Dla mediów

Piwo w gospodarce i trendach konsumenckich w 2016 roku

Opublikowano: 16 marca 2017

2 proc. – o tyle urósł w minionym roku rodzimy rynek piwa. Słabnie zainteresowanie piwami mocnymi, Polacy coraz częściej sięgają po piwa bezalkoholowe. Królem rynku jest nadal lager kupowany najczęściej w lokalnych sklepach, dla których piwo jest jednym z podstawowych źródeł dochodu.      

Jak wynika z najnowszych danych Nielsena w 2016 r. branża piwowarska zanotowała wzrost ilościowy sprzedaży o 2,1 proc. W ujęciu wartościowym natomiast sprzedaż piwa wzrosła o 1,4 proc.

Na ustabilizowanym i nasyconym rynku piwa kluczową rolę odgrywają trendy konsumenckie, które dyktują popyt na określone rodzaje chmielowego trunku. Dane Nielsena pokazują, że polscy konsumenci są coraz większymi entuzjastami piw bezalkoholowych. W ubiegłym roku to właśnie piwa o zawartości alkoholu do 0,5 proc. odnotowały najbardziej dynamiczny wzrost tak wartości (58 proc.), jak i wolumenu sprzedaży (64 proc.). W 2016 r. dość stabilnie zachowywał się segment wciąż chętnie wybieranych przez Polaków lagerów. Kolejny rok z rzędu spadki dotknęły natomiast segmentu piw mocnych (spadek ilościowo o 3,3 proc, wartościowo – 4,2 proc.).

Z danych Nielsena wynika także, że konsumenci są nadal mocno przywiązani do kupowania piwa w małych sklepach. W 2016 r. sklepy małoformatowe utrzymały swoją pozycję lidera, odpowiadając za 64,4 proc. sprzedaży chmielowego trunku. Na znaczeniu straciły za to nieznacznie dyskonty, jak i inne sieci wielkopowierzchniowe. Jednocześnie w najmniejszych sklepach spożywczych piwo stanowi ciągle niemal 30 proc. obrotów kategoriami spożywczymi, dzięki czemu niezmiennie pozostaje ono kluczową kategorią dla tych placówek.

Sięgający po piwo Polacy coraz większą uwagę zwracają na jego jakość. Według Nielsena w ubiegłym roku większą sprzedażą niż w 2015 r. charakteryzowały się  piwa markowe (wzrost ilościowo o 2,2 proc, wartościowo o 1,4 proc.). W ciągu minionych dwunastu miesięcy marki własne sieci detalicznych odnotowały natomiast 3,5 proc. spadek ilościowy i 3,1 proc. spadek wartościowy sprzedaży.

Polska drugim płatnikiem piwnej akcyzy w Europie

Dobra kondycja branży piwowarskiej ma znaczenie dla tworzenia miejsc pracy i wzrostu gospodarczego. Z roczną produkcja na poziomie 40 mln hl Polska jest trzecim największym producentem chmielowego trunku na Starym Kontynencie, a przemysł piwowarski – największym pracodawcą w krajowym sektorze alkoholowym. Całkowite zatrudnienie generowane przez browary w polskiej gospodarce wynosi 205 tys. etatów i dwukrotnie przewyższa liczbę miejsc pracy związanych z produkcją i sprzedażą napojów spirytusowych (97 554)[1].

Działalność branży piwowarskiej ma przełożenie nie tylko na rynek pracy, ale również na dochody budżetu państwa. Tylko w 2015 r. z tytułu warzenia i sprzedaży napoju z pianką piwowarzy zasilili Skarb Państwa kwotą 9,9 mld zł. Mniej więcej jedną trzecią tej sumy (3,6 mld zł) stanowiły wpływy z akcyzy. Dało to Polsce drugie w Europie miejsce (840,09 mln Euro) – po Wielkiej Brytanii (4 449 mln Euro), a przed Francją (830 mln Euro), Niemcami (676 mln Euro), i Włochami (619 mln Euro) – pod względem wartości płaconego podatku akcyzowego od piwa[2].

Eksport piwa ciągle rośnie. Lojalność Polonii, a także wzrastająca popularność polskiego piwa wśród obcokrajowców sprawiły, że między 2010 a 2015 jego eksport zwiększył się o prawie 70 proc. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego wartość eksportu w 2015 r. czterokrotnie przewyższyła wartość piwa sprowadzonego z zagranicy. Była również większa od wartości eksportu polskiej wódki, która tym samym straciła pozycję eksportowego lidera polskiej branży alkoholowej.

W piwie szukamy smaku, w wódce – procentów

Od kilku lat w Polsce spożycie piwa per capita utrzymuje się na stabilnym poziomie, oscylując w granicach 96-98 litrów. Jednocześnie na nasyconym i dojrzałym rynku piwa zachodzą spore zmiany, które są odpowiedzią na zmieniające się preferencje konsumentów. Zaznajomieni z piwną kulturą, otwarci na innowacje wielbiciele złotego trunku coraz częściej wybierają piwa o niskiej zawartości alkoholu oraz piwne specjalności. Jak wynika z badań GfK Polonia[3], w przypadku jednych i drugich głównym kryterium wyboru jest smak (56 proc. wskazań). Piwosze zwracają ponadto uwagę na markę (38 proc.), gatunek i jakość napoju z pianką (po 21 proc.). Dla zaledwie 11 proc. z nich znaczenie ma zawartość alkoholu. – Piwo, jak żadna inna kategoria trunków, może występować w postaci alkoholowej i bezalkoholowej. O jego wyjątkowości stanowi to, że nawet pozbawione „procentów” nie traci swoich walorów smakowych, które z punktu widzenia konsumenta są w piwie najważniejsze – podkreśla Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Najnowsze badania CBOS pokazują, że Polacy konsumują piwo w sposób zdecydowanie bardziej umiarkowany i odpowiedzialny niż np. napoje spirytusowe. W sytuacji picia wódki przeciętny konsument przyjmuje dwa razy więcej czystego alkoholu niż wtedy, gdy pije piwo. Podczas gdy piwosz podczas jednej okazji wypija średnio 3 półlitrowe piwa, konsument wódki wypija przeciętnie 11 jej kieliszków.

[1]Dane z raportu „Wpływ społeczno-gospodarczy branży spirytusowej w Polsce 2013-2014”.

[2]Dane z raportu Beer Statistics 2016.

[3]Badanie „Wizerunek piwa w kontekście innych alkoholi”, przeprowadzone przez Instytut GfK Polonia na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w listopadzie 2014 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie Polaków powyżej 18. r.ż.

Komunikat prasowy

image_pdfimage_print

Dla mediów

Piwo w gospodarce i trendach konsumenckich. Podsumowanie 2016 roku

Opublikowano: 16 marca 2017

2 proc. – o tyle urósł w minionym roku rodzimy rynek piwa. Słabnie zainteresowanie piwami mocnymi, Polacy coraz częściej sięgają po piwa bezalkoholowe. Królem rynku jest nadal lager kupowany najczęściej w lokalnych sklepach, dla których piwo jest jednym z podstawowych źródeł dochodu.      

Jak wynika z najnowszych danych Nielsena w 2016 r. branża piwowarska zanotowała wzrost ilościowy sprzedaży o 2,1 proc. W ujęciu wartościowym natomiast sprzedaż piwa wzrosła o 1,4 proc.

Na ustabilizowanym i nasyconym rynku piwa kluczową rolę odgrywają trendy konsumenckie, które dyktują popyt na określone rodzaje chmielowego trunku. Dane Nielsena pokazują, że polscy konsumenci są coraz większymi entuzjastami piw bezalkoholowych. W ubiegłym roku to właśnie piwa o zawartości alkoholu do 0,5 proc. odnotowały najbardziej dynamiczny wzrost tak wartości (58 proc.), jak i wolumenu sprzedaży (64 proc.). W 2016 r. dość stabilnie zachowywał się segment wciąż chętnie wybieranych przez Polaków lagerów. Kolejny rok z rzędu spadki dotknęły natomiast segment piw mocnych (spadek ilościowo o 3,3 proc, wartościowo – 4,2 proc.).

Z danych Nielsena wynika także, że konsumenci są nadal mocno przywiązani do kupowania piwa w małych sklepach. W 2016 r. sklepy małoformatowe utrzymały swoją pozycję lidera, odpowiadając za 64,4 proc. sprzedaży chmielowego trunku. Na znaczeniu straciły za to nieznacznie dyskonty, jak i inne sieci wielkopowierzchniowe. Jednocześnie w najmniejszych sklepach spożywczych piwo stanowi ciągle niemal 30 proc. obrotów kategoriami spożywczymi, dzięki czemu niezmiennie pozostaje ono kluczową kategorią dla tych placówek.

Sięgający po piwo Polacy coraz większą uwagę zwracają na jego jakość. Według Nielsena w ubiegłym roku większą sprzedażą niż w 2015 r. charakteryzowały się  piwa markowe (wzrost ilościowo o 2,2 proc, wartościowo o 1,4 proc.). W ciągu minionych dwunastu miesięcy marki własne sieci detalicznych odnotowały natomiast 3,5 proc. spadek ilościowy oraz 3,1 proc. spadek wartościowy sprzedaży.

Polska drugim płatnikiem piwnej akcyzy w Europie

Dobra kondycja branży piwowarskiej ma znaczenie dla tworzenia miejsc pracy i wzrostu gospodarczego. Z roczną produkcja na poziomie 40 mln hl Polska jest trzecim największym producentem chmielowego trunku na Starym Kontynencie, a przemysł piwowarski – największym pracodawcą w krajowym sektorze alkoholowym. Całkowite zatrudnienie generowane przez browary w polskiej gospodarce wynosi 205 tys. etatów i dwukrotnie przewyższa liczbę miejsc pracy związanych z produkcją i sprzedażą napojów spirytusowych (97 554)[1].

Działalność branży piwowarskiej ma przełożenie nie tylko na rynek pracy, ale również na dochody budżetu państwa. Tylko w 2015 r. z tytułu warzenia i sprzedaży napoju z pianką piwowarzy zasilili Skarb Państwa kwotą 9,9 mld zł. Mniej więcej jedną trzecią tej sumy (3,6 mld zł) stanowiły wpływy z akcyzy. Dało to Polsce drugie w Europie miejsce (840,09 mln Euro) – po Wielkiej Brytanii (4 449 mln Euro), a przed Francją (830 mln Euro), Niemcami (676 mln Euro), i Włochami (619 mln Euro) – pod względem wartości płaconego podatku akcyzowego od piwa[2].

Eksport piwa ciągle rośnie. Lojalność Polonii, a także wzrastająca popularność polskiego piwa wśród obcokrajowców sprawiły, że między 2010 a 2015 jego eksport zwiększył się o prawie 70 proc. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego wartość eksportu w 2015 r. czterokrotnie przewyższyła wartość piwa sprowadzonego z zagranicy. Była również większa od wartości eksportu polskiej wódki, która tym samym straciła pozycję eksportowego lidera polskiej branży alkoholowej.

W piwie szukamy smaku, w wódce – procentów

Od kilku lat w Polsce spożycie piwa per capita utrzymuje się na stabilnym poziomie, oscylując w granicach 96-98 litrów. Jednocześnie na nasyconym i dojrzałym rynku piwa zachodzą spore zmiany, które są odpowiedzią na zmieniające się preferencje konsumentów. Zaznajomieni z piwną kulturą, otwarci na innowacje wielbiciele złotego trunku coraz częściej wybierają piwa o niskiej zawartości alkoholu oraz piwne specjalności. Jak wynika z badań GfK Polonia[3], w przypadku jednych i drugich głównym kryterium wyboru jest smak (56 proc. wskazań). Piwosze zwracają ponadto uwagę na markę (38 proc.), gatunek i jakość napoju z pianką (po 21 proc.). Dla zaledwie 11 proc. z nich znaczenie ma zawartość alkoholu. – Piwo, jak żadna inna kategoria trunków, może występować w postaci alkoholowej i bezalkoholowej. O jego wyjątkowości stanowi to, że nawet pozbawione „procentów” nie traci swoich walorów smakowych, które z punktu widzenia konsumenta są w piwie najważniejsze – podkreśla Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Najnowsze badania CBOS pokazują, że Polacy konsumują piwo w sposób zdecydowanie bardziej umiarkowany i odpowiedzialny niż np. napoje spirytusowe. W sytuacji picia wódki przeciętny konsument przyjmuje dwa razy więcej czystego alkoholu niż wtedy, gdy pije piwo. Podczas gdy piwosz podczas jednej okazji wypija średnio 3 półlitrowe piwa, konsument wódki wypija przeciętnie 11 jej kieliszków.

[1]Dane z raportu „Wpływ społeczno-gospodarczy branży spirytusowej w Polsce 2013-2014”.

[2]Dane z raportu Beer Statistics 2016.

[3]Badanie „Wizerunek piwa w kontekście innych alkoholi”, przeprowadzone przez Instytut GfK Polonia na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w listopadzie 2014 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie Polaków powyżej 18. r.ż.

image_pdfimage_print

Dla mediów

Branża piwowarska zakupiła ponad 200 tysięcy ton surowców od polskich rolników

Opublikowano: 7 marca 2017

Z danych browarów zrzeszonych w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wynika, że w 2015 r. do produkcji piwa wykorzystały one niemal 228 tys. ton surowców rolniczych pochodzących z krajowych upraw. Kwota przeznaczona na ich zakup – 380 mln zł – trafiła do lokalnych dostawców chmielu i browarnych odmian zbóż. Uprawa tych dwóch surowców niezbędnych do produkcji złotego trunku daje pracę i zapewnia dochód 40 tysiącom polskich rolników[1].

Według raportu „Piwna Polska pod lupą”[2] ponad połowa Polek i blisko 80 proc. Polaków wybierając piwo najchętniej sięga po to uwarzone przez krajowe browary. Preferencje piwoszy to nie tylko wyraz uznania dla umiejętności polskich browarników, ale także siła napędowa rodzimej gospodarki. Statystyczny Kowalski, kupując piwo krajowej produkcji, ma wpływ na utrzymanie miejsc pracy w branżach i sektorach gospodarki współpracujących z browarami przy produkcji i sprzedaży złotego trunku. Piwo tworzy 205 tysięcy miejsc pracy, z czego co piąte (40 tys.) przypada na sektor rolniczy, który zaopatruje przemysł piwowarski w chmiel oraz słód. W 2015 r. browary za kwotę 380 mln zł kupiły od lokalnych producentów niemal 228 tys. ton surowców – 227 tys. ton browarnych odmian zbóż oraz ok. 820 ton chmielu. Przetransportowanie takiej ilości zboża i chmielu od dostawców do poszczególnych browarów wymagałoby floty składającej się z 10 tysięcy ciężarówek.

Cztery składniki, które decydują o piwie

Słód, chmiel, woda i drożdże – lista składników niezbędnych do produkcji piwa jest krótka. Aby zamieniły się w trunek z pianką, muszą zostać użyte w odpowiednich proporcjach. „Ciałem” piwa jest słód, czyli skiełkowane i wysuszone ziarna browarnego jęczmienia lub pszenicy. Chmiel natomiast – wbrew obiegowej opinii – stanowi przyprawę, która w porównaniu do wody czy słodu używana jest w stosunkowo niewielkich ilościach. – Do warzenia piwa polskie browary wykorzystują surowce pochodzące z krajowych upraw, sukcesywnie zwiększając ich udział w całkowitym wolumenie swoich zakupów. W niektórych przypadkach zapotrzebowanie branży jest większe niż możliwości polskich producentów. Dotyczy to na przykład popytu na słód jęczmienny – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Areały upraw zarówno chmielu, jak i zboża przeznaczonego na słód skupione są w kilku regionach kraju. Do największych rolniczych partnerów zakładów piwowarskich należą: słynąca z upraw chmielu Lubelszczyzna (89,9 proc. powierzchni upraw tego surowca), Wielkopolska (8,4 proc.) oraz Dolny Śląsk, Pomorze i Kujawy, skąd pochodzą zbiory jęczmienia browarnego.

Surowce to dopiero początek

Piwo zaczyna się od surowców, ale zanim trafi na sklepową półkę wymaga współdziałania co najmniej sześciu branż i zaangażowania tysięcy osób bezpośrednio lub pośrednio związanych z jego produkcją, dystrybucją oraz sprzedażą.

Szacuje się, że w całym łańcuchu dostaw – począwszy od dostawców surowców rolnych, sprzętu i urządzeń, opakowań, po firmy zajmujące się transportem, reklamą, sprzedażą detaliczną i gastronomią – przemysł piwowarski generuje 205 tys. miejsc pracy, czyli tyle, ilu mieszkańców liczy Toruń. Najwięcej, bo aż 80 tysięcy etatów piwo generuje u dostawców surowców i usług. W tej grupie najliczniej reprezentowane jest rolnictwo, w którym dzięki piwu zatrudnienie znajduje 40 tysięcy osób.

Piwo odgrywa także ogromną rolę w powstawaniu i utrzymaniu miejsc pracy w sektorach zajmujących się jego sprzedażą, to jest handlu oraz gastronomii. Wg danych Nielsen Polska polscy piwosze są mocno przywiązani do kupowania swojego ulubionego trunku w sklepach małoformatowych. Za ich pośrednictwem do konsumenta trafiają aż dwa z każdych trzech (63,4 proc.) sprzedanych piw. Piwo odpowiada za jedną czwartą (25,6 proc) wartości obrotów tego rodzaju placówek, a w całym handlu detalicznym daje pracę ponad 46 tysiącom osób. Natomiast liczba etatów związanych ze sprzedażą piwa w sektorze HoReCa (hotele, restauracje, catering) szacowana jest na 64 tys.

Całkowite wpływy budżetu państwa związane z produkcją i sprzedażą piwa w 2015 r. wyniosły 9,9 miliarda złotych.

[1]Raport The Brewers of Europe „The Contribution made by Beer to the European Economy 2015”.

[2]Badanie „Piwna Polska pod lupą” zrealizowane przez firmę badawczą ARC Rynek i Opinia dla Kompanii Piwowarskiej w pierwszej połowie kwietnia 2016 r.

Pobierz komunikat

image_pdfimage_print

image_print