Dla mediów

W pandemii pijemy mniej piwa

Opublikowano: 16 lutego 2021

Niepewna sytuacja pandemiczna, liczne obostrzenia w działalności sektorów powiązanych z piwowarstwem, a także podwyżka akcyzy, zaowocowały spadkiem sprzedaży piwa w 2020 roku, zwłaszcza w segmencie alkoholowych lagerów. Równolegle piwa bezalkoholowe kolejny raz zanotowały wzrost popularności i po raz pierwszy osiągnęły wartość 1 miliarda złotych.

Pogorszenie nastrojów uderza w branżę piwną

Rok 2020 zdestabilizował branżę piwowarską. Podobnie jak na inne sektory gospodarki, tak i na produkcję piwa negatywnie wpłynęły obostrzenia związane z pandemią. Jako branża funkcjonująca w sieci biznesowych powiązań, piwowarstwo szczególnie odczuło dwukrotne, wielomiesięczne zamrożenie branży gastronomiczno – hotelarskiej. Konsumpcji piwa nie sprzyjał też brak imprez masowych i dużych wydarzeń sportowych (szczególnie licznych w sezonie letnim), będących naturalną okazją do spożywania tego trunku oraz wyraźny spadek ruchu turystycznego. Piwo znacząco różni się od innych napojów alkoholowych stylem konsumpcji. Dużo częściej spożywane jest w towarzystwie, podczas spotkań, a tych niestety, z powodu pandemii, było znacznie mniej. Dodatkowo, sprzedaż piwa była pod presją obniżonych nastrojów konsumenckich oraz ograniczeń w działalności handlu i gastronomii. Według danych NielsenIQ, spadek wolumenowy sprzedaży piwa w Polsce w 2020 roku wyniósł 1,6 proc. przy czym dane te nie obejmują sektora HoReCa.

Wzrost cen, spadek sprzedaży, regulacyjna niepewność

Dane NielsenIQ za 2020 rok pokazują, że wolumenowy spadek sprzedaży piwa najsilniej uwidacznia się w najpopularniejszym segmencie – najwięcej stracił alkoholowy lager, ulubione piwo Polaków. Jego sprzedaż spadła o 2,6 proc., co pociągnęło za sobą spadek całej kategorii. Od lat spada również sprzedaż piw mocnych – w 2020 roku w porównaniu do 2019 to minus 4,7 proc. wolumenowo. Jednocześnie odnotowano wartościowy wzrost kategorii piwa na poziomie 3 proc., który jest efektem wzrostu ceny piwa spowodowanego wyższą o 10 proc. akcyzą, obowiązującą od początku 2020 r. oraz wzrostem kosztów produkcji. Średnia cena piwa rośnie od dłuższego czasu, przeciętnie o 20 gr/rocznie, co oznacza, że na koniec 2020 r. była ona aż o 8 proc. wyższa niż na początku 2019 r.

Podwyżka akcyzy przełożyła się na ceny piwa w sprzedaży detalicznej, podobnie jak opłata cukrowa, która uderzyła w bezalkoholowe piwa smakowe. Oprócz niej o wzroście cen oraz wolumenowym spadku sprzedaży piwa zadecydowały inne czynniki, takie jak wysokie koszty produkcji, w tym energii oraz surowców. Dodając do tego obostrzenia związane z pandemią, po raz pierwszy od 30 lat mamy w branży do czynienia z tak trudną sytuacją – komentuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Piwo 0% goni herbatę

Pomimo trudności na rynku, pozytywnym sygnałem jest podtrzymanie wzrostu segmentu piw bezalkoholowych. Już od kilku lat Polacy konsumują mniej czystego alkoholu pod postacią piwa, umacniając tym samym pozycję piw bez procentów.

Kategoria piw bezalkoholowych w 2020 roku przekroczyła symboliczny próg miliarda złotych wartości sprzedaży – potwierdza Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny w NielsenIQ. Obecny udział wartościowy piw 0% w całej kategorii wynosi 5,7 proc., w porównaniu do 4,7 proc. w 2019 roku. Podobnie jak rok temu, oceniam segment piw bezalkoholowych jako obdarzony największym potencjałem do dalszego rozwoju. W niedalekiej przyszłości jego wartość może prześcignąć taką kategorię jak herbata – dodaje Cyganiak.

Jakie perspektywy dla branży piwowarskiej?

Przedstawiciele branży piwowarskiej ostrożnie podchodzą do planów na najbliższą przyszłość. Prognozy gospodarcze dawno nie były obarczone takim ryzykiem błędu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć dalszego rozwoju pandemii i skali jej oddziaływania na gospodarkę, terminów znoszenia kolejnych ograniczeń, ani tempa szczepień.

Planowaniu nie sprzyja także niepewna sytuacja regulacyjna, w jakiej obecnie funkcjonujemy – potwierdza Mieszko Musiał, prezes zarządu Związku Browary Polskie. Każda nowo wprowadzona zmiana pociąga za sobą koszty liczone w milionach złotych, a także konieczność, często nagłego, dostosowywania biznesu. Warto przypomnieć, że od początku 2021 roku część piw bezalkoholowych jest dodatkowo obciążona podatkiem cukrowym. Z ostrożnością zatem podchodzimy do robienia dalekosiężnych planów i mamy nadzieję na szybkie poluzowanie obostrzeń w branży gastronomicznej i turystycznej, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniego reżimu bezpieczeństwa. Spodziewamy się też dalszego rozwoju kategorii piw bezalkoholowych i spadku sprzedaży piw mocnych, który obserwujemy w ostatnich latach – dodaje prezes Browarów Polskich.

Pomimo niesprzyjających warunków, piwowarzy wciąż dostrzegają potencjał do zwiększenia swojego wkładu w odbudowę gospodarki narodowej po pandemii. – Pomimo spadku rynku, polskie browary zasadniczo utrzymały swój łańcuch wartości i mogą stanowić impuls do pobudzenia gospodarki i powrotu na ścieżkę wzrostu. W tym celu będziemy oczekiwali przede wszystkim stabilności regulacyjnej i podatkowej – podsumowuje Bartłomiej Morzycki.

 


Dla mediów

Polskie piwo i browary – najbardziej lubiane w Europie

Opublikowano: 4 lutego 2021

Doskonała opinia, jaką cieszą się piwo i browary w naszym kraju, przekłada się na imponujące notowania w skali międzynarodowej. W 2020 r. polscy respondenci wystawili rodzimemu piwu i jego producentom najwyższe oceny spośród wszystkich badanych w Europie. Polskie piwo otrzymało 85,6 punktów w 100-stopniowej skali, podczas gdy średnia europejska, wyniosła 70,9 pkt. Wynik browarów to z kolei 80,9 pkt., przy średniej 73,0 pkt. dla pozostałych państw europejskich. Sympatię konsumentów nasze piwo zaskarbiło sobie m.in. dzięki takim walorom, jak: smak, różnorodność i coraz większa oferta wariantów nisko- i bezalkoholowych.

Postrzeganie piwa i jego producentów przez respondentów w poszczególnych krajach europejskich mierzone są w cyklicznym badaniu Beer Image Tracker, prowadzonym na zlecenie europejskiego stowarzyszenia browarników The Brewers of Europe. Ze zgromadzonych danych wynika, że reputacja piwa w Polsce systematycznie poprawia się – uzyskany w 2020 r. wynik jest o 10,6 pkt. lepszy niż ten sprzed czterech lat. Analogiczny postęp można zaobserwować w przypadku browarów, które w porównaniu z 2016 rokiem otrzymały ocenę wyższą o 7,7 pkt.

W piwie najważniejszy jest smak

Przyglądając się powodom, dla których respondenci tak pozytywnie oceniają piwo, można zauważyć, że dominują te związane z degustowaniem i świadomą konsumpcją. Polscy piwosze cenią złocisty napój przede wszystkim za świetny smak. W dalszej kolejności piwo jest darzone uznaniem z uwagi na bogactwo stylów, właściwości orzeźwiające, pozwalające gasić pragnienie oraz naturalne, wysokiej jakości składniki. W opinii większości Polaków piwo zasługuje na dobrą ocenę również jako napój „towarzyski” – to trunek pasujący do spędzenia miłych chwil z przyjaciółmi, służący dobrej zabawie i łączący ludzi. Respondenci wypowiadali się o nim pozytywnie także w kontekście bogatej historii piwowarstwa w Polsce, rozumianej jako część naszego dziedzictwa kulturowego.

Opinie Polaków na temat piwa przekładają się na ich decyzje zakupowe. Zapytani, na co zwracają uwagę przy wyborze złocistego trunku, na pierwszym miejscu wymieniają smak, następnie styl i markę, a dopiero w dalszej kolejności cenę, rodzaj opakowania i zawartość procentową alkoholu. Wśród piw, po które Polacy sięgali najchętniej w okresie poprzedzającym badanie, nadal królują lagery, ale tuż za nimi znajdują się warianty nisko- i bezalkoholowe. Nie mniej popularne są piwa smakowe, z dodatkiem soków owocowych.

Piwa bezalkoholowe z potencjałem

Piwa 0,0% są w Polsce przebojem rynkowym – 90 proc. badanych w ciągu ostatniego roku próbowało bezalkoholowej wersji ulubionego napoju, a 70 proc. respondentów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy planuje zwiększyć konsumpcję piw 0,0%. Jest to wynik znacznie powyżej średniej europejskiej (odpowiednio 75 i 53 proc.). Takie deklaracje pozwalają sądzić, że kategoria piw bezalkoholowych będzie się nadal bardzo dynamicznie rozwijać.

Od kilku lat w naszym kraju obserwujemy trend spadkowy, jeśli chodzi o średnią zawartość alkoholu w piwie. Z kolei piwa bezalkoholowe ugruntowały swoją pozycję, notując udziały 5 proc. w rynku piwa i w całym rynku napojów bezalkoholowych. Dane rynkowe i badania pokazują, że najważniejszym powodem sięgania po piwo jest jego smak, a zawartość alkoholu jako czynnik decydujący o wyborze jest na dalekim miejscu. Co więcej, rozwój segmentu piw nisko- i bezalkoholowych sprawia, że można już wyodrębnić sub-segmenty i sięgać po piwne specjalności 0,0 %, piwa smakowe 0,0% lub lagery 0,0%. Piwa bezalkoholowe pozwalają cieszyć się smakiem piwa, w sytuacjach, kiedy nie chcemy lub nie możemy pić alkoholu – mówi Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego.

Browary ważne dla polskiej gospodarki

Badanie Beer Image Tracker pokazuje, że w społecznej percepcji producenci piwa są postrzegani jako istotne ogniwo polskiej gospodarki. Respondenci dostrzegają i pozytywnie oceniają wkład sektora w tworzenie i utrzymanie miejsc pracy oraz wydatki związane ze wspieraniem polskiej kultury i sportu. Według badania, polskich browarników wyróżnia na plus innowacyjność, stałe poszerzanie oferty oraz dbanie o wysoką jakość produktów.

W Polsce, dzięki ogromnym inwestycjom poczynionym w latach 90., udało się odbudować potencjał sektora piwowarskiego i odtworzyć kulturę piwną. Obecnie miłośnicy piwa są doskonale zorientowani, jeśli chodzi o wybór smaków i stylów, wciąż poszukując nowości, co z kolei jest motorem dywersyfikacji rynku – opowiada Bartłomiej Morzycki. Rozwój browarnictwa przekłada się na wzrost wartości sektora dla gospodarki narodowej. Mimo istotnej destabilizacji w dobie pandemii branża, między innym dzięki wpływom z podatków i opłat, pozostaje jej istotnym ogniwem – dodaje.


Dla mediów

Zmiana we władzach Związku Browary Polskie

Opublikowano: 11 grudnia 2020

Nowym prezesem Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie został Mieszko Musiał, który zastąpił na tym stanowisku Paula Davies’a. Zmiana podyktowana była zmianą na stanowisku prezesa zarządu Carlsberg Polska, jednego z trzech członków ZPPP – Mieszko Musiał objął tą funkcję w listopadzie br.

Nowy prezes Zarządu ZPPP od ponad 20 lat związany jest z branżą piwną. Od 2016 roku w Carlsberg Polska pełnił funkcję wiceprezesa ds. sprzedaży, a w latach 2015 – 2016 w centrali Grupy Carlsberg w Kopenhadze sprawował rolę dyrektora ds. sprzedaży, odpowiedzialnego za region Europy Zachodniej Grupy Carlsberg. 2 listopada 2020 r. Mieszko Musiał został nowym dyrektorem zarządzającym i prezesem zarządu Carlsberg Polska.

Nowy prezes obejmuje stanowisko w trudnych dla branży okolicznościach pandemii SARS-CoV-2, która spowodowała poważną jej destabilizację. Zamknięta gastronomia, spadek sprzedaży, a także wzrost akcyzy na początku roku niewątpliwie wpłynęły na jej kondycję.
Przed browarnikami nowe obciążenia, wynikające z krajowych aktów prawnych lub wymogów unijnych. – Ograniczenia związane z pandemią uderzyły w cały sektor piwowarski, a w przyszłości sytuacja może okazać się jeszcze trudniejsza z uwagi na niepewność dalszego rozwoju sytuacji epidemiologicznej. Obecnie najważniejsze jest, aby utrzymać miejsca pracy, łańcuch wartości i odbudować optymizm konsumencki, który przygasł w ostatnim czasie. Nowy prezes zwraca także uwagę na potrzebę odpowiednich działań ze strony państwa. – Kluczowa dla branży jest teraz stabilizacja regulacyjna i legislacyjna. Browarnicy mocno odczuwają skutki polityki akcyzowej, a także obawiają się konsekwencji wprowadzenia w przyszłym roku dodatkowych obciążeń, takich jak podatek cukrowy, który uderzy w piwa bezalkoholowe. Jeżeli branża będzie wiedziała, że jej otoczenie prawne jest stabilne i przewidywalne, będzie w stanie utrzymać miejsca pracy i wspierać gospodarkę w wychodzeniu z korona-kryzysu.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie to organizacja skupiająca największych producentów piwa w kraju. Reprezentuje członków w relacjach z administracją rządową i samorządową, organizacjami społecznymi oraz związkami zawodowymi działającymi w przemyśle piwowarskim. ZPPP należy do prestiżowej, istniejącej od 1958 r. organizacji The Brewers of Europe, która skupia organizacje branżowe z 29 krajów europejskich.


Dla mediów

Browary Polskie sygnatariuszem stanowiska w zakresie ramowych założeń systemu depozytowego w Polsce

Opublikowano: 26 października 2020

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie obok innych organizacji skupiających producentów z różnych branż oraz handlu został sygnatariuszem stanowiska w zakresie ramowych założeń systemu depozytowego w Polsce. Pełna treść stanowiska znajduje się poniżej.

WSPÓLNE STANOWISKO

W odpowiedzi na pytania postawione przez przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska podczas spotkania z dnia 7 października br. w sprawie projektu systemu depozytowego dla Polski, organizacje skupiające producentów z różnych branż i handel wskazują poniżej wspólnie wypracowane stanowisko w sprawie najważniejszych elementów architektury systemu depozytowego, który zagwarantuje osiągnięcie celów jakościowych, oczekiwanych przez wszystkie zainteresowane strony.

Podstawowe założenia

Bazując na wiedzy i doświadczeniu wszystkich krajów, które dotąd wprowadziły systemy depozytowe, pragniemy wskazać, że w zakresie opakowań jednorazowych po napojach powinien powstać jeden, powszechny i obowiązkowy dla wprowadzających system depozytowy. System ten powinien być transparentny, zorganizowany przez przedsiębiorców, a operatorem winna zostać organizacja powołana wyłącznie do tego celu, w formule non-for-profit. Operator będzie ponosił koszty finansowania obsługi systemu. Pragniemy bowiem podkreślić, że mechanizm Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta nie jest celem biznesowym, a narzędziem realizacji obowiązków w zakresie zbiórki i zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Stoimy na stanowisku, że wyłącznie po spełnieniu ww. warunków brzegowych możliwe będzie prawidłowe wdrożenie systemu oraz edukacja konsumentów, którzy będą zwracać opakowania na jasnych zasadach. W przypadku handlu, konieczne jest przyjęcie elastycznego ale bardzo czytelnego mechanizmu dobrowolnego uczestnictwa w systemie, by zagwarantować wszystkim rodzajom placówek handlowych konkurencyjność i równe warunki udziału w systemie oraz prawa.

Zakres opakowań objętych systemem

Nie mamy wątpliwości, że system depozytowy powinien obejmować butelkę PET, dla której ustalone zostały bardzo wysokie cele w zakresie poziomu zbiórki w celu przekazania do recyklingu. W przypadku innych frakcji opakowań konieczne jest poznanie wyników dogłębnej analizy dotyczącej kosztów oraz efektywności zbiórki w obecnym systemie z uwzględnieniem korzyści i zagrożeń, wynikających z ewentualnego obowiązkowego włączenia ich do zbiórki w systemie depozytowym w przyszłości.

Automatyzacja zbiórki

Kwestia sposobu zbiórki w systemie depozytowym nie jest najważniejszym elementem tworzenia regulacji w tym zakresie i wymaga znaczącej elastyczności, w zależności od wielkości i powierzchni magazynowej punktu handlowego uczestniczącego w systemie. Uważamy, że obszar ten powinien pozostać poza zakresem regulacji państwowej i wynikać będzie z rzeczywistych potrzeb rynku, koniecznych do sprawnego działania systemu. O możliwej automatyzacji decydować będą podmioty zaangażowane w operacyjną działalność systemu, tj.: operator systemu i jednostki handlowe, jako podmioty prowadzące zbiórkę.

Jednocześnie wskazujemy, że system depozytowy stanowi sposób realizacji mechanizmu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta za wprowadzone na rynek produkty w opakowaniach. Dlatego nalegamy, aby wprowadzenie systemu depozytowego zostało uregulowane w ramach reformy obowiązującego prawa, w zakresie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, w postaci ramowych zapisów ustawowych. Zapisy niezbędne do stworzenia ram prawnych dla działania systemu depozytowego nie są obszerne i nie przedłużą prac nad projektem ustawy zmieniającej ROP, a jednocześnie umożliwią wszystkim interesariuszom przygotowanie się do zmiany i pełnego wdrożenia nowych zasad od 2023 r. oraz osiągnięcie efektów w postaci odpowiednich poziomów zbiórki oraz recyklingu odpadów opakowaniowych w terminach przewidzianych w prawie unijnym.

Podpisano:
Andrzej Gantner
Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców
Krzysztof Baczyński
Związek Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK
Bartłomiej Morzycki
Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie”
Karol Stec
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji
Maciej Ptaszyński
Polska Izba Handlu
Barbara Groele
Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków
Stanisław Bizoń
Krajowa Izba Gospodarcza Przemysł Rozlewniczy
Rajmund Paczkowski
Federacja Gospodarki Żywnościowej RP
Marcin Nowacki
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców
Marek Kowalski
Federacja Przedsiębiorców Polskich


Dla mediów

Wspólny głos producentów i handlu ws. organizacji sytemu depozytowego w Polsce

Opublikowano: 26 października 2020

19 października br. organizacje skupiające producentów z różnych branż oraz handel wypracowały wspólne stanowisko w zakresie ramowych założeń systemu depozytowego w Polsce. Stanowi on niezbędne uzupełnienie przyszłego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, konieczne – zdaniem przedsiębiorców – do osiągnięcia zakładanych w dyrektywie UE poziomów odzysku i recyklingu opakowań jednorazowego użytku.

Przedstawione w ramach wspólnego stanowiska postulaty bazują na doświadczeniach krajów, które dotąd wprowadziły systemy depozytowe oraz na specyfice polskiego rynku detalicznego.

Wśród najważniejszych z nich należy wymienić:
• w zakresie opakowań jednorazowych po napojach powinien powstać jeden, powszechny i obowiązkowy dla wprowadzających system depozytowy;
• system powinien być transparentny, zorganizowany przez przedsiębiorców, a operatorem winna zostać organizacja powołana wyłącznie do tego celu, działająca w formule non-for-profit;
• operator powinien ponosić koszty finansowania obsługi systemu.

Takie postulaty wynikają z faktu, że mechanizm Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta nie jest celem biznesowym, a narzędziem realizacji obowiązków w zakresie zbiórki i zagospodarowania odpadów opakowaniowych.

Ponadto wspólne stanowisko podkreśla, że:
• w przypadku handlu, konieczne jest przyjęcie elastycznego, ale bardzo czytelnego mechanizmu dobrowolnego uczestnictwa w systemie, by zagwarantować wszystkim rodzajom placówek handlowych konkurencyjność i równe warunki udziału;
• system depozytowy powinien obejmować butelkę PET, dla której ustalone zostały bardzo wysokie cele w zakresie poziomu zbiórki w celu przekazania do recyklingu. W przypadku innych frakcji opakowań konieczne jest poznanie wyników dogłębnej analizy dotyczącej kosztów oraz efektywności zbiórki w obecnym systemie z uwzględnieniem korzyści i zagrożeń, wynikających z ewentualnego obowiązkowego włączenia ich do zbiórki w systemie depozytowym w przyszłości;
• kwestia sposobu zbiórki powinna pozostać poza zakresem regulacji państwowej i wynikać z rzeczywistych potrzeb rynku, koniecznych do sprawnego działania systemu;
• kwestia automatyzacji zbiórki powinna pozostać poza zakresem regulacji państwowej i wynikać z rzeczywistych potrzeb rynku, koniecznych do sprawnego działania systemu; o możliwej automatyzacji zbiórki decydować powinny podmioty zaangażowane w operacyjną działalność systemu, tj.: operator systemu i jednostki handlowe, jako podmioty prowadzące zbiórkę.

Organizacje, które podpisały wspólne stanowisko, nalegają by wprowadzenie systemu depozytowego zostało uregulowane w ramach reformy obowiązującego prawa, w zakresie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, w postaci ramowych zapisów ustawowych.

Podpisano:
• Andrzej Gantner, Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców
• Krzysztof Baczyński, Związek Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK
• Bartłomiej Morzycki, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie”
• Karol Stec, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji
• Maciej Ptaszyński, Polska Izba Handlu
• Barbara Groele, Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków
• Stanisław Bizoń, Krajowa Izba Gospodarcza Przemysł Rozlewniczy
• Rajmund Paczkowski, Federacja Gospodarki Żywnościowej RP
• Marcin Nowacki, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców
• Marek Kowalski, Federacja Przedsiębiorców Polskich


Dla mediów

Piątka dla polskiego piwa – pomysły na wsparcie branż powiązanych z browarnictwem

Opublikowano: 14 października 2020

Przemysł piwowarski wraz z handlem detalicznym, sektorem gastronomii oraz rolnictwem tworzą swoisty ekosystem. Zatrudniają łącznie ponad 150 tys. pracowników i dostawców zaangażowanych w produkcję, dostawę i sprzedaż piwa w Polsce. Gospodarczy lockdown, restrykcje sanitarne i pogorszenie nastrojów konsumenckich postawiły wiele z tych firm w bardzo trudnym położeniu, a niekiedy na skraju przepaści. W odpowiedzi na te wyzwania eksperci z branży piwowarskiej i sektorów z nią powiązanych przygotowali tzw. piątkę dla piwa – 5 postulatów dla rządzących, które pomogą przedsiębiorcom w przetrwaniu i szybkim powrocie na ścieżkę wzrostu gospodarczego.

Przedstawiciele sektorów browarniczego, handlowego, małych i średnich przedsiębiorstw oraz eksperci gospodarczy i podatkowi przeanalizowali swoją sytuację, a wnioski zawarli w upublicznionym właśnie raporcie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców pt. „Branża piwowarska i sektory powiązane wobec pandemii COVID-19”. Autorzy Raportu uznali, że firmom w przetrwaniu pandemii i w powrocie na dawne tory pomoże:
– powstrzymanie się przez rząd i Parlament od zmian legislacyjnych, które mogą wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorców,
– utrzymanie bez zmian wysokości stawki oraz sposobu naliczania podatku akcyzowego od piwa,
– wprowadzenie jednolitej 8% stawki VAT dla gastronomii,
– przedłużenie możliwości odliczenia akcyzy od piw przeterminowanych,
– umożliwienie sprzedaży piwa na odległość (przez Internet).
Jak podkreślają eksperci, żaden z wymienionych postulatów nie jest związany z uruchamianiem dodatkowych środków z budżetu państwa.

Spokój legislacyjny przede wszystkim

Powtarzany od lat przez piwowarów postulat, że warunkiem stabilizacji i dalszego rozwoju branży jest przewidywalność otoczenia prawno-podatkowego, w sytuacji pandemii nabrał szczególnego znaczenia. Branża piwowarska, pomimo destabilizacji na wielu płaszczyznach i utrzymującej się niepewności, zachowała miejsca pracy, cały system dostawców, często małych rodzinnych, firm, udzieliła istotnego wsparcia współpracującym z nią przedsiębiorcom i pozostała znaczącym płatnikiem podatków.

Przed pandemią koronawirusa polski rynek browarniczy istotnie kontrybuował do rozwoju gospodarczego kraju, tworząc miejsca pracy i wpływy do budżetu państwa na poziomie ponad 11 mld zł. Obecnie branża piwowarska i sektory powiązane znajdują się w najtrudniejszym momencie od ponad 30 lat. Ograniczenia dotyczące działania sklepów, odwołanie imprez masowych, dwumiesięczne zamknięcie lokali gastronomicznych, zmniejszenie ruchu turystycznego wpłynęły negatywnie na kondycję przedsiębiorców zajmujących się sprzedażą piwa. Polski przemysł piwowarski robi wiele, by sprostać wyzwaniom w sytuacji obniżonego popytu i wciąż obecnych restrykcji sanitarnych, jednak dla skutecznego wsparcia rozwoju przedsiębiorczości konieczne jest zapewnienie stabilności i spokoju ze strony państwa – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie

Rozprzestrzenianie się koronawirusa sprawiło, że wiele przedsiębiorców znalazło się w trudnej sytuacji. Kryzysem szczególnie dotknięte zostały branża gastronomiczna, sektor usług hotelowych i transportowych oraz handel detaliczny, który w kwietniu zaliczył spadek o 23 proc. To negatywne zmiany, przez które dalszy, stabilny rozwój sektora został zagrożony. Rządzący powinni mieć tego świadomość. Firmom do prowadzenia biznesu i odrobienia strat potrzebny jest teraz spokój, a nie dodatkowe obciążenia finansowe czy nowe wymogi administracyjne – dodaje Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Bez zmian w akcyzie

Nieoczekiwana podwyżka akcyzy o 10% z początku 2020 r. to przykład niepewności regulacyjnej, z którą mierzy się branża. Wzrost podatku akcyzowego jest jednym z czynników, które składają się na tendencję wzrostową średniej ceny piwa. Przedstawiciele branży alarmują, że na rynku piwa od dłuższego czasu obecne jest zjawisko presji rosnących kosztów produkcji i surowców oraz większych wydatków na energię, opakowania, logistykę i transport. Skokowe podwyżki akcyzy oznaczają negatywne skutki zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla konsumentów, którzy finalnie płacą więcej także w powodu wyższej akcyzy. Postulat powstrzymania się od podwyżek jest uzasadniony również sytuacją załamania optymizmu konsumenckiego. Poprzez zachowanie status quo w obszarze akcyzy browarnicy rozumieją brak zmian zarówno w sposobie jej naliczania, jak i w wysokości podatku.

Piwo potrzebne w restauracji

Z powodu pandemii browary wycofały z rynku HoReCa większość piwa rozlanego do tzw. kegów. Sezon letni nie pozwolił firmom z branży gastronomicznej czy turystycznej na pełne odrobienie strat. Ucierpiały na tym najmocniej browary małej i średniej wielkości, które sprzedawały piwo głównie do gastronomii.

Obecnie większość lokali osiąga przychody o ok. 50 proc. niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Odbija się to na kondycji regionalnych browarów, dla których puby i restauracje są jednym z ważniejszych kanałów sprzedaży. Naszym zdaniem należy wspierać te sektory, które najmocniej odczuły skutki pandemii. Tu wymienię krajową turystykę i gastronomię – mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Silne powiązanie obu branż skłoniło ekspertów do sformułowania konkretnego postulatu do rządzących – zastosowania jednolitej, obniżonej stawki 8% VAT na usługi gastronomiczne, w tym na usługę serwowania piwa. Wprowadzenie takiej stawki służyłoby poprawie płynności finansowej restauratorów.
Dodatkowym pomysłem na wsparcie firm jest umożliwienie zwrotu akcyzy od piw przeterminowanych, przynajmniej do końca tego roku, choć niektóre państwa wprowadziły już takie rozwiązanie na stałe ( w związku z pandemią polski fiskus wprowadził możliwość zwrotu akcyzy dla piwa wycofanego z rynku tylko do lipca tego roku). Takie piwo wraca do browarów, gdzie jest utylizowane – zatem nie ma powodu aby browary płaciły od niego akcyzę.

Sprzedaż piwa z dostawą

Browary rzemieślnicze rozwijają się w dużej mierze dzięki współpracy z lokalami gastronomicznymi. Pomaga im również turystyka i udział w imprezach i festiwalach piwnych. Okres lockdownu oznaczał dla nich likwidację kluczowego źródła przychodów, a spadki sprzedaży w niektórych przypadkach sięgnęły 80-90 proc. Tym, co mogłoby pomóc lokalom posiadającym zezwolenie na sprzedaż alkoholu oraz małym browarom, byłoby umożliwienie sprzedaży piwa na odległość. Uregulowanie tej kwestii wyeliminowałoby niepewność prawną w tym zakresie i zapobiegłoby upadkowi wielu biznesów. Takie rozwiązania istnieją z powodzeniem w innych krajach europejskich, Polska jest wyjątkiem pod tym względem – mówi Marek Kamiński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych.

Browary stale pod presją

Mierzenie się ze skutkami lockdown’u oraz rosnące koszty produkcji to nie jedyne ciężary, które ma do udźwignięcia przemysł piwowarski. Na horyzoncie widnieją bowiem nowe obciążenia, wynikające z krajowych aktów prawnych lub wymogów unijnych, jak znowelizowana dyrektywa strukturalna, system rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP), nowy podatek plastikowy czy tzw. opłata cukrowa, która uderzy w piwa bezalkoholowe.

Przez wiele lat w otoczeniu prawno-podatkowym branży nie było aż tylu zmian, jak te, z którymi mamy do czynienia obecnie. To potężne koszty, szacowane na setki milionów złotych, które branża będzie musiała ponieść i na które spogląda z niepokojem w sytuacji inwestowania w odbicie gospodarcze – podkreśla Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Poszczególne postulaty wraz z uzasadnieniem zostały szczegółowo omówione w raporcie pn. „Branża piwowarska i sektory powiązane wobec pandemii Covid-19” opracowanym przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Pełna treść publikacji dostępna pod adresami: www.browary-polskie.pl oraz zpp.net.pl.

Dla mediów

Raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: Branża piwowarska i sektory powiązane wobec pandemii COVID-19

Opublikowano: 13 października 2020

Raport wskazuje na najważniejsze problemy, z jakimi w dobie pandemii koronawirusa zmaga się przemysł piwowarski oraz wszystkie sektory zaangażowane w produkcję i sprzedaż piwa w Polsce. Raport został przygotowany pod auspicjami Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie we współpracy z reprezentantami browarów regionalnych i rzemieślniczych.

Pobierz


Dla mediów

Polacy mówią „nie” kierującym pod wpływem alkoholu

Opublikowano: 10 sierpnia 2020

Co Polacy sądzą o prowadzeniu na tzw. podwójnym gazie? Jak wskazują wyniki badań zrealizowanych przez SW Research (1), częściej niż co trzeci ankietowany uważa, że społeczne przyzwolenie na jazdę po pijanemu w ostatnich latach zmniejszyło się. Aż 80 proc. badanych zadeklarowało, że nie pozwoliłoby wsiąść do samochodu osobie, która piła alkohol. To, jakie podejmują w takiej sytuacji działania, zależy od stopnia łączących ich relacji. Niemal 70 proc. Polaków schowa kluczyki, gdy za kółkiem będzie chciał usiąść nietrzeźwy rodzic lub partner, 55 proc. badanych będzie starało się odwieść od tego pomysłu własnego szefa czy sąsiada, a 50 proc. respondentów zdecyduje się na wezwanie policji, gdy będzie to obca osoba.

Wychowywać do trzeźwej jazdy

Tłumaczę dziecku, że nigdy nie wolno jeździć po alkoholu i z nietrzeźwym kierowcą – głosi jedna z zasad Dekalogu Odpowiedzialnego Rodzica, opracowanego w ramach programu „W rodzinie siła!”, zainicjowanego przez Sekretariat Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”, we współpracy ze Związkiem Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Organizatorzy zachęcają rodziców do wychowywania poprzez dobry przykład. W tym roku postanowili sprawdzić, czy relacje rodzinne mają wpływ na nasz stosunek do „jazdy na podwójnym gazie”. Zapytali więc Polaków, na ile będą tolerancyjni względem osób prowadzących auto „pod wpływem”, jeśli będą łączyły ich bliskie więzi.

Aż 80 proc. badanych zadeklarowało, że nie pozwoliłoby wsiąść do auta po wypiciu alkoholu żadnej ze wskazanych osób, niezależnie od bliskości relacji czy statusu. Okazuje się jednak, że sposób, w jaki będziemy powstrzymywać nietrzeźwego, który wsiada do auta, zależy od naszej z nim relacji. W sytuacji gdy byłby to nasz rodzic lub partner, na schowanie kluczyków zdecydowałoby się odpowiednio 67 i 68 proc. badanych. W stosunku do osób, z którymi te relacje są dalsze, jak szef (54 proc.), sąsiad (56 proc.) czy kolega z pracy (57 proc.), najczęstsze działanie to próba przekonania, że nie powinien wsiadać za kółko. Względem obcego najczęściej zdecydujemy się na wezwanie policji (52 proc. wskazań).

To optymistyczne dane, jednak mamy świadomość, że w obszarze społecznego przyzwolenia na nietrzeźwą jazdę pozostaje wiele do zrobienia. W ramach naszego programu, podkreślamy, że wychowujemy przede wszystkim przez dobry przykład, dlatego tak ważna jest rodzina jako źródło kształtowania postaw. Jeśli nastolatek otrzymuje od rodziców jasny przekaz – wypiłem, nie jadę – jest bardziej prawdopodobne, że ta postawa będzie w nim zakorzeniona – opowiada Zbigniew Sikorski, Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”.

Rodziny bezpieczne na drogach

Policyjne statystyki pokazują, że w miesiącach letnich, w związku z natężonym ruchem wakacyjnym, liczba wypadków drogowych rośnie. (2) Podobnie jak w roku 2018, wypadki wydarzyły się mimo dobrych warunków atmosferycznych. Ładna pogoda sprawia, że kierujący czują większy komfort jazdy, rozwijają większe prędkości, co zwiększa prawdopodobieństwo kolizji.

Apelujemy do użytkowników dróg o odpowiedzialne podejście do konsumpcji alkoholu. Jako Związek Browary Polskie od kilkunastu lat aktywnie działamy na rzecz zmiany społecznego podejścia do prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu oraz zmniejszenia liczby nietrzeźwych kierowców. W ramach propagowania trzeźwości za kierownicą, branża piwowarska zrealizowała wiele programów edukacyjnych, a hasło „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” jest lepiej rozpoznawalne przez społeczeństwo niż obowiązkowe ostrzeżenia zdrowotne (3)– mówi Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.


  1. Badanie Omnibus, lipiec 2020 r., badanie ogólnopolskie, próba reprezentatywna 18+. Badanie wykonane na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce i Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”.
  2. Komenda Główna Policji, raport „Wypadki drogowe w Polsce w 2019 roku”, Warszawa 2020
  3. Badanie CAWI, Kantar/Millward Brown, N=1013, maj/czerwiec 2017

***
W RODZINIE SIŁA! to program na rzecz mądrej edukacji i profilaktyki zagrożeń wynikających z nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Zadaniem programu jest wspieranie rodziców w ochronie dzieci przed dostępem do alkoholu i zachęcanie ich do dawania dzieciom dobrego przykładu. Celem programu jest uświadomienie rodzicom, jak ważną rolę mają do odegrania w obszarze ochrony swoich dzieci przed zagrożeniami nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Zadaniem programu jest też pokazanie rodzicom, że to oni stanowią dla dzieci pierwszy i najważniejszy wzorzec do naśladowania – ich postawy i zachowania wobec alkoholu kształtują przyszły sposób postępowania ich dzieci.

Trzonem programu jest Dekalog Odpowiedzialnego Rodzica:
1. Wyznaczam wyraźne granice – alkohol jest tylko dla dorosłych
2. Nigdy nie częstuję dziecka alkoholem
3. Nigdy nie nadużywam alkoholu w obecności dzieci
4. Nikogo nie zachęcam do picia alkoholu, zwłaszcza przy dzieciach
5. Nie żartuję z dzieckiem o alkoholu
6. Nigdy nie mówię dziecku, że picie alkoholu to dowód bohaterstwa, odwagi, warunek dobrej zabawy czy bycia częścią grupy
7. Tłumaczę dziecku, że nigdy nie wolno jeździć po alkoholu i z nietrzeźwym kierowcą
8. Nigdy nie mówię, że alkohol może rozwiązać jakikolwiek problem
9. Dbam o swoje dziecko od chwili poczęcia – nigdy nie piję alkoholu w ciąży
10. Nie pozwalam na sprzedaż i picie alkoholu przez niepełnoletnich


image_print