Wrocław gospodarzem tegorocznego Sympozjum European Brewery Convention (EBC)

Już we wrześniu Wrocław na kilka dni stanie się miejscem wymiany wiedzy i doświadczeń naukowców i technologów piwowarstwa z całej Europy. Między 18 a 20 września stolica Dolnego Śląska będzie bowiem gościć uczestników tegorocznego Sympozjum organizowanego przez Europejską Konwencję Piwa. Tematem odbywającego się po raz pierwszy w Polsce wydarzenia będą nowoczesne technologie w produkcji brzeczki.

Sympozja to – obok kongresów EBC – największe i najważniejsze wydarzenia w kalendarium spotkań europejskich piwowarów. Organizowane co dwa lata licznie gromadzą przedstawicieli świata nauki oraz specjalistów związanych z branżą browarniczą. Dzięki staraniom Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, w tym roku po raz pierwszy w blisko 70-letniej historii sympozjów EBC wydarzenie to odbędzie się w Polsce. Miastem-gospodarzem spotkania został Wrocław i jest to wybór nieprzypadkowy. Stolica Dolnego Śląska ma bowiem długą, browarniczą tradycję, bogatą historię i ofertę kulturalną, a co więcej  – została mianowana tegoroczną Europejską Stolicą Kultury. Goszcząc we Wrocławiu uczestnicy Sympozjum będą więc mieli szansę zaczerpnąć łyk kultury, nie tylko piwnej.

Wrześniowe Sympozjum będzie okazją do pogłębienia i uaktualnienia wiedzy dotyczącej nowoczesnych rozwiązań stosowanych przy produkcji brzeczki. Temat ten ostatni raz omawiany był podczas spotkania europejskich browarników w 1991 r. Ćwierć wieku później zagadnienie wraca do agendy Sympozjum. Odzwierciedla to dynamizm zmian zachodzących w obszarze technologii warzenia piwa, którym browarnicy muszą dotrzymać kroku, by sprostać wymaganiom nieustannie zmieniającego się piwnego rynku.

Z okazji Sympozjum, EBC we współpracy z wrocławskim Browarem Stu Mostów oraz Distelhäuser Brauerei podjęli się odtworzenia receptury Breslauer Schöps – piwa pszenicznego z lekkim aromatem kwasu mlekowego, znanego we Wrocławiu przed II wojną światową. Możliwość degustacji tego trunku będzie dodatkową atrakcją wrześniowego wydarzenia.

Na stronie http://www.ebc-symposium.org/www/ trwa rejestracja uczestników Sympozjum. Termin zgłaszania referatów na konferencję upływa 27 czerwca. Spotkanie odbywać się będzie w całości w języku angielskim.




Spokojny reklamowy początek roku branży piwowarskiej

Piwo reklamuje się mniej intensywnie, ale zgodnie z Kodeksem Etyki Reklamy. 

W pierwszym kwartale 2016 r. producenci piwa wyemitowali 60 nowych reklam – o połowę mniej niż w ostatnich trzech miesiącach roku 2015. Wraz z mniejszą aktywnością reklamową nie odnotowano uszczerbku na jakości przekazów emitowanych przez piwowarów. Jak informuje Instytut Monitorowania Mediów, wszystkie reklamy piwa, które pojawiły się w mediach między 1 stycznia a 31 marca tego roku, były zgodne z zasadami Kodeksu Etyki Reklamy.

 

Początek roku to dla browarników moment oddechu przed zbliżającym się sezonem największej sprzedaży piwa. Zazwyczaj jest to również czas mniejszej aktywności reklamowej. Tendencję tą potwierdzają dane zawarte w najnowszym, siedemnastym z kolei raporcie Instytutu Monitorowania Mediów, analizującym zgodność reklam piwa z Kodeksem Etyki Reklamy. Wynika z niego, że w pierwszych trzech miesiącach 2016 r. w mediach pojawiło się zaledwie 60 przekazów reklamowych. To o połowę mniej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku i o 60 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2015.

Telewizja najczęściej wybieranym nośnikiem reklam

Jak wynika z raportu IMM, w analizowanym okresie reklamy piwa najczęściej mogli obejrzeć telewidzowie. W tym medium pojawiło się aż 43 proc. wszystkich przekazów reklamowych wyemitowanych między styczniem a marcem. Co czwarta reklama piwa (25 proc.) miała formę reklamy zewnętrznej (outdoorowej), niespełna co piąta (18 proc.) trafiła do odbiorców za pośrednictwem internetu. Reklama złotego trunku najrzadziej gościła na łamach prasy (12 proc. przekazów) i w radiowym eterze (zaledwie 2 proc. przekazów).

Preferencje reklamodawców w zakresie nośników nie różniły się znacząco od tych z ostatniego kwartału 2015 r., z tym że na pozycji lidera reklamę outdoorową zastąpiła reklama emitowana w telewizji. W pierwszych trzech miesiącach br. to właśnie reklama zewnętrzna straciła najbardziej na popularności, odnotowując niemal czterokrotny spadek liczby emisji (z 59 do 15) w porównaniu z końcówką roku 2015.

Etyka i odpowiedzialność w reklamach piwa

Niezależnie od ilości wyemitowanych reklam, branża piwowarska utrzymuje stały, wysoki poziom przygotowywanych komunikatów reklamowych. Według najnowszej edycji raportu IMM, piwo jest wciąż promowane zgodnie z Kodeksem Etyki Reklamy. W podsumowaniu niniejszego raportu stwierdzono, że żadna z emitowanych reklam piwa – prasowych, internetowych, telewizyjnych czy outdoorowych, nie zawierała wątpliwych etycznie treści. Co więcej, z analiz przeprowadzonych na potrzeby raportu wynika, że przekazy reklamowe marek należących do członków Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie (Kompania Piwowarska,  Grupa Żywiec, Carlsberg Polska) zostały opatrzone znakami odpowiedzialnościowymi: „W ciąży nie piję alkoholu”, „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” i „Alkohol – tylko dla pełnoletnich”.

Samoregulacja przemysłu piwowarskiego

Komunikacja marketingowa browarów zrzeszonych w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie podlega zasadom samoregulacji w ramach tzw. siedmiu standardów etycznej reklamy, wypracowanych przez Komisję Europejską i Europejskie Zrzeszenie Standardów Reklamowych (EASA). Monitorowanie reklam  przez niezależny podmiot jest jednym z tych standardów. Zostało ono złożone przez Związek Browary Polskie do Komisji Europejskiej jako zobowiązanie, niezależnie od systemu skarg konsumenckich. Podobnie znaki „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, „Alkohol – tylko dla pełnoletnich” oraz „W ciąży nie piję alkoholu”, umieszczane na opakowaniach i w spotach reklamowych piwa, są dobrowolną inicjatywą branży.




Już 9 tysięcy sprzedawców przeszło szkolenie z zakresu odpowiedzialnej sprzedaży alkoholu

Wpływ alkoholu na rozwój młodego człowieka, prawne konsekwencje sprzedaży alkoholu osobie niepełnoletniej czy asertywność w kontakcie z nastoletnim klientem to tylko część zagadnień, które poznają użytkownicy bezpłatnej internetowej platformy edukacyjnej „Odpowiedzialny Sprzedawca”. Dotychczas ze e-learningowego szkolenia, umożliwiającego poszerzenie wiedzy i podniesienie kompetencji w zakresie obsługi niepełnoletnich klientów, skorzystało prawie 9 tysięcy pracowników polskich sklepów.

Najpierw zapoznanie się z przepisami prawnymi dotyczącymi sprzedaży alkoholu, następnie nauka technik asertywnego odmawiania, na końcu zaś test sprawdzający wiedzę oraz interaktywna gra, będąca symulacją sytuacji zakupu alkoholu w sklepie – tak wygląda bezpłatne e-learningowe szkolenie z zakresu odpowiedzialnej sprzedaży alkoholu dostępne na platformie „Odpowiedzialny Sprzedawca”. Zostało ono przygotowane z myślą o pracownikach oraz właścicielach placówek handlowych, którzy w codziennej pracy mają do czynienia z niepełnoletnimi klientami usiłującymi kupić alkohol.

Odpowiedzialność za ladą

Z relacji sprzedawców wynika, że obsługa osób poniżej 18 r.ż. rodzi sporo trudności, począwszy od prawidłowej identyfikacji wieku klienta na skutecznej odmowie sprzedaży napojów alkoholowych skończywszy. Tymczasem to od reakcji sprzedawcy często zależy, czy alkohol trafi w ręce osoby niepełnoletniej. – Sklepowa lada jest tylko umowną barierą odgradzającą nastolatków od półki z alkoholem. Tą rzeczywistą jest decyzja sprzedawcy, który posiadając odpowiednią wiedzę i umiejętności jest w stanie właściwie zareagować na próbę nabycia alkoholu przez młodego człowieka. Platforma „Odpowiedzialny Sprzedawca” została stworzona właśnie po to, by wspierać sprzedawców w trudnym zadaniu, jakim jest udaremnienie zakupu przez klienta niepełnoletniego  – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, który jest organizatorem ogólnopolskiej kampanii „Pozory mylą, dowód nie” i pomysłodawcą platformy edukacyjnej. Jak dotąd z pomocą tego narzędzia przeszkoliło się prawie 9 tysięcy pracowników polskich sklepów. Edukacja sprzedawców to ważny element walki ze zjawiskiem spożywania alkoholu przez nieletnich. Choć według ostatnich danych Światowej Organizacji Zdrowia konsumpcja alkoholu wśród młodzieży w wieku 11-15 lat spada, nadal jest problemem, z którym boryka się wiele krajów.

Młodzież sięga po alkohol rzadziej i później

Z międzynarodowych badań nad zachowaniami zdrowotnymi młodzieży szkolnej – Health Behaviour in School-aged Children – przeprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wynika, że alkohol jest najpopularniejszą używką wśród nastolatków[1]. Spośród wszystkich trunków młodzież najchętniej wybiera piwo – do picia go co tydzień przyznaje się 13 proc. ankietowanych. Wódkę pija 7 proc., zaś wino – 6 proc. badanych.

W porównaniu z poprzednią edycją (2010 r.) tych samych badań  z jednej trzeciej (33 proc.) do jednej piątej (21 proc.) zmalał odsetek młodych ludzi przed 15 r.ż., którzy sięgają po alkohol przynajmniej raz w tygodniu. Nastolatkom rzadziej zdarza się też upić. W 2010 r. przynajmniej dwa razy w życiu upiło się 43 proc. ankietowanych, w 2014 r. – 28 proc. Biorąc pod uwagę każdą z grup wiekowych najbardziej pozytywną zmianę zachowań związanych z nadużywaniem alkoholu widać w grupie piętnastolatków. W 2010 r. takie doświadczenia były udziałem co trzeciego (32 proc.) z nich, w 2014 r. – co piątego (22 proc.).

Więcej abstynentów wśród polskich nastolatków

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, smak alkoholu poznała niespełna połowa (42,6 proc.) polskich uczniów w wieku 11-15 lat. Piwo pozostaje najpopularniejszym napojem alkoholowym spożywanym w tej grupie – do jego spróbowania przyznała się jedna trzecia badanych (32,8 proc.). Jedna piąta nastolatków próbowała wódki i tyle samo – wina.

Jednocześnie badania wskazują, że między 2010 a 2014 r. w Polsce przybyło młodych osób, które alkoholu nie piją oraz tych, którym nigdy nie zdarzyło się go nadużyć. Według najnowszych danych,  bycie abstynentem deklaruje 57,4 proc. ankietowanych, co stanowi wzrost o blisko 10 p. p. w porównaniu z rokiem 2010 (47,7 proc.). Rzadsze sięganie po alkohol przekłada się na mniejszą częstotliwość występowania zjawiska upijania się. O ile w 2010 r. jedna czwarta (26,1 proc.) polskich gimnazjalistów miała na koncie przynajmniej jeden tego typu epizod, o tyle cztery lata później już tylko jedna piąta (21,1 proc.).

Alkohol? Tylko dla pełnoletnich

Przed dostępem do alkoholu chronią młodzież odpowiedzialne decyzje osób dorosłych, przede wszystkim rodziców i sprzedawców. Do tych ostatnich skierowane są działania prowadzone przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w ramach kolejnej edycji kampanii „Pozory mylą, dowód nie”. Uruchomiona w ubiegłym roku platforma szkoleniowa „Odpowiedzialny Sprzedawca”, dostępna pod adresem: http://www.odpowiedzialnysprzedawca.pl, to uniwersalne i nieodpłatne narzędzie szkoleniowe, umożliwiające podniesienie kompetencji sprzedawców w zakresie obsługi niepełnoletniego klienta. Każdy użytkownik, który przejdzie szkolenie, otrzymuje imienny certyfikat „Odpowiedzialnego Sprzedawcy”, poświadczający ukończenie e-learningowego treningu.

 


[1]Wyniki badań zostały przedstawione w raporcie Growing up unequal: gender and socioeconomic differences in young people’s health and well-being. Health Behaviour in School-aged Children (HBSC) study: international report from the 2013/2014 survey, Copenhagen, WHO Regional Office for Europe, 2016. Dane dla polskiej populacji, obejmującej 4,5 tysiąca polskich uczniów w wieku 11, 13 i 15 lat, zostały opracowane przez ekspertów z Instytutu Matki i Dziecka: J. Mazur (red.), Zdrowie i zachowania zdrowotne młodzieży szkolnej w Polsce na tle wybranych uwarunkowań socjodemograficznych. Wyniki badań HBSC 2014. Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2015.

 




Nowe prawo wodne uderzy w producentów piwa

Nawet kilkadziesiąt milionów złotych rocznie może kosztować branżę piwowarską planowana przez Ministerstwo Środowiska zmiana prawa wodnego, która wprowadza dużo wyższe niż dotychczas stawki poboru i odprowadzania wody. Piwowarzy przewidują, że wynikający z tej podwyżki wzrost kosztów produkcji może odbić się negatywnie nie tylko na kondycji branży, ale także sektorów gospodarki z nią powiązanych, w których piwo generuje istotną wartość i tworzy łącznie blisko 200 tysięcy miejsc pracy.

Opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji nowy projekt ustawy o prawie wodnym przewiduje wzrost opłat maksymalnych za korzystanie i odprowadzenie wody. W przypadku opłat za pobór wody, stawki zaproponowane przez ministerstwo są nawet 80-cio krotnie większe niż obecnie obowiązujące. Jeśli projekt wejdzie w życie, skutki podwyżki najdotkliwiej odczują dostawcy żywności, a zwłaszcza producenci napojów, w tym producenci piwa, dla których woda jest nie tylko elementem procesu produkcji, ale przede wszystkim głównym składnikiem. – Z zaniepokojeniem przyjęliśmy informację o planach wprowadzenia zmian w obowiązującym prawie wodnym. Nasz sprzeciw budzi nie tylko proponowanie specjalnych, rygorystycznych stawek dla producentów wód i napojów konfekcjonowanych, ale przede wszystkim sposób procedowania ustawy, w którym pominięto etap konsultacji społecznych ze wszystkimi właściwymi podmiotami i interesariuszami – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Nie ma piwa bez wody

Choć w powszechnej opinii to chmiel uważany jest za główny składnik piwa, w rzeczywistości podstawowym surowcem niezbędnym do produkcji tego trunku jest woda. Znaczna jej część jest wykorzystywana bezpośrednio w procesie warzenia, pozostałą pochłaniają czynności towarzyszące produkcji. Racjonalne gospodarowanie zasobami tego cennego surowca to jeden z elementów strategii zrównoważonego rozwoju realizowanej przez polskie browary. Należący do Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie najwięksi krajowi producenci piwa od lat wdrażają rozwiązania pozwalające ograniczyć zużycie wody. Według danych Związku Browary Polskie, obecnie średnie zużycie wody w browarach wynosi niecałe 3 hl na 1 hl gotowego produktu. To wynik, który plasuje polskich piwowarów w światowej czołówce pod względem efektywności wykorzystania tego surowca. Nie pozostawia on właściwie miejsca na dalsze redukcje zużycia i zmianę sposobu zarządzania wodą.

Woda warta miliony

Według wyliczeń Związku Browary Polskie, wejście w życie stawek zaproponowanych przez Ministerstwo Środowiska w nowym prawie wodnym obciąży producentów piwa dodatkowymi kosztami rzędu kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Przewidywana przez piwowarów podwyżka nie uwzględnia dodatkowych kosztów zakupu składników do produkcji piwa, których producenci – zgodnie z nową ustawą – także będą zmuszeni zapłacić więcej za wodę.

Wśród możliwych negatywnych skutków wzrostu kosztów wytwarzania złotego trunku piwowarzy wymieniają m.in. konieczność podniesienia cen, która pociągnie za sobą spadek sprzedaży i tym samym utratę dochodów tysięcy osób pracujących w całym łańcuchu dostaw, począwszy od producentów surowców rolnych, sprzętu i urządzeń, opakowań, po firmy zajmujące się transportem, reklamą, handlem i branżę gastronomiczną.

W 2014 r. polski sektor piwowarski wygenerował 205 tysięcy miejsc pracy – najwięcej u dostawców surowców i usług (79 556), w gastronomii (63 704) i sprzedaży detalicznej (46 337). Całkowite wpływy do budżetu państwa związane z produkcją i sprzedażą piwa wyniosły 9,9 miliarda złotych.




Chmiel, słód i 40 tysięcy miejsc pracy – sektor rolniczy zyskuje dzięki współpracy z branżą piwowarską

Dwa surowce, dzięki którym pracę ma ponad 40 tysięcy osób – tak w dużym skrócie można przedstawić wpływ branży piwowarskiej na sektor rolny w Polsce. Tylko dzięki uprawie chmielu oraz browarnych odmian zbóż, wykorzystywanych przy warzeniu piwa, zatrudnienie w  polskim rolnictwie znajduje mniej więcej tyle osób, ile liczy sobie populacja… Sopotu.

Woda, zboże, chmiel i drożdże – lista składników niezbędnych do produkcji piwa nie jest długa. Zapotrzebowanie krajowych browarów na te surowce rośnie wraz z produkcją piwa. W ubiegłym roku w Polsce wyniosła ona 40,5 mln hl. Za każdą butelką złotego trunku trafiającą na sklepową półkę kryje się praca osób zatrudnionych nie tylko bezpośrednio przy warzeniu piwa, ale także w branżach powiązanych, np. rolnictwie. Ta ważna gałąź krajowej gospodarki zyskuje na zaopatrywaniu browarów w chmiel i zboże przeznaczone na słód. Jak wynika z szacunków zawartych w raporcie The Brewers of Europe, przy uprawie obu surowców pracuje w Polsce 40 146 osób, co oznacza, że na plantatorów chmielu i producentów zbóż przypada połowa z blisko 80 tysięcy etatów generowanych przez polski sektor piwowarski wśród dostawców surowców i usług[1].

Chmielowa Lubelszczyzna, słodowy Śląsk

Gdyby spojrzeć na powyższe dane przez pryzmat statystyk Głównego Urzędu Statystycznego, okazałoby się, że do utrzymania obecnego wolumenu produkcji piwa potrzeba pracy niemal wszystkich osób trudniących się rolnictwem w woj. zachodniopomorskim[2]. W rzeczywistości jednak areały upraw zarówno chmielu, jak i zboża, z którego powstaje słód, skupione są w kilku regionach kraju. Do największych rolniczych beneficjentów piwa należą: słynąca z upraw chmielu Lubelszczyzna (89,9 proc. powierzchni upraw tego surowca), Wielkopolska (8,4 proc.) oraz Dolny Śląsk, Pomorze i Kujawy, skąd pochodzą zbiory jęczmienia browarnego.

Ostatnie lata przyniosły wzrost zapotrzebowania największych krajowych producentów piwa na chmiel z lokalnych upraw. Obecnie Polska jest trzecim pod względem wielkości – po Niemczech i Czechach – producentem tego surowca w Unii Europejskiej[3]. Z najnowszych danych Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wynika, że w 2015 r. chmielowe plantacje w Polsce zajmowały obszar 1 444 ha. Zebrano z nich 2 240 t surowca, to jest o 9,6 proc. więcej niż w roku 2014. Coraz większym zainteresowaniem piwowarów cieszą się odmiany aromatyczne chmielu, którego ubiegłoroczne zbiory – mimo że stanowiły tylko nieco ponad jedną trzecią (37 proc.) całkowitej produkcji tego surowca – były najwyższe od 6 lat.

Dwa składniki, setki smaków i aromatów, miliony zadowolonych piwoszy

Aromat owoców, nuta korzenna, wytrawna goryczka albo lekka słodycz piwa – to wszystko zasługa naturalnych składników, z których zostało uwarzone. Zgrabnie żonglując dwoma z nich, słodem oraz chmielem, wytrawni browarnicy potrafią stworzyć całą paletę smaków i aromatów, które konsumpcję napoju z pianką zamieniają w degustację.

Portfolio  krajowych producentów piwa zawiera mnogość  rodzajów tego trunku. Wśród nich swój ulubiony znajdą zarówno fani „jasnego pełnego”, czyli lagera, jak i wielbiciele mniej typowych smaków, których grono stale się powiększa, sprawiając, że piwne specjalności są obecnie najdynamiczniej rozwijającym się segmentem piwnego rynku. W ubiegłym roku urósł on o 15 proc. pod względem wartości i wolumenu w porównaniu z rokiem 2014.

Kierunek rozwoju branży browarniczej wyznaczają obecnie gusta konsumentów. Piwowarzy nieustannie trzymają rękę na pulsie – śledzą wybory piwoszy, by „skroić” swoją ofertę na miarę ich oczekiwań. Zainteresowanie piwami specjalnymi – rzemieślniczymi, regionalnymi, smakowymi, to trend, który przekłada się na decyzje browarników w kwestii wyboru surowców. Branża coraz chętniej sięga po surowce wytwarzane lokalnie, nawiązując współpracę z regionalnymi producentami chmielu, zbóż i innych składników potrzebnych do warzenia piwa – mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – Mamy nadzieję, że na tej współpracy zyskają nie tylko konsumenci, ale przede wszystkim polskie rolnictwo – dodaje.

W 2014 r. w całym łańcuchu dostaw – począwszy od dostawców surowców rolnych, sprzętu i urządzeń, opakowań, po firmy zajmujące się transportem, reklamą, handel i branżę HoReCa – polski sektor piwowarski wygenerował 205 tysięcy miejsc pracy – najwięcej u dostawców surowców i usług (79 556), w gastronomii (63 704) i sprzedaży detalicznej (46 337). Całkowite wpływy budżetu państwa związane z produkcją i sprzedażą piwa wyniosły 9,9 miliarda złotych.

 

 


[1] The Brewers of Europe, The contribution made by beer to the European economy 2016.

[2] Wg Rocznika Statystycznego Rolnictwa 2015, liczba pracujących w rolnictwie w woj. zachodniopomorskim to 44 560 osób.

[3] International Hop Growers’ Convention Summary Reports November 2015.




Piwo kupujemy przede wszystkim w małych sklepach

Około 85 proc. całkowitej konsumpcji piwa (blisko 32 mln hl) w Polsce przypada na piwo sprzedawane w handlu detalicznym. Jak wynika z danych firmy Nielsen, 63 proc. piwa kupowanego w handlu detalicznym trafia do koszyków klientów sklepów małoformatowych. Piwo odpowiada za jedną czwartą (25,6 proc) wartości obrotów tego rodzaju placówek, a w całym handlu detalicznym daje pracę ponad 46 tysiącom osób. 

Codzienne niewielkie zakupy realizowane w pobliżu domu – taki model zakupowy preferuje statystyczny Kowalski. Przyzwyczajenia polskich konsumentów sprawiają, że sklepy małoformatowe wciąż pozostają głównym kanałem dystrybucji dla wielu artykułów spożywczych. Niezmiennie jednym z najchętniej kupowanych w nich produktów jest piwo.

Co czwarta złotówka wydana w małym sklepie przypada na piwo 

Z danych firmy Nielsen wynika, że w 2015 r. na polskim rynku działały 87 232 placówki handlowe posiadające piwo w asortymencie. Tylko co dwunasty sklep (8,2 proc.) sprzedający złocisty trunek należał do kategorii sklepów wielkopowierzchniowych. Znakomitą większość (91,8 proc.) stanowiły sklepy małoformatowe, czyli takie, których powierzchnia nie przekracza 300 metrów kwadratowych[1].

Choć w 2015 r. liczba małych punktów handlowych zmniejszyła się o 1 proc. w porównaniu z rokiem 2014, to nadal za ich pośrednictwem do konsumenta trafiają aż dwie z każdych trzech (63,4 proc.) sprzedanych piw. Marcin Cyganiak, dyrektor w Dziale Obsługi Klienta w firmie Nielsen, potwierdza, że polscy piwosze są do tego kanału mocno przywiązani. – Związek kategorii piwa z handlem małoformatowym jest silny i obustronny. Mimo rosnącego znaczenia sieci wielkopowierzchniowych, małe sklepy nadal pozostają najważniejszym kanałem sprzedaży piwa, a jednocześnie, z perspektywy obrotów tych sklepów, piwo jest kluczową kategorią mającą 25,6 proc. udziału wartościowego w obrotach tych placówek – mówi Cyganiak.

Według statystyk piwo to najpopularniejszy napój alkoholowy w Polsce, zaś Polacy są jedną z najbardziej „piwolubnych” europejskich nacji. Co dziesiąte (10,6 proc.) piwo wypijane na Starym Kontynencie konsumowane jest właśnie w naszym kraju. Choć największym zainteresowaniem polskich piwoszy wciąż cieszą się lagery, od kilku lat stopniowo, ale konsekwentnie rośnie popularność piwnych specjalności, do których należą między innymi piwa smakowe, pszeniczne, niepasteryzowane i niskoalkoholowe radlery. To właśnie ten segment piwnego rynku zanotował w 2015 r. największy wzrost wartości i wolumenu sprzedaży (odpowiednio o 15,3 proc. i 15, 6 proc.).

Ponad 46 tysięcy miejsc pracy dzięki sprzedaży złocistego trunku

Eksperci Europe Economics w przygotowanym na zlecenie The Brewers of Europe raporcie dotyczącym wkładu branży piwowarskiej w unijną gospodarkę wyliczyli, że z obecnością piwa na półkach polskich sklepów związanych jest ponad 46 tysięcy miejsc pracy w handlu detalicznym[2]. Sprzedaż piwa generuje więc zatrudnienie równe liczbie mieszkańców np. Kołobrzegu. Każdy spadek obrotów sklepów małoformatowych, które są głównym kanałem sprzedaży złocistego trunku, to nie tylko mniejsze wpływy do sklepowej kasy, ale też mniej miejsc pracy. – Przywiązanie polskiego konsumenta do zaopatrywania się w alkohol w małych sklepach detalicznych sprawia, że jest on jednym z najważniejszych źródeł przychodu dla właścicieli tego typu placówek, a wielkość obrotów tej kategorii  decyduje często o „być albo nie być” małych sklepów. Bez odpowiedniej sprzedaży nie są one w stanie utrzymać się na rynku, zaś ich likwidacja oznacza utratę zatrudnienia wielu tysięcy osób. Małe sklepy to fundament handlu w Polsce. I to właśnie te sklepy stoją na straży odpowiedzialnej  sprzedaży alkoholu. Zatem istotne jest, aby konsument zaopatrywał się w alkohol w legalnie funkcjonujących placówkach – mówi Maciej Ptaszyński, Dyrektor Generalny Polskiej Izby Handlu.

W 2014 r. w całym łańcuchu dostaw – począwszy od dostawców surowców rolnych, sprzętu i urządzeń, opakowań, po firmy zajmujące się transportem, reklamą, handel i branżę HoReCa – polski sektor piwowarski wygenerował 205 tysięcy miejsc pracy – najwięcej u dostawców surowców i usług (79 556), w gastronomii (63 704) i sprzedaży detalicznej (46 337). Całkowite wpływy budżetu państwa związane z produkcją i sprzedażą piwa wyniosły 9,9 miliarda złotych.

 


[1] Sklepy do 300 m2 z wyłączeniem dyskontów, specjalistyczne sklepy alkoholowe oraz stacje benzynowe.

[2]The Brewers of Europe, The contribution made by beer to the European economy 2016.




Trzeźwiej i bezpieczniej – polskie drogi coraz bardziej przyjazne użytkownikom

Z policyjnych statystyk wynika, że w ubiegłym roku pijani kierowcy spowodowali o 15 proc. mniej wypadków, w których poszkodowanych zostało o ponad jedną szóstą (15 proc.) mniej osób niż w roku 2014. Prowadzący pod wpływem alkoholu odpowiadali za co 17 wypadek z winy kierującego (5,8 proc.), stanowiąc mniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze niż kierowcy nieprzestrzegający pierwszeństwa przejazdu, niedostosowujący prędkości do panujących warunków czy zachowujący się nieprawidłowo wobec pieszych uczestników ruchu. 

O stanie bezpieczeństwa na polskich drogach oraz skutecznych strategiach radzenia sobie z problemem pijanych kierowców rozmawiali uczestnicy międzynarodowej konferencji „Rozwiązania programu SMART w walce z nietrzeźwymi kierowcami”, która odbyła się 21 marca w Warszawie. Wydarzenie, zorganizowane przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) oraz Instytut Transportu Samochodowego, było kolejnym z cyklu spotkań prowadzonych w ramach europejskiego programu SMART (Sober Mobility Across Road Transport). Projekt SMART, powołany do życia na początku 2013 r. w celu poprawy sytuacji w obszarze alkohol a kierowcy, to pierwsze tego typu partnerstwo zawiązane między ETCS, wiodącą organizacją pozarządową UE ds. bezpieczeństwa drogowego i The Brewers of Europe, stowarzyszeniem branżowym zrzeszającym europejskich piwowarów. Od 2004 roku jego członkiem jest również Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, który w prowadzonej działalności aktywnie wspiera oraz inicjuje programy mające na celu promowanie całkowitej abstynencji za kółkiem.

Bezpieczeństwo na drodze – przepisy, prewencja czy edukacja?

Z danych Policji wynika, że stan bezpieczeństwa na polskich drogach z roku na rok ulega poprawie. W ciągu ostatnich pięciu lat, mimo rosnącej liczby aut i zwiększonego natężenia ruchu, o ponad 15 proc. spadła liczba wypadków, o prawie jedną piątą (18,7 proc.) liczba rannych w nich osób, a o blisko jedną czwartą (24,8 proc.) – liczba ofiar. W tym samym czasie o ponad jedną trzecią (35,2 proc.), zmalała liczba wypadków, których sprawcami byli nietrzeźwi kierowcy. W 2015 roku, który był rekordowy pod względem liczby przeprowadzonych kontroli trzeźwości (17 701 833), policjanci ujawnili 128 995 kierujących po spożyciu alkoholu, to jest o 8,7 proc. mniej niż w roku 2014. Jak pokazują statystyki, zmniejszyła się nie tylko liczba kierowców prowadzących na „podwójnym gazie”, ale także liczba spowodowanych przez nich zdarzeń drogowych – w ciągu minionych dwunastu miesięcy odnotowano ich o 15 proc. mniej niż w 2014 r.

Eksperci są zgodni, że zauważalna poprawa sytuacji w obszarze kierowcy a alkohol to wynik, za którym stoi przede wszystkim skuteczna polityka prewencyjna: zmiana przepisów w kierunku zaostrzenia kar dla prowadzących „pod wpływem”, nadzór nad przestrzeganiem prawa, a także konsekwentna edukacja w formie kampanii społecznych, w efekcie której rośnie świadomość kierowców odnośnie zagrożeń związanych z wsiadaniem za kółko po spożyciu alkoholu, a równolegle maleje społeczne przyzwolenie na tego typu ryzykowne zachowania.

W ocenie uczestników konferencji, Polska z obecną dynamiką pozytywnych zmian związanych z malejącą liczbą wypadków drogowych, w tym wypadków powodowanych przez nietrzeźwych kierowców, jest w stanie dołączyć w przyszłości do europejskiej czołówki krajów o najwyższym wskaźniku bezpieczeństwa ruchu drogowego. Aby stało się to możliwe, strategia działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa powinna być rozwijana w oparciu o partnerską współpracę podmiotów z sektora publicznego oraz prywatnego, którym zależy na tym, aby Polskie drogi były jak najbardziej przyjazne użytkownikom.

„Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” – partnerstwo, które procentuje

Przykładem koalicji z powodzeniem działającej w obszarze BRD jest ogólnopolska inicjatywa „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, zainicjowana przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w celu promowania odpowiedzialnych postaw wśród kierowców, a także ich bliskich, pasażerów i innych uczestników ruchu.

Przekaz akcji jest bardzo prosty – opiera się na upowszechnieniu znaku „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, dotychczas zarezerwowanego dla opakowań i reklam piwa, w formie naklejki, którą każda osoba przeciwna prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu może umieścić na szybie swojego samochodu, manifestując w ten sposób swoje poparcie dla odpowiedzialnych zachowań na drodze.

Już u startu kampanii jej organizatorzy wiedzieli, że do nadania akcji odpowiedniego zasięgu niezbędne będzie zaangażowanie do współpracy zarówno instytucji i organizacji państwowych, jak i podmiotów prywatnych, które włączając się w dystrybucję naklejki staną się  ambasadorami idei trzeźwej jazdy.

Dzięki ścisłej współpracy z Komendą Główną Policji oraz zaangażowaniu ponad 90 organizacji partnerskich o zróżnicowanych profilach – od mediów ogólnopolskich i lokalnych, przez urzędy miast, sieci paliw, firmy motoryzacyjne, korporacje taksówkarskie, ośrodki szkolenia kierowców po organizatorów wydarzeń dedykowanych BRD i oddolne inicjatywy osób prywatnych – w ciągu 12 miesięcy trwania inicjatywy w ręce kierowców trafiło ponad 2 600 000 naklejek z symbolem przekreślonych kluczyków.

Koalicja na rzecz walki z nietrzeźwymi kierowcami wciąż jest otwarta na nowych partnerów, pragnących włączyć się w działania zmierzające do poprawy sytuacji w obszarze bezpieczeństwa na drogach. Szczegółowe informacje dotyczące inicjatywy można znaleźć na stronie: www.nigdyniejezdzepoalkoholu.pl.




Reklama piwa w ostatnim kwartale 2015 r. zgodna z zasadami etyki

Jak wynika z raportu Instytutu Monitorowania Mediów, ostatni kwartał 2015 r. upłynął pod znakiem najmniejszej w skali roku aktywności reklamowej browarów. Od października do grudnia piwowarzy wyemitowali łącznie 112 nowych reklam – blisko o połowę (42 proc.) mniej niż w kwartale poprzedzającym. Najnowszy raport IMM, analizujący aktywność reklamową producentów piwa, potwierdził zgodność reklam branży piwowarskiej z Kodeksem Etyki Reklamy.

Sezon jesienno-zimowy, charakteryzujący się mniejszą dynamiką sprzedaży piwa, to także okres, w którym maleje aktywność jego producentów w zakresie działań promocyjnych. W IV kwartale 2015 r. polscy piwowarzy wyemitowali prawie o połowę mniej nowych reklam niż w sezonie letnim. Najintensywniejszy był pierwszy miesiąc kwartału – październik, w którym pojawiła się większość (64 proc.) przekazów. W kolejnych miesiącach aktywność reklamodawców sukcesywnie się zmniejszała. W grudniu we wszystkich typach mediów pojawiło się zaledwie 18 nowych reklam piwa.

Wśród 112 reklam wyemitowanych między październikiem a grudniem zdecydowanym liderem były reklamy outdoorowe, które stanowiły 53 proc. wszystkich piwnych przekazów reklamowych zmonitorowanych w IV kwartale ubiegłego roku. Na drugim miejscu uplasowały się spoty telewizyjne (28 proc.). Trzecim najpopularniejszym typem przekazów były reklamy internetowe (10 proc.). Niewiele mniejszy, bo 9-procentowy udział w całkowitej liczbie reklam wyemitowanych w ostatnim kwartale zeszłego roku miały reklamy prasowe.

Piwowarzy preferują reklamę outdoorową

Dane z raportów przygotowywanych przez IMM wskazują, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy piwny rynek reklamowy wyraźnie wyhamował – całkowita liczba przekazów zmonitorowanych w 2015 roku (603) była trzykrotnie mniejsza niż w 2014 roku (1914). Zmieniły się również preferencje reklamodawców. Na popularności najbardziej straciły reklamy radiowe (spadek o 97 p.p.), najmniej – reklamy zewnętrzne wielkopowierzchniowe (spadek o 41 p.p.). O ile w 2014 roku najchętniej wykorzystywanym medium była telewizja, w której pojawiło 35 proc. wszystkich przekazów reklamowych dotyczących piwa, o tyle w roku 2015 branża preferowała reklamę outdoorową (36 proc.).

Piwo wciąż reklamuje się etycznie

Piwo wciąż jest promowane zgodnie z zasadami Kodeksu Etyki Reklamy, co potwierdzają analizy Instytutu Monitorowania Mediów. Z raportu przygotowanego przez IMM wynika, że w stosunku do żadnego z przekazów nie zostały zgłoszone skargi konsumenckie. Co więcej, w raporcie podkreślony został fakt, że większość reklam trzech największych producentów piwa, zrzeszonych w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie (Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec, Carlsberg Polska), opatrzona została dobrowolnie wprowadzonymi przez branżę znakami odpowiedzialnościowymi: „W ciąży nie piję alkoholu”, „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” oraz „Alkohol – tylko dla pełnoletnich”.

Samoregulacja przemysłu piwowarskiego

W 2011 r. Związek Pracodawców – Browary Polskie dobrowolnie zlecił niezależnemu instytutowi monitorowanie wszystkich swoich przekazów reklamowych pod kątem ich zgodności z Kodeksem Etyki Reklamy. Z raportów IMM wynika, że bez względu na ilość wyemitowanych reklam, branża piwowarska utrzymuje stały, wysoki poziom przygotowywanych komunikatów reklamowych przestrzegając ich zgodności z Kodeksem Etyki Reklamy. Monitoring reklam piwa zainicjowany został przez stowarzyszenie The Brewers of Europe, którego Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie jest aktywnym członkiem. Działania samoregulacyjne całego przemysłu piwowarskiego w Europie w obszarze przestrzegania etycznej reklamy są wynikiem współpracy wielu podmiotów i organizacji w ramach Europejskiego Forum ds. Alkoholu i Zdrowia.




Piwowarzy wstępnie podsumowali rok 2015

W ciągu minionych dwunastu miesięcy browary sprzedały 39,8 mln hektolitrów piwa (włącznie z eksportem), to jest o 0,7% więcej niż w 2014 r. W opinii Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie krajowy rynek piwa jest już rynkiem dojrzałym i nasyconym, a jego dalszy rozwój będzie zmierzał w kierunku dywersyfikacji oferty produktowej, w odpowiedzi na rosnące wymagania konsumentów, coraz bardziej świadomych i otwartych na piwne innowacje oraz piwa o mniejszej zawartości alkoholu.

Po latach szybkiego rozwoju rynek piwa w Polsce ustabilizował się i nasycił. Trend ten odzwierciedlają dane GUS, z których wynika, że wielkość produkcji i sprzedaży rok do roku pozostaje na zbliżonym poziomie, poddając się tylko nieznacznym wahaniom. – Analizując wyniki branży z kilku ostatnich lat można powiedzieć, że konsumpcja piwa jest stabilna – mówi Danuta Gut, dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – Według najświeższych danych rynek nieco drgnął na plus. Nie jest to jednak zapowiedź tendencji wzrostowej – zwiększona konsumpcja piwa w 2015 r. związana była m.in. z dobrym dla piwowarów i piwoszy latem. Na rynku utrzymuje się duża konkurencja, obserwujemy również rozwój nowoczesnych kanałów sprzedaży. – dodaje.

Choć miniony rok branża zakończyła wynikiem pozytywnym, eksperci są ostrożni w stawianiu optymistycznych prognoz na przyszłość. Po pierwsze, krajowy rynek piwa jest już nasycony oraz bardzo konkurencyjny, co czyni go rynkiem trudnym i stawia przed branżą szereg wyzwań. Po drugie na drodze do ożywienia konsumpcji staną zmiany demograficzne w polskim społeczeństwie.

Piwna przyszłość pod znakiem innowacji

Przewidywany organiczny spadek wielkości rynku piwa może zostać skompensowany przez nową ofertę produktową, odpowiadającą zmieniającym się preferencjom konsumenckim. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut GfK[1], statystyczny polski piwosz powoli staje się świadomym i wyedukowanym konsumentem, otwartym na nowości, poszukującym nowych smaków i doznań. – Rynek piwowarski stara się dotrzymać kroku konsumentom, których oczekiwania, a także coraz większa wiedza na temat piwa i kultury piwnej, wyznaczają kierunki rozwoju branży. Od kilku lat są to niezmiennie: dywersyfikacja oferty produktowej,  innowacyjność oraz dbałość o rozwój kultury piwnej – mówi Danuta Gut.

Choć w strukturze sprzedaży w Polsce wciąż króluje popularne „jasne pełne”, na drugim miejscu w rankingu plasują się piwa smakowe, zaś miejsce trzecie należy do – ex aequo – piw pszenicznych, niepasteryzowanych oraz niskoalkoholowych radlerów. Piwowarzy właśnie w tym segmencie widzą potencjalną szansę na wzrost rynku, który postrzegany jest jako już nasycony – statystyczny Kowalski konsumuje średnio 98 litrów złocistego trunku rocznie, co plasuje nas pod tym względem w ścisłej europejskiej czołówce.

Ponadto z badań wynika, że prawie połowa (48 proc.) respondentów pija piwo przede wszystkim ze względu na jego smak. Walory smakowe są nie tylko głównym kryterium decydującym o wyborze piwa, ale również najczęściej wskazywanym powodem sięgania po ten trunek. Dla porównania – tylko 11 proc. konsumentów deklaruje, że w przypadku piwa ważna jest dla nich zawartość alkoholu. To kryterium znalazło się na dość odległej, 9. pozycji, ustępując miejsca kryteriom związanym z walorami smakowymi, jakością oraz marką. To rezultat prowadzonej od lat inwestycji w edukację o piwie i szerzenie piwnej kultury.

 


[1] Badanie „Wizerunek piwa w kontekście innych alkoholi” zostało przeprowadzone przez Instytut GfK Polonia na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w listopadzie 2014 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie Polaków powyżej 18. r.ż.




Co ósmy polski kierowca ambasadorem akcji „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”

Ponad 30 nowych koalicjantów i aż 1 000 000 naklejek z symbolem przekreślonych kluczyków, które trafiły w ręce kierowców w całej Polsce, to efekty niespełna sześciu miesięcy działań prowadzonych w ramach 2. edycji ogólnopolskiej akcji „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, realizowanej przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w ścisłej współpracy z Komendą Główną Policji. Od startu kampanii w czerwcu 2014 r. swoje poparcie dla niej wyraziło łącznie ponad 80 instytucji i organizacji oraz 2 500 000 polskich kierowców, którzy oznakowali swoje auta naklejką-manifestem z hasłem inicjatywy.

Koniec roku to zwyczajowo czas bilansów i podsumowań. Organizatorzy kampanii „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, Komenda Główna Policji i Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, mogą z satysfakcją spojrzeć wstecz – udało się im bowiem powtórzyć sukces pierwszej edycji ogólnopolskiej akcji promującej trzeźwość za kierownicą. Już drugi rok z rzędu działania podejmowane w ramach inicjatywy, nagłaśniane w mediach i wspierane przez grono zaangażowanych koalicjantów, zaowocowały rezultatami, które pozwalają wierzyć, że polscy kierowcy nie pozostają obojętni wobec apeli o odpowiedzialną – trzeźwą jazdę. – Zadaniem, jakie postawiliśmy sobie u progu kampanii, było dotarcie do jak największej liczby osób i zaangażowanie ich do wspólnej walki ze społecznym przyzwoleniem na wsiadanie za kółko pod wpływem alkoholu. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że przybliżyliśmy się do tego celu, o czym świadczą zarówno policyjne statystyki wskazujące na malejącą liczbę kierowców prowadzących „na podwójnym gazie”, jak i sam zasięg akcji, który przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Niebagatelna liczba 2 500 000 naklejek, które rozdaliśmy przy wsparciu partnerów inicjatywy oznacza, że co ósmy polski kierowca miał szansę stać się ambasadorem naszej kampanii, umieszczając symbol przekreślonych kluczyków na szybie swojego samochodu[1]mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Bezpieczni w drodze na Święta

Dni poprzedzające Święta Bożego Narodzenia będą dla kierowców kolejnym sprawdzianem z odpowiedzialnych zachowań na drodze. Wówczas bowiem wielu z nich wyruszy w podróż, by spotkać się z bliskimi. W tym czasie mogą spodziewać się większej niż zwykle liczby policyjnych patroli na drogach w całym kraju. – W trakcie kontroli będziemy starać się przypominać o konieczności rozważnej jazdy, trzeźwym kierowcom wręczając w dowód uznania naklejki „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”. Zależy nam, by w tym szczególnym, świątecznym czasie wszyscy podróżujący bezpiecznie dotarli do celu, stąd zamierzamy apelować o trzeźwość, rozwagę i zdjęcie nogi z gazu – mówi insp. Anna Kuźnia, Zastępca Dyrektora Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Komenda Główna Policji, będąca parterem merytorycznym inicjatywy, od początku trwania działań bierze czynny udział w dystrybuowaniu naklejek. To dzięki jej wsparciu i wielkiemu zaangażowaniu wszystkich krajowych jednostek, możliwe było dotarcie do szerokiego grona kierowców

.

W całej Polsce, w ramach kontroli drogowych prowadzonych w okresie wakacji oraz podczas listopadowej akcji „Znicz”, policjanci zachęcali trzeźwych kierowców do oznakowania swoich samochodów  – w ten sposób rozdano około 450 000 naklejek.

Siła partnerstwa

Sukces, o którym można mówić przy okazji podsumowywania inicjatywy, nie byłby możliwy, gdyby nie koalicja firm i instytucji, jaka zawiązała się na rzecz walki z problemem nietrzeźwych kierowców. W jej ramach ponad 80 partnerów czynnie włącza się w dystrybucję naklejek i propagowanie założeń kampanii.

W szerokim gronie koalicjantów, którzy wsparli 2. edycję akcji, znalazły się takie instytucje

 

i stowarzyszenia, jak: Główny Inspektorat Transportu Drogowego, Polski Związek Motorowy 

i Automobilklub Polski, a także szereg firm związanych z branżą motoryzacyjną: Akademia Bezpiecznej Jazdy, Auto Moto Arena i Expo Arena, Carefleet S.A., Drift Open, Szkoła Auto ŠKODA 

i ŠKODA Autolab oraz Grupa Germaz.

W tym roku swoją gotowość wzięcia udziału w walce z problemem pijanych kierowców zadeklarowały również sieci paliw – Lukoil, Grosar, Huzar, Bobryk oraz Arge. Akcję czynnie wspierają także tacy partnerzy, jak Poland Express, Alkohit, Polska Dystrybucja Budowlana oraz Doradca Budowlany 24, Opinion Strefa Druku, Sirap Inline, CSG Śląska Grupa Consultingowa, Aryzta i FSB oraz producent kosmetyków Bell. W ostatnim czasie do grona ambasadorów kampanii dołączyli przewoźnicy: PKP Intercity oraz PlusBus.

W promowanie idei trzeźwej jazdy angażują się również media, dołączając naklejki do nakładu swoich tytułów prasowych. Tym sposobem naklejki trafiły już do czytelników wołowskiego Kuriera Gmin, Kuriera Lubelskiego oraz chełmskiego i lubelskiego wydania Nowego Tygodnia. Wkrótce będą dystrybuowane wraz z Gazetą Ostrowską oraz magazynem MotoSalon. W promocję akcji włączył się też miesięcznik Polskie Drogi

.

 


[1]Wg statystyk CEPIK z końcem 2014  r. posiadaczami prawa jazdy kat. B oraz B+E było łącznie 20 767 411 osób.