O branży

Nastolatki a alkohol. Konferencja prasowa poświęcona przedstawieniu wyników najnowszego badania CBOS

Opublikowano: 9 lipca 2016

Nastolatki i alkohol to temat, wokół którego nie cichnie społeczna dyskusja. Dlaczego niepełnoletni sięgają po alkohol? Kto i w jaki sposób kształtuje ich stosunek do alkoholu? Wreszcie – czy można uchronić młodzież przez przedwczesnym kontaktem z alkoholem? Z próbą odpowiedzi na te pytania zmierzyli się eksperci uczestniczący w konferencji, która odbyła się 6 lipca br. w Centrum Prasowym PAP. Pretekstem do spotkania były wyniki badania „Postawy młodzieży wobec alkoholu”, zrealizowanego przez CBOS na zlecenie Związku Browary Polskie. Zaproszenie do dyskusji, poprowadzonej przez Justynę Golonko, dziennikarkę radiowej Jedynki, przyjęło troje uznanych ekspertów: dr Aleksandra Piotrowska – psycholog rozwojowy, dr Adam Kłodecki – certyfikowany terapeuta uzależnień oraz Marcin Herrmann – analityk, który prowadził badania z ramienia CBOS.

Na wstępie pan Herrmann podkreślił, że badanie, którego najważniejsze wyniki zostaną zaprezentowane podczas spotkania, to pierwsza tak szeroko zakrojona analiza zjawiska picia przez niepełnoletnich. Uzyskane rezultaty odsłaniają ważne z punktu widzenia profilaktyki kulisy zachowań nastolatków – począwszy od powodów sięgania po alkohol, przez sposoby jego zdobywania, na wpływie otoczenia na decyzje młodych ludzi związane z alkoholem skończywszy. Podkreślił, że jedna z najważniejszych zależności uchwyconych w badaniu dotyczy wpływu dorosłych na stosunek nastolatków do alkoholu. Dane wyraźnie wskazują, że fakt sięgania po napoje alkoholowe przed ukończeniem 18 r.ż. jest wyraźnie skorelowany ze stylem życia rodziców i stosunkiem do alkoholu obowiązującym w domu rodzinnym. Z tezą tą zgodzili się pozostali eksperci uczestniczący w dyskusji. W opinii dr Aleksandry Piotrowskiej, pierwsza i najważniejsza „lekcja” postrzegania alkoholu pobierana jest w rodzinnym domu – w trakcie spotkań towarzyskich, uroczystości i celebracji, w których uczestniczą młodzi ludzie, obserwując przy okazji zachowania osób dorosłych. Zdaniem dr Adama Kłodeckiego, często to właśnie liberalna postawa osób bliskich wobec alkoholu połączona z jego zauważalną obecnością w domu  sprawiają, że nastolatki traktują spożywanie napojów procentowych jako coś naturalnego. Stąd już niedaleko do podejmowania prób zdobycia tego „zakazanego owocu”. Badania pokazały, że takie próby ma za sobą 75 proc. uczniów w wieku 12-17 lat. Co istotne  jest to doświadczenie, o którym większość młodych osób mówi rodzicom, czyli pozbawione etykiety „tabu”. Zdaniem dr Piotrowskiej, szczerość i otwartość w relacjach rodzice – nastolatki otwiera przestrzeń dla skutecznej profilaktyki, tym bardziej, że w bazującym na wynikach badania rankingu uznawanych przez młodzież autorytetów to właśnie rodzice zajmują pierwsze miejsce. – Zdobycia zaufania nastolatka nie jest proste. Rodzice, mając taki kapitał, powinni go jak najlepiej wykorzystać. Nie chodzi o wygłaszanie moralizatorskich monologów, ale o autentyczną uważność w relacji dziecko-dorosły, niebagatelizowanie eksperymentów młodego człowieka z napojami alkoholowymi, a potraktowanie takich doświadczeń jako punktu wyjścia do mądrej rozmowy o zasadach, wzajemnych oczekiwaniach, obawach i nadziejach – powiedział dr Kłodecki. W opinii dr Piotrowskiej sukces wychowawczy opiera się w dużej mierze na jednym mocnym filarze i jest nim dobra komunikacja w rodzinie. – Słuchanie dzieci, gdy chcą mówić i mówienie, gdy chcą słuchać to najprostszy i najtańszy model profilaktyki – podkreśliła.

Podsumowując spotkanie Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Browary Polskie, zwróciła uwagę na fakt, że  jedną z ról, do których rodzice wychowują dzieci, jest bycie odpowiedzialnym konsumentem.  W tym zadaniu powinno ich wspierać społeczeństwo – zarówno inni dorośli, to jest wychowawcy czy nauczyciele, jak i wszystkie instytucje powołane do tego, by prowadzić działania edukacyjne i profilaktyczne w zakresie odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Dyrektor Gut podkreśliła, że tylko model profilaktyki oparty o współdziałanie szeregu podmiotów może przynieść sukces w postaci rosnącej liczby świadomych, odpowiedzialnych i bez wyjątku pełnoletnich konsumentów alkoholu.

image_pdfimage_print

Dla mediów

Dorośli, pamiętajcie, alkohol jest tylko dla was

Opublikowano: 8 lipca 2016

Wyniki najnowszego badania CBOS jednoznacznie pokazują, że to dorośli pomagają nastolatkom zdobyć pierwszy w życiu alkohol. W ręce młodzieży trafia on najczęściej za pośrednictwem pełnoletnich znajomych, którzy zgadzają się kupić niepełnoletniemu napój procentowy albo z pomocą domowników, którzy częstują młodego człowieka kieliszkiem „czegoś mocniejszego” np. podczas rodzinnej uroczystości. Z badania wynika również, że to rodzice, a w dalszej kolejności przyjaciele, mają największy wpływ na decyzje nastolatka związane z alkoholem, zaś sam fakt sięgania po napoje alkoholowe przed ukończeniem 18 r.ż. jest wyraźnie skorelowany ze stylem życia rodziców i stosunkiem do alkoholu obowiązującym w domu rodzinnym.

Ponad tysiąc uczniów w wieku 12-17 lat, ich rodzice oraz pół tysiąca sprzedawców wzięło udział w badaniu „Postawy młodzieży wobec alkoholu”, które na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie przeprowadziła Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej. To pierwsze tak szeroko zakrojone badanie poświęcone zjawisku picia niepełnoletnich, którego wyniki nie ograniczają się do oszacowania skali problemu, wieku inicjacji alkoholowej oraz rodzaju i ilości wypijanych przez młodzież trunków. Uzyskane rezultaty odsłaniają także kulisy zachowań nastolatków – począwszy od powodów sięgania po alkohol, przez sposoby jego zdobywania, na wpływie środowiska skończywszy.

Tylko co ósmy nastolatek zdobył alkohol samodzielnie

Jednym z obszarów, który interesował badaczy, były okoliczności towarzyszące inicjacji alkoholowej młodych ludzi. Tylko co ósmy nastolatek pytany o sposób zdobycia pierwszego w życiu alkoholu zadeklarował, że zdobył go samodzielnie – kupując go w sklepie (5,1 proc.) lub biorąc z domu (7,3 proc.). Najczęściej alkohol pochodził od dorosłych znajomych, którzy kupili niepełnoletniemu napoje procentowe (34,2 proc.) albo od domowników, którzy poczęstowali nastolatka alkoholem np. podczas rodzinnej uroczystości (33,8 proc.).

Wydawać by się mogło, że dom i towarzystwo osób dorosłych znajdą się na szarym końcu listy odpowiedzi na pytanie, gdzie i z kim nastolatki piły alkohol po raz pierwszy. Tymczasem młodzież, która ma za sobą inicjację alkoholową, jako jej miejsce ponad dwukrotnie częściej wymieniała własny dom (34,6 proc.) niż lokalizację „pod chmurką” (15,7 proc.). Alkoholowy „debiut” młodych ludzi w większości przypadków odbywał się w towarzystwie. Najczęściej wskazywano na obecność rówieśników (48,7 proc.), jednak co trzeci badany (33,4 proc.) smak alkoholu poznał z rodzicami lub innymi pełnoletnimi członkami rodziny. Zaledwie co piętnasty (6,3 proc.) ankietowany alkoholu spróbował w samotności.

Alkohol dla pełnoletnich, ale z wyjątkami

Choć większość rodziców (57,7 proc.) deklaruje się jako zdecydowani przeciwnicy spożywania alkoholu przez niepełnoletnich, to są oni bardziej liberalni w tej kwestii niż np. sprzedawcy, z których 70,7 proc. uważa, że młodzież nie powinna mieć kontaktu z alkoholem przed ukończeniem 18 r.ż. Ci sami rodzice są jednocześnie zdania, że w wyjątkowych sytuacjach można poczęstować nastolatka alkoholem (35,6 proc.), a niektórzy z nich (6,3 proc.) idą dalej twierdząc, że od czasu do czasu można przymknąć oko na fakt, że młody człowiek napije się „czegoś mocniejszego”.

Z badania wynika również, że duża część rodziców podziela obiegowe opinie o piciu alkoholu przez niepełnoletnich. Aż dwóch z trzech rodziców (67,6 proc.) zgadza się ze stwierdzeniem, że młody człowiek i tak spróbuje alkoholu przed „osiemnastką”, a co drugi (46,5 proc.) woli „prewencyjnie” poczęstować nastolatka „czymś mocniejszym” w domu niż czekać, aż dziecko zacznie eksperymentować z alkoholem w towarzystwie rówieśników.

Rodzicielski autorytet może wiele

Czy rzeczywiście rodzice nie mają wpływu na to, co robią nastolatki, również jeśli idzie o próby sięgania po alkohol? – Wbrew pozorom rodzice „trzymają się mocno”. W oczach dzieci to właśnie oni są wzorem do naśladowania oraz najważniejszym punktem odniesienia, nawet jeśli ich pociechy mają kilkanaście lat, zupełnie odrębne zdanie i wydają się nikogo nie słuchać – mówi dr Aleksandra Piotrowska, psycholog rozwojowy. – Na przestrzeni lat w kwestii wychowania zmieniło się wiele, jednak niezmiennie w zachowaniu, decyzjach i wyborach swoich dzieci rodzice mogą przejrzeć się jak w lustrze. Odnosi się to do wielu sfer życia, także tej związanej z korzystaniem z używek – dodaje.

Rezultaty badania potwierdzają opinię specjalisty. Młodzi ludzie pytani o to, kto ma na nich największy wpływ, jeśli chodzi o decyzje związane z alkoholem, na pierwszym miejscu wymieniają rodziców (34 proc.), zaraz potem przyjaciół (32,6 proc.). Styl życia rodziców i stosunek do alkoholu, jaki obowiązywał w domu rodzinnym, mają wyraźne przełożenie na fakt sięgania młodzieży po alkohol. Nastolatki wychowane w domach, w których  pija się go sporadycznie, a dzieci nie widują rodziców w stanie nietrzeźwym, rzadziej mają kontakt z napojami procentowymi przed ukończeniem pełnoletności niż te, w domach których alkohol pojawiał się często i w dużych ilościach (59,1 proc. vs 90,4 proc.). Z badania jasno też wynika, że nieprzyzwalająca na przedwczesny kontakt z alkoholem postawa rodziców to swego rodzaju „parasol ochronny”, pozwalający większości nastolatków (86,6 proc.) zachować abstynencję do 18 roku życia.

Od rozmowy do odpowiedzialności 

Badania odsłoniły istotny z punktu widzenia profilaktyki fakt, że ani dla młodych ludzi, ani dla ich rodziców alkohol nie jest tematem tabu. Aż 71,9 proc. ankietowanych uczniów deklaruje, że przyznałoby się rodzicom do spróbowania alkoholu. O tym, że nastolatek nie ukrywałby faktu napicia się alkoholu, przekonanych jest 79,5 proc. rodziców. Dla zdecydowanej większości z nich – bo aż 80 proc. – naturalną reakcją w takiej sytuacji byłaby rozmowa. Zdaniem dr Aleksandry Piotrowskiej, aktywna postawa – autentyczne zainteresowanie tym, co dziecko ma do powiedzenia i gotowość do rozmawiania z nim na każdy temat – to potężne narzędzie wychowawcze. – Mądra rozmowa między rodzicem a nastolatkiem jest najprostszym, najskuteczniejszym i najtańszym modelem profilaktyki – mówi Piotrowska. – Warto więc jak najczęściej z niej korzystać, by wychować dziecko na odpowiedzialnego konsumenta wszelkich dóbr, jakie podsuwa współczesny świat – dodaje.

image_pdfimage_print

Dla mediów

Czy podać państwu coś do picia? Sprzedaż piwa w gastronomii generuje 64 tysiące miejsc pracy

Opublikowano: 6 lipca 2016

Wyniki najnowszego badania CBOS jednoznacznie pokazują, że to dorośli pomagają nastolatkom zdobyć pierwszy w życiu alkohol. W ręce młodzieży trafia on najczęściej za pośrednictwem pełnoletnich znajomych, którzy zgadzają się kupić niepełnoletniemu napój procentowy albo z pomocą domowników, którzy częstują młodego człowieka kieliszkiem „czegoś mocniejszego” np. podczas rodzinnej uroczystości. Z badania wynika również, że to rodzice, a w dalszej kolejności przyjaciele, mają największy wpływ na decyzje nastolatka związane z alkoholem, zaś sam fakt sięgania po napoje alkoholowe przed ukończeniem 18 r.ż. jest wyraźnie skorelowany ze stylem życia rodziców i stosunkiem do alkoholu obowiązującym w domu rodzinnym.

Minęły czasy, gdy statystyczny Kowalski wyjście do restauracji utożsamiał z luksusem i pozwalał sobie na nie tylko od święta. Polacy coraz chętniej jadają posiłki poza domem i nie potrzebują do tego specjalnej okazji. Moda na odwiedzanie lokali gastronomicznych znajduje odzwierciedlenie w statystykach. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce funkcjonuje nieco ponad 65 tysięcy stałych i sezonowych placówek gastronomicznych[1]. Na serwowane w nich jedzenie polscy konsumenci w 2014 r. przeznaczyli 27,3 mld zł, co oznacza, że w ciągu zaledwie dekady rynek usług gastronomicznych urósł o 54 proc. (w porównaniu z 17,6 mld zł w 2005 r.). W sektorze HoReCa, który tworzą zarówno małe rodzinne firmy, jak i duże sieci przedsiębiorstw, zatrudnienie znajduje 247 tysięcy osób. Według szacunków The Brewers of Europe, aż jedna czwarta (63 704) tych etatów jest związana z obecnością piwa w karcie napojów[2]. To tyle, ilu mieszkańców ma np. Zamość.

Piwo przed innymi napojami

Polska gastronomia dba o piwoszy. Jak wynika z badań rynku gastronomicznego, piwo w ofercie posiada 45 tysięcy placówek, to jest 70 proc. wszystkich działających na rynku. W tych, w których jest ono podawane, odpowiada za dużą część obrotów, zaraz obok dań głównych i sałatek[3]. – Kariera piwa w polskiej gastronomii trwa. Z napoju serwowanego przede wszystkim w pubach dla wąskiego grona ich bywalców stało się ono trunkiem dostępnym powszechnie. Znajdziemy je w prawie każdej restauracji (95 proc.), także hotelowej. Coraz częściej napić się go mogą również goście kawiarni – już około 60 proc. tego typu lokali oferuje piwo swoim klientom. I choć kanał HoReCa odpowiada za sprzedaż co szóstego piwa wypijanego w Polsce (15 proc. wolumenu), trunek ten wyprzedza pod względem zamówień nie tylko inne gatunki alkoholi, ale także napoje gazowane, kawę oraz soki – mówi Marta Kudosz, redaktor naczelna „Nowości Gastronomicznych” i wydawanego co roku raportu „Rynek Gastronomiczny”.

Zamawiamy, bo nam smakuje

Na pozycję piwa wśród innych napojów serwowanych w lokalach gastronomicznych pracują wybory konsumentów, z których aż jedna trzecia deklaruje, że odwiedzając restaurację zawsze lub prawie zawsze zamawia piwo do posiłku. Zapytani dlaczego, najczęściej odpowiadają „bo lubię” (31 proc.). Miejsce drugie (20 proc. wskazań) wśród argumentów zajmuje smak złotego trunku.

Klienci lokali gastronomicznych są tradycjonalistami, jeśli idzie o piwne preferencje. Decydując się na szklankę złotego trunku, aż 64 proc. z nich składa zamówienie na „jasne pełne”, przy czym preferują je wyraźnie mężczyźni (73 proc. wskazań). Kobiety są w tej kwestii bardziej podzielone – spora ich część sięga również po piwo typu lager (48 proc.), niemal tyle samo wybiera piwo smakowe (47 proc.), następnie radlery i shandy (33 proc.) oraz specjalności z dodatkami (29 proc.). Polacy przekonują się też powoli do piw ciemniejszych – około 15 proc. wskazań restauracyjnych wyborów piwnych to portery i koźlaki.

Według badań najważniejszym kryterium branym pod uwagę przy wyborze piwa jest jego smak (56 proc.), w dalszej kolejności marka (38 proc.), gatunek oraz wysoka jakość (po 21 proc.). Poza czołówką – bo dopiero na 9. miejscu – znalazła się zawartość alkoholu. Tą kieruje się tylko 11 proc. konsumentów sięgających po złocisty trunek[4].

 

 


[1]GUS, Mały Rocznik Statystyczny 2015.

[2]Raport The Brewers of Europe, The Contribution made by Beer to the European Economy 2016.

[3]Raport Rynek Gastronomiczny 2014.

[4]Dane pochodzą z badania „Wizerunek piwa w kontekście innych alkoholi”, przeprowadzonego przez Instytut GfK Polonia na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w listopadzie 2014 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie Polaków powyżej 18. r.ż.

image_pdfimage_print

image_print