Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie konferencji zorganizowanej przez Instytut Staszica w Sejmie, pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”.

Opublikowano: 8 marca 2019

W dniu 6 marca br. z inicjatywy Pana Posła Marcina Duszka i Instytutu Staszica odbyła się w Sejmie konferencja pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”. Podczas wydarzenia zaprezentowany został raport, którego autorzy w konkluzji nawołują do „szerokiego dialogu z udziałem nie tylko administracji państwowej, polityków, związków branżowych czy organizacji pozarządowych, ale także ekspertów, think – tanków i znawców legislacji”.

O ile idea szerokiego dialogu na temat kształtowania polityki alkoholowej państwa jest bliska organizacjom sektora piwowarskiego, o tyle sposób prezentacji raportu Instytutu Staszica i sama koncepcja organizacji konferencji w Sejmie nie miały nic wspólnego z pluralistyczną debatą na ten temat. Prelegenci występujący podczas tego wydarzenia w sposób jaskrawy i stronniczy dla zebranych uczestników wyrażali interesy jednego sektora branży alkoholowej – producentów wódek i innych alkoholi mocnych. Zaprezentowali dane z różnych lat, dowolnie nimi żonglując w taki sposób, aby całkowicie zdyskredytować przemysł piwowarski, a gloryfikować branżę spirytusową. Pod szyldem „polityki wychowania w trzeźwości” przedstawiciel organizacji skupiającej producentów napojów spirytusów mówił o potrzebie promocji polskiej wódki (sic!).

Jako organizacja pracodawców, skupiająca browary reprezentujące blisko 80% polskiego rynku piwa, zdecydowanie sprzeciwiamy się tego typu praktykom, nie mającym nic wspólnego z debatą, w której różne grupy mają prawo wyrazić swoje poglądy. Skandalicznym zachowaniem ze strony organizatorów była odmowa udziału w konferencji stronie społecznej, reprezentowanej przez przedstawicieli Sekcji Krajowej Przemysłu Piwowarskiego NSZZ „Solidarność”.

Nie zgadzamy się, aby wydarzenie, będące ewidentnym przejawem ochrony interesów producentów napojów spirytusów, było legitymizowane przez polski Parlament. Na rażąco stronniczy charakter konferencji zorganizowanej w Sejmie zwrócił uwagę jeden ze słuchaczy, pytając organizatorów dlaczego na sali nie ma przedstawicieli innych branż alkoholowych, poza spirytusową, skoro konferencja ich dotyczy. Nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie.

Jako branża piwowarska w pełni podzielamy troskę o zdrowie publiczne i popieramy realne działania zmierzające do ograniczenia nieodpowiedzialnej, szkodliwej konsumpcji alkoholu zgodnie ze strategią Światowej Organizacji Zdrowia. Oczekujemy jednocześnie, że do debaty na ten temat włączeni zostaną wszyscy producenci alkoholu, a omawiane rozwiązania będą analizowane w kontekście potencjalnych skutków dla zdrowia Polaków, dla polskiej gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy.


Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie projektu nowelizacji Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi

Opublikowano: 13 marca 2018

Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie projektu nowelizacji Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi

Opublikowano: 12 marca 2018

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie wyraża stanowczy sprzeciw wobec propozycji dalszego ograniczenia godzin emisji reklam piwa z godziny 20.00 na 23.00,  przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia w najnowszej wersji projektu zmiany ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Ubolewamy, że Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło krytycznych uwag zgłoszonych w toku konsultacji społecznych przez liczne ministerstwa, m.in. finansów, rozwoju, sportu, rolnictwa i rozwoju wsi oraz podmiotów niepublicznych, w tym związki zawodowe oraz organizacje pracodawców. Pomimo braku dowodów na skuteczność proponowanego rozwiązania i wskazanych negatywnych skutków dla gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy, projekt forsowany jest w swojej najbardziej restrykcyjnej wersji, czyli prowadzącej do faktycznego zakazu reklamy piwa w telewizji.

W ocenie branży zgłoszona przez resort zdrowia propozycja nowelizacji:

  • to rozwiązanie fasadowe, stosunkowo łatwe do wprowadzenia, ale nie przynoszące rozwiązania problemów związanych z nadmierną i szkodliwą konsumpcją alkoholu przez niewielką część społeczeństwa;
  • jest propozycją skonstruowaną w oparciu o błędne założenia, a jednocześnie z pominięciem faktu, że nie istnieje korelacja pomiędzy reklamą piwa z wzrostem konsumpcji alkoholu. Reklama jest narzędziem konkurencji pomiędzy graczami rynkowymi i informacji dla konsumentów;
  • oznacza faktyczny zakaz reklamy, który stanie się barierą rozwojową nie tylko dla branży, ale także sektorów gospodarki narodowej powiązanych z produkcją i sprzedażą piwa;
  • jest kolejnym podjętym w krótkim czasie, po ograniczeniach dotyczących handlu, krokiem legislacyjnym wymierzonym w sektor piwowarski, nie poprzedzonym analizą konsekwencji wcześniej wprowadzonych ograniczeń.

Polska ma już jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów dotyczących reklamy piwa wsparte samoregulacją branży piwowarskiej. Zdecydowana większość krajów europejskich dopuszcza możliwość reklamowania piwa, tylko w 4 spośród 29 państw reklama piwa jest prawnie zabroniona. W 15 krajach istnieją regulacje dotyczące ograniczeń godzinowych, przy czym w 8 z nich granicą jest godzina 20.00 lub wcześniejsza. Dalsze ograniczenie godzin emisji spowoduje, że Polska będzie jednym z najbardziej restrykcyjnych krajów europejskich obok Francji, Norwegii, Szwecji i Litwy.

Podzielamy troskę o zdrowie publiczne i popieramy działania zmierzające do ograniczenia nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu.  Uważamy, że powinny one być realizowane w sposób skuteczny, tj. poprzez edukację i trwałą zmianę postaw. Jesteśmy otwarci na współpracę w tym zakresie, o czym wielokrotnie już informowaliśmy. Jako branża odpowiedzialna społecznie od wielu lat realizujemy działania edukacyjne w celu ograniczenia niekorzystnych zjawisk, takich jak sprzedaż alkoholu nieletnim, spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży oraz jazda pod wpływem alkoholu. Przekazy reklamowe branży są tworzone z poszanowaniem nie tylko przepisów prawa, ale również dobrowolnych samoregulacji. Sektor piwowarski dobrowolnie wprowadza także informacje o składzie, wartościach odżywczych i wartości energetycznej dla konsumentów, które również zamierza ustawowo uregulować Ministerstwo Zdrowia.


W koszyku piwosza mniej procentów, więcej jakości. Branża podsumowuje 2017 rok

Opublikowano: 28 lutego 2018

Zawirowania prawne, niekorzystna aura, brak dużych wydarzeń sportowych – te wszystkie czynniki sprawiły, że ubiegły rok przyniósł branży piwowarskiej wiele wyzwań. Choć Polacy kupili mniej piwa niż w 2016 r., chętnie sięgali po droższe i bardziej wyszukane jego warianty. Najszybciej rósł segment piwnych specjalności oraz piw bezalkoholowych. Piwo pozostaje jedną z kluczowych kategorii dla handlu, w szczególności dla małych, tradycyjnych sklepów, które są najważniejszym kanałem jego sprzedaży.

Piwo to w dalszym ciągu największa wartościowo kategoria spożywcza w koszyku zakupów. Podobnie jak w poprzednich latach, w 2017 r. Polacy najchętniej kupowali je w sklepach do 300 m2. Za ich pośrednictwem do konsumentów trafiły dwa z trzech sprzedanych piw (64 proc.) – Na każde sto złotych wydanych w małym sklepie do 40 m2, 28 zł przypadło na zakup piwa – mówi Agata Lorenc, Client Director w firmie Nielsen. – Na rynku wciąż obowiązuje zasada, że im mniejsza jest powierzchnia placówki handlowej, tym większe jest znaczenie piwa – podkreśla.

Z danych Nielsena wynika, że w ubiegłym roku rynek piwa odnotował nieznaczny spadek sprzedaży – ilościowo o 2,4 proc., wartościowo o 1,3 proc. – Konsumenci kupili mniej piwa, ale na to, które trafiło do ich koszyków byli skłonni wydać więcej, stąd spadek wartości sprzedaży był mniejszy niż spadek jej wolumenu – wyjaśnia Agata Lorenc.

W 2017 roku najbardziej poszybowała w górę sprzedaż piw bezalkoholowych (22,9 proc.) oraz specjalności (16,9 proc.), co potwierdza, że obserwowane od kilku lat trendy – poszukiwanie różnorodności oraz odwrót od piw mocnych – na dobre zadomowiły się na polskim rynku piwa. Nowym zjawiskiem jest natomiast wzrost popularności lagerów o obniżonej zawartości alkoholu. W ciągu minionych 12 miesięcy Polacy wydali na nie o 20 mln zł więcej niż w roku 2016. – Od kilku sezonów obserwujemy niesłabnące zainte  kkpresowanie konsumentów piwami „lekkimi” oraz bezalkoholowymi. Te drugie nie mają sobie równych, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu – mówi Andrew Highcock, Prezes Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – To efekt obserwowanego od pewnego czasu trendu odchodzenia konsumentów od mocnych trunków, co wynika z coraz silniejszego dążenia Polaków do prowadzenia zrównoważonego stylu życia, którego częścią jest umiarkowana konsumpcja alkoholu – dodaje. Im mocniej konsumenci rozglądają się za piwami niskoprocentowymi, tym bardziej na znaczeniu tracą piwa mocne. W ubiegłym roku najbardziej znaczący spadek wartości (6,2 proc.) odnotował właśnie ten segment piwnego rynku.

Gospodarka z piwną pianką

Polskie browary w dalszym ciągu zajmują mocną pozycję na europejskim rynku. Według danych pochodzących z najnowszego raportu Beer Statistics, Polska jest trzecim – po Wielkiej Brytanii i Niemczech – producentem piwa w Europie. Co dziesiąta butelka kontynentalnego trunku warzona jest nad Wisłą. Na tle innych krajów rodzime browary generują dość wysokie, bo liczące 10 tysięcy etatów, zatrudnienie bezpośrednie. Większą liczbę pracowników zatrudniają tylko browary w Niemczech (27 200) oraz Wielkiej Brytanii (14 300). Liczba miejsc pracy tworzonych przez browary w sektorach powiązanych z dystrybucją i sprzedażą piwa wielokrotnie przewyższa zatrudnienie bezpośrednie, co czyni przemysł piwowarski największym pracodawcą wśród branż alkoholowych w Polsce. Oprócz tworzenia miejsc pracy przemysł piwowarski generuje także znaczne przychody do budżetu państwa. Z tytułu podatków odprowadzanych przez browary Skarb Państwa zyskuje rocznie około 10 mld złotych.

Piwowarzy liczą na stabilne prawo

Obecna sytuacja na polskim rynku piwa wskazuje, że stał się on rynkiem dojrzałym, nasyconym i bardzo konkurencyjnym. Konsumpcja od kilku lat jest stabilna, a wahania ilości i wartości sprzedaży – niewielkie. Biorąc pod uwagę nasycenie rynku oraz negatywne trendy demograficzne można przewidywać, że w najbliższych latach konsumpcja pozostanie na stabilnym poziomie. – W obliczu prognoz dla rynku piwa kluczową kwestią jest zachowanie stabilnego otoczenia regulacyjnego, pozwalającego na wykorzystanie wolnych mocy produkcyjnych i rozwój sektora. Jest to warunek niezbędny, aby branża mogła pozostać stabilnym kontrybutorem wartości dla gospodarki krajowej – podkreśla Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

Pozytywnym impulsem dla przemysłu piwowarskiego mogą okazać się tegoroczne piłkarskie mistrzostwa świata, ponieważ tego typu wydarzeniom zazwyczaj towarzyszy wzrost konsumpcji. Piwowarzy liczą również na dobrą pogodę, bo – jak mówią – sprzyjająca aura jest najlepszym dyrektorem sprzedaży.


Ograniczenie reklamy piwa odbierze środki na sport

Opublikowano: 19 grudnia 2017

Planowane przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenie godzin emisji reklam piwa może oznaczać, że Ministrowi Sportu zabraknie środków na dalsze finansowanie sportu dzieci i młodzieży. Opłata od reklam piwa to główne źródło dochodu Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów funkcjonującego przy Ministerstwie Sportu i Turystyki. Przesunięcie godzin emisji reklam piwa z 20:00 na 23:00, czyli w praktyce ich zakaz oznacza, że Fundusz utraci większość dochodów. W ciągu ostatnich lat ze środków Funduszu sfinansowano zajęcia sportowe dla prawie 280 tys. dzieci z blisko 300 miast i gmin w Polsce.  

Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi media emitujące reklamy piwa są zobowiązane odprowadzać 10 proc. wpływów z tego tytułu na konto Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów nadzorowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Tylko w minionym roku do kasy Funduszu trafiło ponad 19 mln zł. Fundusz dofinansowuje na wniosek miast, gmin, klubów sportowych i organizacji pozarządowych upowszechnianie sportów zimowych, naukę pływania oraz gimnastykę korekcyjną. W latach 2014-2016 po ministerialną dotację sięgnęło blisko 600 podmiotów, w tym 286 jednostek samorządu terytorialnego oraz 302 kluby sportowe i organizacje non-profit. Łączna kwota, jaką Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło w tym czasie na dofinansowanie szkolnego sportu wyniosła prawie 55 mln złotych. Dzięki niej z samych tylko lekcji pływania realizowanych w ramach programu powszechnej nauki pływania „Umiem pływać” skorzystało 278 tys. uczniów.

Sport miejski, sport wiejski

Choć 19 milionów, jakimi Fundusz dysponował w 2016 r. może się wydawać kwotą relatywnie niewielką, stanowi ona istotną część budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Odpowiada na przykład rocznym wydatkom na reprezentację Polski w sportach zimowych czy dwóm trzecim kwoty przeznaczanej na wyczynowy sport osób z niepełnosprawnością. Co roku z dofinansowania Funduszu korzysta około 90 tys. uczniów, przede wszystkim z niewielkich miast i wsi, które bez finansowego wsparcia ze strony Ministerstwa nie byłyby w stanie zaoferować zajęć sportowych tak dużej liczbie dzieci i młodzieży.

Ustawą w szkolny sport

Przyszłość Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów stoi pod znakiem zapytania, bowiem Ministerstwo Zdrowia pracuje nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która ogranicza możliwość reklamowania piwa poprzez przesunięcie piwnych spotów z godz. 20:00 na 23:00. Resort zdrowia zauważa, że nowelizacja ustawy ma związek z Funduszem Zajęć Sportowych dla Uczniów, jednak stwierdza, że nie powinna ona wpłynąć negatywnie na Fundusz. Nie bierze natomiast pod uwagę, że przesunięcie reklam piwa z godziny 20:00 na 23:00 w opinii branży piwowarskiej równoznaczne jest z wprowadzeniem całkowitego ich zakazu. Branża szacuje, że z telewizji zniknie nie część – jak zakłada Ministerstwo – ale większość piwnych spotów. Likwidując w praktyce reklamę piwa resort zdrowia doprowadzi w do likwidacji Funduszu, którego przychody mogą spaść nawet o 70-75 proc. O tyle w rzeczywistości zmniejszą się dotacje z Funduszu na sport dzieci i młodzieży.

Ograniczając godziny reklam piwa Ministerstwo Zdrowia chce walczyć z rzekomo wysoką konsumpcją alkoholu w kraju. W ocenie branży piwowarskiej to rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych efektów w postaci zmniejszenia spożycia alkoholu, bo – jak wynika z danych – reklama piwa służy przede wszystkim konkurencji na rynku piwowarskim, a młodzież praktycznie jej nie ogląda. Według badań osoby poniżej 18 roku życia stanowią zaledwie 6 proc. widowni telewizyjnej w godzinach wieczornych i nocnych. Na zmianie prawa straci za to m.in. szkolny sport, bo mniej reklam będzie oznaczać niższe wpływy do Funduszu.

Ministerstwo Sportu i Turystyki zaplanowało, że w 2018 r. Fundusz przeznaczy na dofinansowanie projektów sportowych ponad 28 mln złotych. Wnioski można było składać do końca listopada tego roku. Na początku grudnia resort zdrowia przedstawił propozycję ograniczenia reklamy piwa, która – jeśli przejdzie – z całą pewnością uniemożliwi realizację wielu zaplanowanych już zajęć.

 

Źródło danych: Sprawozdania z wykonania planu działalności MSiT za lata 2014-2016.


Debata „Konsekwencje planowanych zmian w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi”

Opublikowano: 20 października 2017

Ministerstwo Zdrowia chce walczyć z nadmiernym spożyciem alkoholu poprzez ograniczenie reklamy i sprzedaży piwa. Według ekspertów nie zmniejszy to konsumpcji alkoholu, wręcz przeciwnie – może sprawić, że Polacy znów chętniej zaczną sięgać po trunki wysokoprocentowe. Głównym skutkiem proponowanych przez resort zdrowia zmian będzie pogorszenie warunków działalności gospodarczej branży piwowarskiej oraz branż z nią powiązanych.

Zmniejszenie konsumpcji alkoholu w Polsce to cel rozwiązań, nad którymi pracuje Ministerstwo Zdrowia. Resort zamierza walczyć z problemami spowodowanymi ryzykownym i szkodliwym piciem alkoholu za pomocą szeregu ograniczeń, m.in. przesuwając reklamę piwa na godz. 23:00 czy limitując liczbę sklepów oraz godziny sprzedaży alkoholu.

Zdaniem ekspertów, konsekwencje nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi dotkną nie tylko producentów piwa. Uderzą również w sektor handlu oraz branżę reklamową. Dlatego na debatę poświęconą kwestiom nowych regulacji, zorganizowaną w dniu 17 października br. przez Pracodawców RP, zostało zaproszone szerokie grono podmiotów zainteresowanych skutkami  rozwiązań proponowanych przez resort zdrowia. Przy okrągłym stole usiedli przedstawiciele związków zawodowych, organizacji z sektora handlu, paliw, branży reklamowej, a także reprezentanci dużych i małych browarów.

Pod względem konsumpcji alkoholu Polsce bliżej do Francji niż do Rosji

Wyjaśniając propozycje nowelizacji ustawy Ministerstwo Zdrowia powołuje się na dane i szacunki Światowej Organizacji Zdrowia, w opinii której  konsumpcja alkoholu w Polsce jest wysoka i będzie rosła. – Tymczasem Polska z roczną konsumpcją wynoszącą wg WHO 12,3 litra czystego alkoholu na mieszkańca plasuje się mniej więcej w połowie europejskiej stawki. Polacy piją mniej niż obywatele krajów Europy Wschodniej takich jak Rosja, Litwa, Estonia, Białoruś czy Ukraina, ale także mniej niż mieszkańcy niektórych państw Europy Zachodniej np. Belgowie czy Brytyjczycy – mówi Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Co więcej, struktura konsumpcji alkoholu zmienia się w kierunku założonym przez ustawodawcę. Coraz mniejszy udział w niej mają napoje spirytusowe, coraz większy – lżejsze trunki, zwłaszcza piwo. Zdaniem Morzyckiego, zmiany proponowane przez Ministerstwo Zdrowia mogą zahamować ten pozytywny trend i spowodować, że Polacy ponownie zwrócą się ku mocnym alkoholom.

Dyrektor Związku Browary Polskie zwraca również uwagę, że wg danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych tylko 7 proc. konsumentów spożywa alkohol w sposób ryzykowny i szkodliwy. Grupa ta odpowiada za konsumpcję blisko połowy (46 proc.) alkoholu wypijanego każdego roku w Polsce. Jak pokazało tegoroczne badanie CBOS poświęcone modelom konsumpcji napojów alkoholowych, szkodliwy wzorzec picia wiąże się przede wszystkim ze spożywaniem trunków wysokoprocentowych. – Trudno więc oczekiwać, że ograniczenie reklamy piwa przyczyni się do rozwiązania problemów osób nadużywających alkoholu. Ta grupa powinna zostać objęta specjalistyczną pomocą terapeutyczną. W projekcie przedstawionym przez Ministerstwo Zdrowia takie propozycje nie zostały jednak uwzględnione  – komentuje Morzycki.

Zakaz reklamy uderzy nie tylko w browary

W Polsce, podobnie jak w większości państw europejskich, reklama piwa jest dozwolona, jednak ustawodawstwo regulujące reklamę chmielowego trunku w naszym kraju jest jednym z najbardziej restrykcyjnych na Starym Kontynencie. – W Polsce obowiązują zarówno ograniczenia godzinowe, w których możliwa jest emisja reklam, jak i ograniczenia dotyczące treści przekazów reklamowych. Do tego należy dodać dobrowolne ograniczenia branży piwowarskiej, znacznie wykraczające poza zapisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – wyjaśnia Bartłomiej Morzycki. Reprezentujący branżę reklamową Jerzy Minorczyk, Dyrektor Generalny IAA Polska Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy, członek zarządu Rady Reklamy zwraca uwagę, że nie ma związku między czasem trwania i nakładami producentów na reklamę piwa a wielkością jego sprzedaży i spożycia. – Jeśli celem regulacji jest zmniejszenie konsumpcji alkoholu w Polsce, ograniczenie reklamy piwa nie jest dobrym narzędziem do jego realizacji. Sytuacja, z którą mamy do czynienia od kilkunastu lat, czyli zakaz reklamy alkoholi mocnych i ograniczona możliwość reklamowania piwa doprowadziła do tego, że udział alkoholi mocnych w całkowitym spożyciu spadł z ponad 60 proc. do 34 proc. Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia działania mogą co najwyżej przyczynić się do odwrócenia tego pozytywnego trendu. Czy o taki efekt chodzi ustawodawcy? – pyta Minorczyk.

Eksperci z branży reklamowej podkreślają, że planowane restrykcje uderzą w polskie media, także państwowe, pozbawiając je części wpływów z reklam. Pracę może stracić przynajmniej część z kilkunastu tysięcy osób zatrudnionych w branży medialno-reklamowej, które na co dzień zajmują się produkcją i emisją piwnych spotów. Jan Hałaś, Przewodniczący Sekcji Krajowej Przemysłu Piwowarskiego NSZZ „Solidarność” jest zdania, że ewentualne zmiany negatywnie wpłyną na zatrudnienie we wszystkich branżach powiązanych z warzeniem, dystrybucją i sprzedażą piwa. Przypomina, że obecnie liczba etatów generowanych przez przemysł piwowarski w Polsce szacowana jest na 200 tysięcy.

Rykoszetem w polski handel

Handel detaliczny, a zwłaszcza małe, tradycyjne sklepy, w których Polacy najczęściej kupują piwo – to w nie w dużym stopniu mogą uderzyć restrykcje planowane przez Ministerstwo Zdrowia. Zdaniem Marioli Roguskiej-Kopańczyk, Dyrektor Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług ograniczenie godzin sprzedaży piwa pogorszy sytuację małych sklepów spożywczych, których rynkowa pozycja i tak jest osłabiona z powodu rosnącej konkurencji ze strony zagranicznych sieci handlowych. – Sprzedaż piwa odpowiada za ponad 25 proc. wartości obrotów tradycyjnych sklepów i jest jednym z ich głównych źródeł przychodu. Ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu może oznaczać, że wiele małych, rodzinnych biznesów po prostu straci rentowność – mówi Roguska-Kopańczyk. Jak podkreśla, fakt, że piwo nie będzie dostępne w najbliższym sklepie osiedlowym raczej nie sprawi, że przeciętny Kowalski zrezygnuje z jego konsumpcji. – Warto  pamiętać, że nadmierne restrykcje sprzyjają rozwojowi tzw. szarej strefy, a ta jest zjawiskiem niekorzystnym z punktu widzenia interesu gospodarczego państwa – dodaje. Potencjalne skutki rozwiązań proponowanych przez resort zdrowia niepokoją również Macieja Ptaszyńskiego, Dyrektora Polskiej Izby Handlu. – Zależy nam na tym, aby ewentualne zmiany legislacyjne były jak najmniej dotkliwe dla sektora handlu, dlatego jesteśmy gotowi na konstruktywny dialog ze stroną rządową – mówi. Dyrektor PIH deklaruje jednocześnie pełne poparcie branży dla obowiązku skrupulatnego sprawdzania wieku nabywców alkoholu. – W tej kwestii jesteśmy, jako branża, jednomyślni. Popieramy wszelkie rozwiązania, które chronią młodych ludzi przed łatwym dostępem do napojów alkoholowych – dodaje. 

Opiniom przedstawicieli handlu towarzyszą również głosy reprezentantów największych organizacji zrzeszających firmy z sektora paliwowego. – Dzisiejsze stacje paliw to wyspecjalizowane placówki handlowe, dla których sprzedaż paliwa jest tylko jednym ze źródeł przychodu. Wprowadzenie ograniczeń w zakresie handlu alkoholem na stacjach jest równoznaczne z ograniczeniem ich możliwości zarobkowania, co przełoży się na sytuację tysięcy pracowników i pracodawców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw – mówi Norbert Lenkiewicz reprezentujący Polską Izbę Paliw Płynnych.

Od lagera do konesera

Jeszcze na początku lat 80. w strukturze konsumpcji alkoholu w Polsce dominowały mocne trunki. Dziś ich miejsce zajęło piwo. Szacuje się, że nad Wisłą funkcjonuje obecnie około 200 browarów, które tylko w ubiegłym roku dostarczyły na rynek ponad 1500 piwnych nowości. – Pod względem liczby browarów rzemieślniczych Polska zajmuje 3. miejsce w Europie, po Włoszech i Wielkiej Brytanii – mówi Michał Kopik, współwłaściciel Browaru Kingpin, piwny sędzia i autor PiwnyGaraz.pl – Kilka ostatnich lat to czas prawdziwej piwnej rewolucji, która zmieniła nie tylko rynek, ale i konsumentów. Rosnąca wiedza Polaków o piwie, znajomość piwnych stylów, zainteresowanie beer pairingiem czy sztuką domowego warzenia piwa – to wszystko świadczy o rozwijającej się piwnej kulturze – dodaje. Choć mniejsze browary nie dysponują środkami na reklamę telewizyjną, to – zdaniem Huberta Buksowicza ze Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich – jest ona potrzebna, aby kształtować pozytywną kulturę picia alkoholu oraz utrzymać korzystne trendy. Jakie? Na przykład rosnące zainteresowanie Polaków piwami bezalkoholowymi i niskoalkoholowymi, które w ostatnich latach notują rekordowe wzrosty, jeśli chodzi o sprzedaż. Piwowarzy przyznają, że bez reklamowego wsparcia kariera piw w wariancie „zero procent” nie byłaby tak spektakularna.

Jeśli zmiany, to przemyślane

Branża piwowarska podkreśla, że dostrzega wagę problemu, jakim jest nadmierna i szkodliwa konsumpcja alkoholu i deklaruje otwartość na współpracę w zakresie przeciwdziałania problemom społecznym i zdrowotnym z niej wynikającym. Propozycje ministerstwa budzą jednak wątpliwości piwowarów. – Uważamy, że propozycje Ministerstwa Zdrowia nie przyniosą pożądanych przez resort rezultatów. Wręcz przeciwnie – mogą utrudnić realizację polityki prozdrowotnej państwa, której jednym z celów jest przesuwanie konsumpcji z alkoholi mocnych w kierunku tych o mniejszej zawartości „procentów” – mówi Bartłomiej Morzycki. – Niepokoją nas również potencjalne skutki ekonomiczne proponowanych regulacji. Dlatego pragniemy zaapelować do strony rządowej o przemyślane decyzje, poprzedzone konsultacjami z udziałem wszystkich zainteresowanych stron – dodaje. Do tych postulatów przychyla się Jakub Jasiński, Dyrektor Centrum Badań i Analiz Pracodawców RP. – Jeśli propozycje legislacyjne przybiorą konkretny kształt, będziemy dążyć do przeniesienia dyskusji na ich temat na forum Rady Dialogu Społecznego, która jest właściwym miejscem konsultowania takich zmian – deklaruje.

 


Dla mediów

Stanowisko Związku Browary Polskie w sprawie projektowanych zmian ustawowych w zakresie ograniczenia reklamy piwa

Opublikowano: 2 października 2017

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – „Browary Polskie” wyraża głębokie zaniepokojenie zaproponowanymi przez Ministerstwo Zdrowia zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi, które zmierzają do drastycznego ograniczenia godzin, w których dozwolona jest reklama piwa. W naszej ocenie regulacja ta nie pomoże w osiągnięciu celów zakładanych przez Ministerstwo Zdrowia a głównym jej skutkiem będzie pogorszenie warunków działalności gospodarczej branży piwowarskiej oraz branż powiązanych.

Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenie godzin emisji reklam piwa to rozwiązanie fasadowe, stosunkowo łatwe do wprowadzenia, ale nie przynoszące rozwiązania problemów związanych z nadmierną i szkodliwą konsumpcją alkoholu, które dotyczą części polskiego społeczeństwa. Zdecydowana większość społeczeństwa konsumuje alkohol w sposób rozważny i umiarkowany. Problem osób nadużywających alkoholu dotyczy kilku procent dorosłej populacji, która sięga przede wszystkim po alkohole mocne, a nie piwo. Zgadzamy się, że jest to grupa, do której należy kierować specjalne programy profilaktyczne jednak nie sposób przyjąć, że przesunięcie godzin emisji reklam piwa będzie skutecznym rozwiązaniem tego problemu.

W opinii ZPPP „Browary Polskie” nie należy wiązać kwestii reklam piwa z poziomem konsumpcji. Pomimo wzrostu łącznego czasu emisji, spowodowanego także zwiększeniem się liczby programów TV, konsumpcja piwa w Polsce pozostaje na niezmienionym od lat poziomie w przedziale między 97 a 99 litrów na osobę. Polski rynek piwa jest rynkiem nasyconym, dojrzałym i niezwykle konkurencyjnym. Producenci wykorzystują reklamę do budowania przewagi konkurencyjnej swoich marek nad innymi i informowania o rynkowych nowościach, a nie do zwiększania samego rynku, który od 5 lat jest rynkiem stabilnym, nierosnącym. Reklama piwa jest jednocześnie czynnikiem kształtującym pozytywną kulturę piwną i umiarkowaną konsumpcję. Pomaga w kreowaniu korzystnej tendencji zastępowania konsumpcji piw mocnych konsumpcją piw bezalkoholowych lub o niższej zawartości alkoholu.

Polskie ustawodawstwo w zakresie reklamy piwa należy do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. W większości państw nie ma w tym względzie żadnych ograniczeń, względnie są one znacznie mniejsze niż w Polsce. W naszym kraju obowiązują zarówno ograniczenia godzinowe, w których możliwa jest emisja reklam (pomiędzy godz. 20.00 a 6.00) oraz ograniczenia dotyczące treści reklam. Ponadto, branża piwowarska w Polsce stosuje szereg dobrowolnych ograniczeń, przede wszystkim w celu wzmocnienia ochrony nieletnich i przeciwdziałania nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu przez kobiety w ciąży i kierowców. Dalsze ograniczenia są bezzasadne i nie przyniosą zakładanych efektów. Przesunięcie dozwolonej godziny emisji reklam piwa na godz. 23.00 w praktyce będzie całkowitym zakazem reklamy.

Wycofanie budżetów reklamowych producentów piwa z telewizji może pociągnąć za sobą szereg konsekwencji wykraczających poza branżę medialno-marketingową. Znaczące ubytki wpływów odnotują stacje telewizyjne, w tym także TV publiczna. Zagrożone będą miejsca pracy w branżach związanych z produkcją reklam. Negatywne skutki mogą dotyczyć wpływów podatkowych; zlikwidowany w praktyce zostanie Fundusz Zajęć Sportowych dla Uczniów, z którego korzysta rocznie przeszło 90 tys. dzieci.

Kompleksowe przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom związanym z nadużywaniem alkoholu wymaga uwzględnienia wzorców konsumpcji poszczególnych kategorii alkoholi oraz ich rzeczywistego wpływu na szkodliwe spożywanie alkoholu. Projektowane ograniczenia godzin emisji reklamy piwa wpłyną bowiem na zwiększenie atrakcyjności alkoholi mocnych – w tym w szczególności – małych i gotowych do spożycia opakowań napojów spirytusowych (do 200 ml).

Należy w tym miejscu przypomnieć, że prawne dopuszczenie reklamy piwa związane jest z przyjętą na początku lat 90. polityką przesuwania konsumpcji z alkoholi mocnych do słabszych (art. 10 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości), dzięki czemu w ciągu ostatnich kilkunastu lat udało się skutecznie zmienić strukturę konsumpcji napojów alkoholowych oraz kulturę spożywania alkoholu. Dążenie do eliminacji reklamy piwa jest realizacją postulatów branży spirytusowej i próbą odwrócenia tego trendu. Tymczasem według danych Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce pije się obecnie nie tylko  mniej alkoholu na głowę mieszkańca niż w państwach o dominującej roli alkoholi mocnych, lecz także mniej niż w Czechach, Belgii, Słowacji czy Wielkiej Brytanii.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – „Browary Polskie” podkreśla, że warunkiem pomyślnego rozwoju ekonomicznego branży oraz sektorów powiązanych jest stabilne prawodawstwo, sprzyjające inwestycjom i stabilnemu zatrudnieniu.

Podzielamy troskę o zdrowie publiczne i przychylamy się do konieczności przeciwdziałania np. sprzedaży alkoholu nieletnim lub spożywaniu go w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Opowiadamy się za wzmocnieniem roli państwa w rozwiązywaniu problemów społecznych i zdrowotnych, jednak w sposób faktycznie skuteczny i właściwie zaadresowany do potrzebujących. Jesteśmy otwarci na współpracę w tym zakresie. Jako branża odpowiedzialna społecznie od wielu lat realizujemy szereg działań edukacyjnych w celu ograniczenia niekorzystnych zjawisk, takich jak sprzedaż alkoholu nieletnim, spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży czy jazda pod wpływem alkoholu. Wielokrotnie opowiadaliśmy się za odpowiedzialną i umiarkowaną konsumpcją. Sektor piwowarski w Polsce także dobrowolnie wprowadza już informacje o składzie, wartościach odżywczych i wartości energetycznej dla konsumentów, które zamierza ustawowo uregulować nowelizacja przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia.

Apelujemy do władz publicznych o rzetelną analizę wszystkich skutków projektowanych regulacji i dialog uwzględniający wszystkie aspekty postulowanej zmiany.


Podwójna zmiana we władzach Związku Browary Polskie

Opublikowano: 1 września 2017

Andrew Highcock, stojący na czele Kompanii Piwowarskiej, został nowym Prezesem Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Obowiązki Dyrektora Generalnego organizacji od 1 września przejmuje Bartłomiej Morzycki, który zastąpi na tym stanowisku Danutę Gut.

Andrew Highcock od 2013 r. sprawuje funkcję Prezesa Zarządu Kompanii Piwowarskiej. W roli  Prezesa Zarządu Związku Browary Polskie będzie przez najbliższe dwa lata reprezentował branżę piwowarską w kraju i na forum międzynarodowym. Zastąpi w tej roli Guillaume’a Duverdiera. – Branża piwowarska będzie musiała w niedalekiej przyszłości zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z nasyceniem rynku oraz zmianami demograficznymi. W tych okolicznościach kluczowym zadaniem dla Związku, którego przewodnictwo obejmuję, jest zachowanie stabilnego otoczenia regulacyjnego, pozwalającego na dalszy rozwój sektora – mówi Andrew Highcock.

Nowy Prezes branżowej reprezentacji piwowarów ma wieloletnie doświadczenie na stanowiskach menedżerskich, w tym w branży FMCG. Od lat jest związany z rynkiem piwa w Europie i w Polsce. Zanim objął stanowisko Prezesa Zarządu Kompanii Piwowarskiej kierował browarami należącymi do grupy SABMiller w Rumunii oraz na Słowacji. Swoją karierę zawodową rozpoczął w 1985 r. Wcześniej ukończył anglistykę na Uniwersytecie Cambridge, zdobył także wykształcenie akademickie w dziedzinie marketingu. Branżę alkoholową poznał pełniąc funkcje zarządcze w obszarze sprzedaży i marketingu w firmie Diageo, która jest jednym z czołowych producentów alkoholi wysokoprocentowych na świecie. W latach 2003-2009 jako dyrektor generalny firmy Maxxium odpowiadał za rozwój biznesu w Europie Południowej oraz Kanadzie.

Z dniem 31 sierpnia ze Związkiem Browary Polskie żegna się dotychczasowy Dyrektor, pani Danuta Gut, która przewodniczyła organizacji przez ostatnie 15 lat.  – Był to okres dynamicznego rozwoju naszej branży, wzrostu jej znaczenia dla gospodarki narodowej i niespotykanego wcześniej w Polsce podniesienia poziomu jakości oferowanego na rynku piwa – podsumowuje Danuta Gut.

Nowym Dyrektorem Generalnym ZPPP został Bartłomiej Morzycki, z wyksztalcenia politolog, który przez ostatnią dekadę zajmował stanowisko eksperta ds. relacji korporacyjnych koncernu 3M Poland. Wcześniej pracował w agencji public relations oraz w instytucjach państwowych, m.in. Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz w Sejmie RP. Od 2011 r. pełni funkcję Prezesa Zarządu Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. – Jednym z najważniejszych zadań Związku jest promowanie odpowiedzialnej sprzedaży i konsumpcji alkoholu. Wiele w tym obszarze udało się już osiągnąć, jest jednak przestrzeń do dalszych działań i zamierzam je rozwijać w oparciu o współpracę oraz dialog ze wszystkimi środowiskami powiązanymi z branżą – mówi nowy Dyrektor ZPPP.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie to organizacja skupiająca największych producentów piwa w kraju. Reprezentuje członków w relacjach z administracją rządową i samorządową, organizacjami społecznymi oraz związkami zawodowymi działającymi w przemyśle piwowarskim. Związek Browary Polskie należy do prestiżowej, istniejącej od 1958 r. organizacji The Brewers of Europe, która skupia organizacje branżowe z 29 krajów europejskich.


„Nie” dla alkoholu dla niepełnoletnich

Opublikowano: 10 sierpnia 2017

Brak dostępu nieletnich do alkoholu to sprawa wszystkich dorosłych – przypomina tego lata koalicja podmiotów i organizacji reprezentujących handel, gastronomię, przemysł paliwowy oraz branżę piwowarską. W ramach współpracy koalicjanci, w gronie których znalazły się: Polska Izba Handlu, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług, Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu, Polska Izba Paliw Płynnych, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie oznaczą 100 tys. placówek handlowych, punktów gastronomicznych oraz stacji benzynowych specjalną naklejką potwierdzającą, że w tym miejscu alkohol sprzedawany jest tylko osobom pełnoletnim.

Letnie miesiące, wolne od zajęć szkolnych, a nierzadko również dostatecznej opieki osób dorosłych, są tym momentem, w którym niektórzy nieletni po raz pierwszy próbują napojów alkoholowych. Jak pokazały ubiegłoroczne badania przeprowadzone przez CBOS, tylko 7 proc. nastolatków swój pierwszy w życiu alkohol zdobyło samodzielnie. W większości przypadków trafił on w ręce nieletnich za sprawą dorosłych: rodziców, opiekunów czy sprzedawców. By przeciwdziałać temu zjawisku największe krajowe organizacje branżowe zrzeszające firmy z sektora handlu, gastronomii, branży paliwowej i przemysłu piwowarskiego zawiązały koalicję, której celem jest ograniczenie dostępności napojów alkoholowych dla niepełnoletnich.

Dorośli, bądźcie stanowczy

W ramach współpracy członkowie koalicji postanowili zaapelować do społeczeństwa o odpowiedzialną postawę, stanowczość i odwagę do reagowania na wszelkie próby udostępniania alkoholu młodzieży. – Reprezentujemy różne branże, ale tym, co nas łączy jest bezwzględny sprzeciw wobec sprzedawania i udostępniania napojów alkoholowych osobom niepełnoletnim. Podzielamy przekonanie, że w tej kwestii nie ma miejsca na żadne kompromisy i takie właśnie jest przesłanie naszego apelu. Kierujemy go do wszystkich dorosłych, w szczególności zaś do pracowników handlu i gastronomii, którzy w swojej codziennej pracy mają do czynienia z nastoletnimi klientami próbującymi nabyć napoje alkoholowe – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, które zainicjował i koordynuje działania koalicji. Podpisany przez wszystkie organizacje członkowskie apel zostanie wysłany do mediów w całej Polsce.

Naklejka dla odpowiedzialnych

Apel to nie wszystko, co członkowie koalicji zaplanowali w ramach działań mających na celu ochronę młodych ludzi przez łatwym dostępem do alkoholu. Wkrótce na 100 tysiącach sklepów, barów, restauracji i stacji paliw, czyli w miejscach, w których można kupić alkohol, pojawią się specjalne naklejki informujące o tym, że dany punkt nie prowadzi sprzedaży napojów alkoholowych nieletnim. Do sprzedawców trafią również wizytówki przypominające o możliwości przejścia nieodpłatnego szkolenia z zakresu odpowiedzialnej sprzedaży alkoholu z wykorzystaniem przygotowanej przez branżę piwowarską e-learningowej platformy „Odpowiedzialny Sprzedawca” dostępnej pod adresem www.odpowiedzialnysprzedawca.pl. To o tyle istotne, że – jak wynika z badania CBOS – niemal wszyscy pracownicy handlu (98,9 proc.) w swojej pracy mieli styczność z nastolatkami próbującymi kupić alkohol. – W takiej sytuacji to nie lada sklepowa odgradza młodego człowieka od półki z trunkami, tylko rozsądna decyzja sprzedawcy, który posiadając odpowiednią wiedzę i umiejętności jest w stanie właściwie zareagować na próbę nabycia alkoholu przez nastolatka. Platforma „Odpowiedzialny Sprzedawca” pozwala przećwiczyć  wszystkie „krytyczne” punkty związane z obsługą nieletniego klienta, takie jak prawidłowa identyfikacja wieku czy skuteczne odmawianie sprzedaży – mówi Danuta Gut.

Jak informuje Związek Browary Polskie, z możliwości edukacyjnych, jakie daje platforma skorzystało dotychczas ponad 12 tysięcy pracowników handlu i gastronomii.


Polscy browarnicy przyjęli definicję piwa

Opublikowano: 23 maja 2017

Dwie największe organizacje branżowe reprezentujące przemysł piwowarski w Polsce – Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie oraz Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich – wspólnie wypracowały i przyjęły definicję piwa. Nawiązuje ona do nieobowiązującej już Polskiej Normy PN-A-79098:1995, która określała m.in. wymaganą proporcję surowców słodowanych i niesłodowanych w piwie. Przedstawiciele branży mają nadzieję, że przyjęcie definicji ułatwi promowanie dobrych praktyk rynkowych w zakresie produkcji piwa.

Piwo, jak każdy produkt spożywczy wprowadzany do obrotu, musi spełniać określone standardy. W przeszłości parametry piwa trafiającego na rynek określała Polska Norma PN-A-79098:1995, która zawierała definicję piwa, wykaz surowców, wymagania ogólne dla surowców i substancji dodatkowych, wymagania organoleptyczne i fizykochemiczne dotyczące piwa, a także sposób znakowania i pakowania oraz warunki przechowywania i transportu. Dwa lata po wejściu Polski do Unii Europejskiej – od marca 2006 roku – Polska Norma PN-A-79098:1995 przestała obowiązywać.  Dynamiczny rozwój rynku piwa w Polsce, obserwowany w ostatnich latach, postawił przed branżą nowe wyzwania. Jednym z najważniejszych okazało się wypracowanie dokumentu regulującego tak podstawowe zagadnienie, jakim jest definicja piwa. Próby jej opracowania – z sukcesem zresztą – podjęli się przedstawiciele najważniejszych organizacji branżowych reprezentujących polski przemysł piwowarski, to jest Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie oraz Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Nasze dotychczasowe, wspólne doświadczenia wskazywały na to, że istnieje potrzeba stworzenia wzorca postępowania określającego podstawowe parametry warzenia piwa w Polsce, których zachowanie będzie rękojmią tego, iż produkt poddany temu procesowi będzie pełnowartościowym napojem spełniającym oczekiwania konsumentów – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Browary Polskie.

Według wspólnie wypracowanej i dobrowolnie przyjętej przez polskich piwowarów definicji piwo jest napojem otrzymywanym w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki piwnej. Brzeczkę produkuje się ze słodu browarnego oraz wody z dodatkiem chmielu lub produktów chmielowych, bez dodatków lub z dodatkiem surowców niesłodowanych oraz dozwolonych substancji. Łączna ilość dodawanych surowców niesłodowanych nie może zastąpić więcej niż 45% słodu we wsadzie surowcowym. Do piwa mogą być dodane: składniki będące żywnością, dozwolone substancje dodatkowe oraz pomagające w przetwarzaniu.

Definicja piwa oficjalnie zaprezentowana przez branżę podczas Sejmowej Komisji Rolnictwa 10 maja jest bardzo ważnym krokiem w kierunku przywrócenia piwu należnego mu szacunku oraz prestiżu rynkowego. Mam nadzieje, że dzięki wprowadzeniu takiej branżowej samoregulacji konsumentom łatwiej będzie odróżnić piwo od produktów, które na tą nazwę nie zasługują – komentuje Andrzej Olkowski, Prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

Uzgodnienie i przyjęcie definicji piwa przez dwie największe organizacje branżowe reprezentujące krajowy przemysł piwowarski  otwiera możliwość uregulowania sytuacji na rynku piwa w Polsce. – Jesteśmy przekonani, że przyjęta przez nas dobrowolnie, w ramach samoregulacji, definicja posłuży zarówno konsumentom, jak i może okazać się przydatna dla organów administracji państwowej jasno określając, czym jest piwo – dodaje dyrektor Gut.

 


image_print