji, aby prowadzić konsultacje z właściwymi interesariuszami, takimi jak Forum, gdzie Browary Europejskie są autorem ponad 100 z 250 zobowiązań przedłożonych dotychczas”, powiedział p. Bergeron.

“Zważywszy na nasze aktywne zaangażowanie w Forum, nie powinno dziwić to, że The Brewers of Europe popierają europosłów w ich apelach wzywających wszystkich interesariuszy do udziału w Forum i tym samym umożliwiają stworzenie skutecznych działań w celu ograniczenia szkód wyrządzonych przez alkohol.”

The Brewers of Europe popierają obecną Strategię UE, która przyznaje UE kluczową rolę w sterowaniu debatą na szczeblu krajowym i lokalnym poprzez wymianę najlepszych praktyk, danych i dowodów.

P. Bergeron podsumował, jak następuje: “We wszelkich naszych wysiłkach w celu rozwiązania problem nadużywania alkoholu nie powinniśmy tracić z pola widzenia faktu, że piwo jest napojem społecznym, który spożywany z umiarem – tak jak to robi zdecydowana większość – może być częścią wyważonego i zdrowego stylu życia. W istocie Rozporządzenie uznaje ten fakt i my jako Browary zobowiązujemy się do stałego promowania odpowiedzialnej konsumpcji piwa.”

 

Kontakt

Simon Spillane, Starszy Doradca ds. Komunikacji, The Brewers of Europe
+32 (0)2 551 1810; sws@brewersofeurope.org

O The Brewers of Europe

Założone w 1958r. w Brukseli, The Brewers of Europe zrzeszają krajowe stowarzyszenia browarów z 29 krajów europejskich.

image_pdfimage_print

Brewers: Parliament Resolution highlights need to tackle alcohol misuse in Europe

Opublikowano: 11 marca 2014

Brussels, 11 March 2014: Following the adoption last night of a Resolution on the EU Alcohol Strategy by the European Parliament’s Committee on the Environment, Public Health and Food Safety, The Brewers of Europe reiterates the Brewers’ commitment to action against alcohol-related harm.

“The Parliament’s Resolution on the EU Alcohol Strategy rightly highlights the need to tackle alcohol misuse, including underage and binge drinking, as well as drink-driving and drinking during pregnancy,” said Pierre Olivier Bergeron, Secretary General of The Brewers of Europe. “If we are to ensure safe and sensible drinking in Europe, interactive dialogue, strong partnerships, and above all definitive, targeted and collective action are vital.”

The Brewers believe that targeted actions against alcohol misuse are a prerequisite for achieving the objectives of the EU Strategy to support Member States in reducing alcohol-related harm. Although alcohol consumption has declined during the economic crisis, significant alcohol misuse-related problems still remain. The Brewers believe that this merely reinforces the need for the prime focus to be enforcement of existing legislation and targeted, local-level activities aimed at the minority who misuse alcohol, rather than introducing new, top-down, overall consumption-focused measures from afar.

The Brewers are fully engaged in initiatives targeted at alcohol misuse through major commitments, such as the EU Beer Pledge, marketing self-regulation, the SMART project aimed at reducing drink driving, launched in collaboration with the EU-wide NGO the European Transport Safety Council, and the European Alcohol & Health Forum, and are also involved in a multitude of local partnerships.

“The Brewers welcome the Parliament’s call for the Commission to consult relevant stakeholders such as the Forum, where the Brewers are responsible for over 100 of the 250 commitments put forward to date,” said Mr Bergeron.

“Given our active involvement in the Forum, it should come as no surprise that the Brewers support MEPs in their call to encourage all alcohol stakeholders to participate in the Forum and thereby enable it to develop effective actions to reduce alcohol-related harm.”

The Brewers remain supportive of the current EU Strategy, which gives a key role to the European Union in steering national and local discussions via the sharing of best practices, data and evidence.

Bergeron concluded: “In all of our efforts to tackle alcohol misuse we should not lose sight of the fact that beer is a social drink that, when consumed in moderation – as is done by the vast majority – can form part of an adult’s balanced and healthy lifestyle. Indeed the Resolution recognises this fact and as Brewers we are committed to the ongoing promotion of responsible beer consumption.”

 

Contact details

Simon Spillane, Communications Senior Advisor, The Brewers of Europe
+32 (0)2 551 1810; sws@brewersofeurope.org

 

About The Brewers of Europe

Founded in 1958 and based in Brussels, The Brewers of Europe unites the national brewers’ associations from 29 European countries

image_pdfimage_print

image_print