Alkohol a nieletni Jak go widzą, tak go piją

Jakość relacji między domownikami, styl życia rodziców oraz model wychowania dzieci i dostępność alkoholu − to kluczowe czynniki, które wpływają na czas alkoholowej inicjacji młodych ludzi i sposób sięgania po alkohol przez niepełnoletnich. Podnosząc kieliszki w rodzinnym gronie przy świątecznym stole, pamiętajmy, że to przede wszystkim my jesteśmy dla dzieci głównym wzorem do naśladowania

Badania jednoznacznie pokazują, że fakt i styl sięgania przez niepełnoletnich po alkohol są bezpośrednio powiązane z relacjami z rodzicami i stosunkiem do alkoholu, jaki obowiązywał w domu rodzinnym. Obserwując zachowania bliskich, młodzi tworzą własny wzorzec postaw wobec alkoholu. Oczywiście to, czy młody człowiek sięga po alkohol i w jaki sposób to czyni, zależy od wielu kwestii. Kluczowe są czynniki związane z osobowością, stylem spędzania wolnego czasu, relacjami w grupie rówieśniczej – i przede wszystkim modelem wychowania.

Prawo i edukacja razem

„Zakazywać czy wychowywać” – to temat jednego z paneli dyskusyjnych listopadowego seminarium „Edukacja obywatelska – alkohol a społeczeństwo”, zorganizowanego przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie” oraz The Brewers of Europe. W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele równych środowisk i profesji. W panelu reprezentowany był głos administracji publicznej (MSWiA), psychologii i praktyki pedagogicznej. Dyskusja skoncentrowała się wokół roli regulacji „twardych” oraz „miękkich” w powstrzymaniu zjawiska sięgania po alkohol przez nieletnich. Wraz z kolejnymi głosami tytułowe „czy” coraz wyraźniej ewoluowało w kierunku „i”, ponieważ tylko połączenie bezwzględnego rygoru w przestrzeganiu prawa, zabraniającego nieletnim sprzedaży alkoholu oraz mądrej edukacji skierowanej zarówno do rodziców, jak i młodych, może przyczynić się do powstrzymania zjawiska sięgania po alkohol przez nieletnich.

Bezwarunkowa miłość w dzieciństwie, twarda − dla nastolatka

Punktem wyjścia dyskusji były badania Jamiego Bartletta (Demos, Londyn 2011), z których wynika, że podstawowym czynnikiem decydującym o stosunku dzieci do alkoholu w przyszłości, są stosunki panujące w rodzinie, zainteresowanie ze strony rodziców, model wychowania i otwartość na dyskusję z dziećmi. Okazuje się, że brak zaangażowania rodziców w życie 16-letniego dziecka aż ośmiokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo sięgnięcia przez niego po alkohol, a dwukrotnie − zagrożenie nadmiernym spożywaniem alkoholu w wieku 34 lat. Badania wskazują, że największą szansę na brak kontaktu z alkoholem w dzieciństwie i adolescencji, a także najmniejsze narażenie na problemy nadmiernej konsumpcji w dorosłości mają te dzieci, którym rodzice okazywali w najwyższym stopniu ciepło i bliskość zwłaszcza przed 5. rokiem życia, a stanowczość, dyscyplinę i konsekwencję (tzw. twardą miłość) w okresie nastoletnim (16 lat).

Kontrola dostępu

W świetle badan Demos, trzecim z kluczowych czynników zmniejszenia prawdopodobieństwa kontaktu nieletniego z alkoholem jest kontrola dostępu do niego, również w domu. Podczas panelu podkreślono, że jednym z największych problemów jest przyzwolenie społeczne na zakup alkoholu przez nieletnich. Często nie tylko sprzedawca nie widzi nic złego w sprzedaży alkoholu osobom nieletnim, ale również świadkowie takich sytuacji nie reagują na próby zakupu alkoholu przez osoby do tego nieuprawnione.

Organizator debaty, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie” (organizacja skupiająca największych producentów piwa w Polsce), od ośmiu lat prowadzi działania na rzecz ograniczenia dostępu osobom nieletnim do wyrobów alkoholowych. Trwająca trzeci rok kampania „Pozory mylą, dowód nie” adresowana jest do sprzedawców oraz tzw. świadków sprzedaży – czyli tych wszystkich, w których obecności młodym osobom sprzedaje się (wbrew prawu!) alkohol. Według badań przeprowadzonych na zlecenie ZPPP „Browary Polskie” przez TNS OBOP w 2010 r., nadal aż 65 proc. świadków sprzedaży nie interweniuje, gdy alkohol sprzedawany jest osobom nieletnim. − Problem dostępności uważamy za kluczowy dla powstrzymania patologii, jaką jest picie alkoholu przez młodzież. Od poziomu świadomości sprzedawców, ale także od naszego przyzwolenia bądź sprzeciwu zależy, czy alkohol trafi do rąk nieletnich. Na nic zdadzą się kolejne zakazy, dopóki jest przyzwolenie na łamanie istniejącego prawa, bo przecież ktoś nieletniemu alkohol sprzedaje, a ktoś na to patrzy i nie reaguje. Chcemy walczyć z obojętnością i robimy to skutecznie, co potwierdzają badania – mówi Danuta Gut, dyrektor biura zarządu ZPPP Browary Polskie.

Rozmowa, nie monolog

W powszechnym odbiorze alkohol wiąże się z czymś „fajnym”. Już 10-letnie dzieci mogą mieć pozytywne oczekiwania wobec alkoholu, łącząc go z rozluźnieniem, dobrym samopoczuciem – obserwowanymi u rodziców. Własny kontakt podczas inicjacji alkoholowej najczęściej potwierdza obserwację, bo pierwsze dawki rzeczywiście przynoszą taki efekt. Dlaczego wiec młody człowiek miałby powstrzymywać się od alkoholu, skoro dopiero odroczony afekt może być negatywny? Tu pojawia się miejsce na mądrą edukację, która nie ogranicza się do monologów, ale opiera na rozmowie. Jak przekonywali uczestnicy dyskusji, zarówno badania, jak i praktyka terapii uzależnień pokazują, że to nie nałóg jest najczęstszą negatywną konsekwencją sięgania przez młodych ludzi po alkohol. Problemy pojawiają się już wcześniej – w szkole, w relacjach rodzinnych i społecznych. Na te właśnie aspekty trzeba kłaść nacisk w procesie edukacji i wychowania, co w żadnej mierze nie umniejsza roli bezwzględnego egzekwowania zakazów przewidzianych w prawie.

Rolę czynnika wychowania w rodzinie, osobistego przykładu ze strony rodziców, ale i otwartej rozmowy o alkoholu, podnosiła w swych badaniach prof. Dominika Maison (Diagnoza motywów i zachowań młodzieży związanych z alkoholem, Dom Badawczy Maison, 2011) – uczestnicząca w panelu „Zakazywać czy wychowywać”. Badania pokazują kluczowy wpływ wzorca rodziców i modelu wychowania. Najwięcej osób pijących regularnie i ryzykownie jest wśród młodzieży oceniającej swoje relacje zarówno z matką, jak i ojcem jako średnie lub złe, natomiast najwięcej abstynentów jest w grupie nastolatków o bardzo dobrych relacjach z rodzicami. Najczęściej o wsparciu ze strony rodziców mówią abstynenci, natomiast najrzadziej – osoby nadmiernie pijące. Przełomowy moment dla spróbowania alkoholu oraz pierwszego upicia się następuje między pierwszą a drugą klasą gimnazjum – w tym okresie obserwuje się znaczny przyrost osób, które te doświadczenia mają już za sobą. Drugim momentem przesilenia jest przejście z gimnazjum do liceum.

Za chwilę Boże Narodzenie, Sylwester, Nowy Rok. Być może ten moment, gdy w naszych domach jest alkohol, a czasu i cierpliwości mamy więcej, jest dobrą okazją do przekazania wzorca – zarówno poprzez własny przykład, jak i spokojną, rodzinną rozmowę. Podnosząc kieliszek, czyńmy to mądrze i odpowiedzialnie, bo dzieci patrzą − i chłoną wzorce.