Dla mediów

Komunikat Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego ws. skutków podwyżki akcyzy od alkoholu dla struktury konsumpcji

Opublikowano: 18 listopada 2019

Podniesienie stawki akcyzy w równej wysokości  o 10% dla piwa i wyrobów spirytusowych doprowadzi do stworzenia preferencji fiskalnych i dalszego wzrostu konsumpcji wyrobów spirytusowych w Polsce.

W związku z licznymi wypowiedziami przedstawicieli Rządu RP, w tym Pana Premiera Mateusza Morawieckiego, w których uzasadniają konieczność wprowadzenia podwyżki akcyzy od alkoholu względami zdrowotnymi oraz wyrażają zaniepokojenie nadmierną konsumpcją wódki, prosimy o wzięcie pod uwagę następujących faktów:

WZROST SPRZEDAŻY WÓDKI I SPADEK SPRZEDAŻY PIWA

  • W 2019 r. pomimo sprzyjających warunków pogodowych (upalne lato) sprzedaż piwa alkoholowego spadła w okresie styczeń-wrzesień 2019 w  porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej o 3,1% podczas, gdy sprzedaż wyrobów spirytusowych wzrosła o 3,3% !!!  (GUS, YTD wrzesień 2019)
  • O wiele bardziej niż cały rynek wódki wzrosła sprzedaż małych pojemności (100 ml i 200 ml) tzw. małpek.  Wzrost wyniósł około 9%. Małpki stanowią już 30% rynku wódki w Polsce

RÓWNE PODNIESIENIE STAWKI AKCYZY UDERZY BARDZIEJ W PIWO

  • Na podstawie danych Ministerstwa Finansów, zawartych w Ocenie Skutków Regulacji nowelizowanej ustawy akcyzowej, można oszacować, że wskutek podwyżki akcyzy o 10% sprzedaż piwa spadnie o 4,7% a wyrobów spirytusowych o 3,9%. Różnica wynika z faktu, że piwo o wiele silniej niż wyroby spirytusowe reaguje na wzrost cen – co wskazało w OSR Ministerstwo Finansów.
  • W przypadku piwa na podwyżkę wynikającą z podniesienia stawki akcyzy nałożą się nieuchronne podwyżki związane ze wzrostem cen wszystkich surowców koniecznych do produkcji piwa: chmielu, słodu, wody, energii elektrycznej i cieplnej, opakowań i – wynegocjowanych już w części browarów ze związkami zawodowymi – płac.
  • Wskutek inflacji i 10% podwyżki akcyzy dla piwa ceny piwa w przyszłym roku mogą wzrosnąć nie o 6 groszy za puszkę – jak wskazuje rząd –  ale o wiele więcej!
  • Taka podwyżka znacznie pogłębi niepokojącą tendencję spadku rynku piwa w Polsce.  Beneficjentem spadku mogą być wyroby spirytusowe – zwłaszcza te najtańsze – tzw. małpki, często sprzedawane z lodówki, do natychmiastowej konsumpcji.

RÓWNA PODWYŻKA WPISUJE SIĘ W WIELOLETNIĄ PRAKTYKĘ TWORZENIA PREFERENCJI FISKALNYCH DLA WÓDKI

  • Wyroby spirytusowe po dziś dzień cieszą się ogromną – bo 30% – obniżką stawki akcyzy zastosowaną w 2003 r. W jej skutek stawka akcyzy na wódkę, whisky, itp. jest nadal o 9% niższa niż w roku 2002. Po podwyższeniu od przyszłego roku stawki akcyzy dla wyrobów spirytusowych do 6275 zł będzie ona nadal nieznacznie niższa niż 18. lat wcześniej, gdy wynosiła 6278 zł.
  • W tym samym czasie stawka akcyzy na piwo tylko rosła i obecnie jest o 13% wyższa niż w 2002 r. Po planowanej podwyżce będzie wyższa o 25%.
  • A zatem w 2020 r. po ewentualnym równym podniesieniu stawki akcyzy dla piwa i wyrobów spirytusowych nadal nie można mówić o żadnej równości: piwo będzie miało stawkę wyższą o 25% a wódka tę samą, a nawet trochę niższą niż 18 lat wcześniej! 

Zdaniem ZPPP Browary Polskie skutek wprowadzonej podwyżki będzie zatem odwrotny do tego, który w swoich wypowiedziach postulują przedstawiciele Rządu. Struktura konsumpcji zmieni się w sposób niekorzystny dla piwa zwiększając udział w niej alkoholi mocnych.   


Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wobec projektu podniesienia akcyzy od piwa o 10%. Wyższe ceny dla konsumenta, spadek sprzedaży, niepewne przychody budżetowe.

Opublikowano: 14 listopada 2019

Podwyżka akcyzy od piwa o 10% spowoduje wzrost cen piwa, spadek sprzedaży, niższe od zakładanych wpływy budżetowe oraz ryzyko utraty miejsc pracy związanych z produkcją i sprzedażą piwa w Polsce.

Z zaskoczeniem przyjmujemy ogłoszony w dniu dzisiejszym, z pominięciem konsultacji społecznych, rządowy projekt ustawy podnoszący stawkę akcyzy od piwa o 10% czyli w wysokości ponad 3-krotnie wyższej niż pierwotnie projektowano.

Zgodnie z projektem budżetu państwa na rok 2020, przyjętym we wrześniu br. przez Radę Ministrów oraz prezentowanym oficjalnie stanowiskiem Ministerstwa Finansów, sektor piwowarski był przygotowany na podwyżkę akcyzy od piwa o 3% od roku 2020. Zmiana akcyzy w tej wysokości ujęta była także w przyjętym przez Radę Ministrów w kwietniu br. Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019 – 2022 przedłożonym przez Polskę w Komisji Europejskiej.

Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że podwyżka akcyzy w stopniu większym niż zaplanowana dotychczas doprowadzi do radykalnego zmniejszenia wpływu gospodarczego branży, zmniejszenia wielkości produkcji i utraty miejsc pracy. Wzrost stawki będzie czynnikiem blokującym rozwój kategorii piwnej i obniży konkurencyjność polskiego piwa.

Ogłoszony teraz wzrost akcyzy należy także rozpatrywać w szerszej perspektywie. Oprócz wyższej stawki akcyzy, branża piwowarska zmaga się w tym samym czasie z wieloma innymi poważnymi wyzwaniami kosztowymi – np. znacząco większe koszty pracy i projektowane zmiany dot. składek na ZUS, wyższe koszty surowców, energii, etc. Wiele presji kosztowych skumulowanych w tym samym czasie może doprowadzić do stagnacji, a nawet załamania branży piwowarskiej, co w efekcie może odbić się negatywnie m.in. na poziomie zatrudnienia, a także obniżeniu dochodów budżetu państwa.

Należy pamiętać, że produkcja i sprzedaż piwa generuje w polskiej gospodarce 157 tysięcy miejsc pracy w różnych sektorach – w produkcji opakowań, transporcie, handlu, gastronomii i rolnictwie. Oceniamy, że możliwe zmniejszenie wolumenu produkcji piwa w szczególności dotknie 22 tysiące osób zatrudnionych w rolnictwie i przetwórstwie spożywczym, które zapewniają polskiej branży piwowarskiej chmiel i zboża oraz handlu, w którym piwo zapewnia utrzymanie 48 tysiącom osób, najczęściej w małych sklepach, bo piwo sprzedawane jest w Polsce w 85 tysiącach placówek handlowych, z których 78 tysięcy stanowią sklepy małoformatowe – często małe, rodzinne interesy.

Jesteśmy przekonani, że z uwagi na podwyżkę ceny piwa, będącą skutkiem drastycznego podniesienia akcyzy i związane z tym zmniejszenie wolumenu sprzedaży, niemożliwym będzie zrealizowanie dochodów budżetu państwa na założonym poziomie. Branża doświadczyła negatywnych skutków podwyżki akcyzy od piwa w roku 2009. Rynek piwa zmniejszył się wtedy o ponad 4%, zatrudnienie związane z produkcją i sprzedażą o 24%, a dochody budżetu okazały się 2-krotnie niższe niż zakładano. Branża piwowarska potrzebowała trzech lat aby odbudować rynek do poziomu sprzed podwyżki.

Te doświadczenia jasno pokazują, że istotna zmiana akcyzy hamuje rozwój kategorii piwa, zmniejsza wpływ gospodarczy branży i wpływa negatywnie na konkurencyjność produktu warzonego w Polsce. Tym bardziej, gdy jest to zmiana niezapowiedziana, która destabilizuje funkcjonowanie całego sektora. Planując nasze działania na 2020 rok opieraliśmy się na zapowiedzianej w dwóch ważnych dokumentach rządowych podwyżce akcyzy o 3%. Ponad trzykrotne zwiększenie tej wartości, na dodatek na półtora miesiąca przed początkiem nowego roku, nie daje nam możliwości właściwego zaplanowania kolejnego roku, a produkcję, sprzedaż, zakup surowców, itp. planuje się w piwowarstwie z wielomiesięcznym, a często rocznym wyprzedzeniem.

Już dzisiaj branża piwowarska w Polsce jest największym, po Wielkiej Brytanii i Francji, płatnikiem podatku akcyzowego od piwa w Unii Europejskiej. Polscy konsumenci piwa płacą akcyzę 2.5 krotnie wyższą niż mieszkańcy Niemiec i kilkadziesiąt procent wyższą niż Czesi i Słowacy. Od piwa produkowanego w Polsce do budżetu państwa wpływa 829,4 mln EUR rocznie, co jest kwotą o 25% wyższą niż w przypadku Niemiec, gdzie produkcja piwa jest ponad dwukrotnie większa.

Jesteśmy trzecim w Europie producentem piwa i jednocześnie największym płatnikiem akcyzy w naszym regionie. Obecna stawka akcyzy od piwa w Polsce wynosi 22 EUR/hl i jest niemal 240% wyższa od stawki w Niemczech (9,4 EUR/hl), 50% wyższa niż w Czechach (14,69 EUR/hl) i 28% wyższa od stawki akcyzy na Słowacji (17,22 EUR/hl). Dalsze podnoszenie akcyzy na piwo w Polsce spowoduje spadek konkurencyjności produktu produkowanego w naszym kraju wobec piwa z rynków ościennych, wzmagając tym samym jego niekontrolowany import. A przepisy unijne dają taką możliwość – każdy może przewieźć z zagranicy na swój użytek 110 litrów piwa. Podobna sytuacja miała miejsce na rynku estońskim, powodując załamanie lokalnego rynku piwa.

Branża piwowarska w Polsce zawsze była i jest stabilnym płatnikiem podatków a także przewidywalnym i rzetelnym partnerem dla strony rządowej. Dlatego oczekujemy również poważnego potraktowania przedstawianych przez nas argumentów. Jest nieakceptowalne, że tak ważna zmiana jak stawka podatku akcyzowego jest wprowadzana poprzez zaskoczenie, wbrew publicznie przedstawianym planom i projektom. Wymaga także gruntownego skonsultowania i rzetelnej oceny skutków z udziałem wszystkich zainteresowanych stron w ramach Rady Dialogu Społecznego. Apelujemy do Rządu o respektowanie przyjętych uprzednio założeń i konsekwentne podtrzymanie założonej i ogłoszonej wielokrotnie podwyżki o 3 procent.


Dla mediów

Załamanie rynku piwa i wysoki wzrost konsumpcji wódki – oświadczenie polskiej branży piwowarskiej wobec postulatów branży spirytusowej zmian w akcyzie

Opublikowano: 1 lipca 2019

Jako przedstawiciele trzech organizacji sektora piwowarskiego, reprezentujących wszystkie kategorie polskiego rynku piwa – od browarów rzemieślniczych, poprzez browary regionalne po największych producentów, ze zdumieniem i niepokojem obserwujemy postulaty wysuwane przez producentów wódki, których celem jest głęboka destabilizacja branży piwowarskiej oraz polskiego systemu podatkowego.

Branża spirytusowa zmierza do odwrócenia trendu w konsumpcji alkoholu i powrotu do sytuacji, w której Polacy piją przede wszystkim wódkę. Bezprecedensowy wzrost akcyzy, postulowany przez branżę spirytusową ma wyłącznie jeden cel: zwiększenie sprzedaży wódki, a w szczególności wódki w małych butelkach (100 i 200 ml), popularnie zwanych „małpkami”. Ich producenci liczą na dalszy wzrost sprzedaży, o ile cena butelki małej wódki zrówna się z ceną butelki piwa. Chcą to osiągnąć domagając się zmiany sposobu naliczania akcyzy na piwo i podniesienia jej niemal trzykrotnie.

W swoich działaniach lobbingowych przemysł spirytusowy stosuje naciski wobec Państwa, aby zmienić system podatkowy kraju, na rzecz rzekomej równości podatkowej branży alkoholowej. W rzeczywistości działania te zmierzają do uzyskania lepszych warunków funkcjonowania sektora napojów spirytusowych, kosztem pogorszenia warunków działania branży piwowarskiej, a być może całkowitego jej załamania. Branża spirytusowa podnosi argument, że alkohol to alkohol, ignorując jednak fakt, że koszt wyprodukowania 1 grama alkoholu w piwie jest prawie 3 razy większy od kosztu produkcji 1 grama w alkoholu mocnym. Z tego też względu we wszystkich państwach Europy akcyza na piwo jest niższa niż na napoje spirytusowe.

Stosowane przez przemysł spirytusowy praktyki budzą nasz zdecydowany sprzeciw, w szczególności publiczne wypowiedzi jego przedstawicieli na temat skutków finansowych postulowanych zmian w akcyzie, odnoszących się zarówno do wpływów budżetowych, jak i sposobu funkcjonowania sektora piwowarskiego. Zgłaszając absurdalny pomysł podwyżki podatku dla piwa o prawie 300%, mamią oni dodatkowymi miliardami w budżecie, które nigdy się tam nie pojawią. Skutkiem takich zmian byłby drastyczny spadek sprzedaży piwa i w efekcie trudny do oszacowania ubytek wpływów budżetowych. Towarzyszyłby temu spadek krajowych zakupów, zwłaszcza w sektorze rolnym, utrata miejsc pracy oraz silny spadek dochodów małych sklepów rodzinnych, których obroty ze sprzedaży piwa sięgają 28%.

Stawiając żądania zmian wobec obecnej władzy, przemysł spirytusowy chce decydować o kształcie biznesu piwowarskiego w Polsce, nie mając wiedzy na temat uwarunkowań rynkowych funkcjonowania naszej branży i jej znaczenia w łańcuchu wartości. Pomysły producentów wódki i jej lobbystów na zmiany w akcyzie będą bowiem ciosem w polskie browarnictwo, które od kilku lat rozwija się głównie dzięki kilkuset rodzinnym, polskim firmom. Zdestabilizują rynek pracy i to nie tylko w samym sektorze piwowarskim, ale przede wszystkim w branżach powiązanych – handlu, gastronomii, transporcie i rolnictwie.

Przemysł piwowarski w Polsce odrodził się wraz z przemianami społeczno-gospodarczymi, które nastąpiły po 1989 roku. Udało się nam zbudować solidny, zdrowy biznes. Warzeniem piwa zajmuje się dzisiaj kilkaset browarów zlokalizowanych w całej Polsce. Wszystkie te podmioty działają stymulująco na gospodarkę – zarówno w ujęciu ogólnokrajowym, jak i regionalnym. Zapewniają stabilne wpływy budżetowe i generują wartościowe miejsca pracy oraz istotną wartość dodaną dla gospodarki w całym łańcuchu wartości. Po 30 latach i zainwestowanych blisko 13 mld złotych, branża piwowarska w Polsce reprezentuje najwyższy światowy poziom. Odbudowana została piwna kultura i stworzono dojrzały rynek, oferujący szeroką gamę produktów – od piw bezalkoholowych, przez popularne lagery po niszowe piwa warzone według unikalnych receptur. Sektor piwowarski od lat aktywnie uczestniczy w kształtowaniu odpowiedzialnego modelu konsumpcji alkoholu i działa na rzecz ograniczania zjawiska picia szkodliwego. Dlatego ze zdziwieniem i niepokojem obserwujemy postulaty branży spirytusowej, które zmierzają do odwrócenia z trudem osiągniętych pozytywnych trendów i powrotu do picia szkodliwego, patologicznego, takiego, które obserwowaliśmy w czasach komunistycznych i które obecnie obserwujemy między innymi w przypadku wódek w małych butelkach.

Nasza branża jest trzecim największym, po Wielkiej Brytanii i Francji, płatnikiem podatku akcyzowego od piwa w Unii Europejskiej. Obecnie polscy konsumenci piwa płacą akcyzę 2,5 krotnie wyższą niż mieszkańcy Niemiec, o kilkadziesiąt procent wyższą niż mieszkańcy Czech czy Słowacji.

W dyskusji medialnej celowo pomija się fakt, że dzisiejsze stawki akcyzy na napoje spirytusowe są niższe niż w roku 2000 – od tego czasu akcyza na nie spadła o 5%, tymczasem na piwo wzrosła aż o 39%!

Rozwiązania forsowane przez branżę spirytusową, dotyczące zrównania akcyzy na napoje spirytusowe i piwo, byłyby ewenementem na skalę europejską. Polska stałaby się pierwszym i jedynym krajem Europy, gdzie wódka i piwo opodatkowane byłyby w jednakowy sposób. Stosunek akcyzy w Polsce i Niemczech wzrósłby do poziomu 6:1 oraz 4:1 w odniesieniu do Czech, co uczyniłoby polskie piwo mocno niekonkurencyjne wobec piwa na rynkach sąsiedzkich. Obecny poziom cen zabezpiecza polski rynek przed niekontrolowanym napływem piw uwarzonych w zagranicznych browarach.
Uważamy, że byłoby stosownym, aby branża spirytusowa skoncentrowała się na swoim biznesie – jakości wódki, jej cenach, poprawie efektywności, a nie próbowała organizować biznes innym oraz narzucać Państwu wielkości stawek podatkowych.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie
Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich
Polskie Stowarzyszenie Browarów Rzemieślniczych


Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie na temat planów podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe przedstawionych w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019 – 2022

Opublikowano: 17 kwietnia 2019

W opublikowanym w dniu 16 kwietnia br. Wieloletnim Planie Finansowym Państwa Ministerstwo Finansów przedstawiło między innymi plan indeksacji stawki podatku akcyzowego na napoje alkoholowe, w tym na piwo.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego przyjmuje powyższą informację z zaniepokojeniem. Branża piwowarska wraz z tysiącami działających w przemyśle piwowarskim i branżach z nim powiązanych podmiotów, odgrywa istotną rolę w tworzeniu wartości w całym łańcuchu wartości – od produkcji surowców rolnych, z których powstaje piwo, aż po jego sprzedaż w małym, często rodzinnym handlu. Z tego powodu polityka podatkowa powinna brać pod uwagę całkowity wkład ekonomiczny branży piwowarskiej wraz z dostawcami i kooperantami tworzącymi wartość dla gospodarki oraz finansów publicznych w całym łańcuchu wartości. Podwyżka podatku akcyzowego może skutkować negatywnymi konsekwencjami dla branży oraz dla kooperantów całego sektora.

Rozumiemy intencję Ministerstwa w zakresie indeksacji inflacyjnej stawek podatku akcyzowego z jednoczesnym zachowaniem zasady podwyżki w tej samej wysokości dla wszystkich rodzajów napojów alkoholowych oraz obowiązujących dzisiaj zasad naliczania tego podatku. Stabilność i przewidywalność otoczenia regulacyjnego, w tym także w zakresie polityki fiskalnej, jest jednym z kluczowych czynników prowadzenia działalności dla branży piwowarskiej oraz jej dostawców i kooperantów, w tym także handlu detalicznego.

Warto podkreślić, że już dziś polska branża piwowarska jest trzecim największym po Wielkiej Brytanii i Francji płatnikiem podatku akcyzowego w Unii Europejskiej. Co więcej, wartość wpływów z tytułu akcyzy od piwa jest w Polsce większa niż w Niemczech, gdzie wolumen produkowanego piwa ponad dwukrotnie przewyższa wielkość produkcji w naszym kraju.


Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie konferencji zorganizowanej przez Instytut Staszica w Sejmie, pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”.

Opublikowano: 8 marca 2019

W dniu 6 marca br. z inicjatywy Pana Posła Marcina Duszka i Instytutu Staszica odbyła się w Sejmie konferencja pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”. Podczas wydarzenia zaprezentowany został raport, którego autorzy w konkluzji nawołują do „szerokiego dialogu z udziałem nie tylko administracji państwowej, polityków, związków branżowych czy organizacji pozarządowych, ale także ekspertów, think – tanków i znawców legislacji”.

O ile idea szerokiego dialogu na temat kształtowania polityki alkoholowej państwa jest bliska organizacjom sektora piwowarskiego, o tyle sposób prezentacji raportu Instytutu Staszica i sama koncepcja organizacji konferencji w Sejmie nie miały nic wspólnego z pluralistyczną debatą na ten temat. Prelegenci występujący podczas tego wydarzenia w sposób jaskrawy i stronniczy dla zebranych uczestników wyrażali interesy jednego sektora branży alkoholowej – producentów wódek i innych alkoholi mocnych. Zaprezentowali dane z różnych lat, dowolnie nimi żonglując w taki sposób, aby całkowicie zdyskredytować przemysł piwowarski, a gloryfikować branżę spirytusową. Pod szyldem „polityki wychowania w trzeźwości” przedstawiciel organizacji skupiającej producentów napojów spirytusów mówił o potrzebie promocji polskiej wódki (sic!).

Jako organizacja pracodawców, skupiająca browary reprezentujące blisko 80% polskiego rynku piwa, zdecydowanie sprzeciwiamy się tego typu praktykom, nie mającym nic wspólnego z debatą, w której różne grupy mają prawo wyrazić swoje poglądy. Skandalicznym zachowaniem ze strony organizatorów była odmowa udziału w konferencji stronie społecznej, reprezentowanej przez przedstawicieli Sekcji Krajowej Przemysłu Piwowarskiego NSZZ „Solidarność”.

Nie zgadzamy się, aby wydarzenie, będące ewidentnym przejawem ochrony interesów producentów napojów spirytusów, było legitymizowane przez polski Parlament. Na rażąco stronniczy charakter konferencji zorganizowanej w Sejmie zwrócił uwagę jeden ze słuchaczy, pytając organizatorów dlaczego na sali nie ma przedstawicieli innych branż alkoholowych, poza spirytusową, skoro konferencja ich dotyczy. Nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie.

Jako branża piwowarska w pełni podzielamy troskę o zdrowie publiczne i popieramy realne działania zmierzające do ograniczenia nieodpowiedzialnej, szkodliwej konsumpcji alkoholu zgodnie ze strategią Światowej Organizacji Zdrowia. Oczekujemy jednocześnie, że do debaty na ten temat włączeni zostaną wszyscy producenci alkoholu, a omawiane rozwiązania będą analizowane w kontekście potencjalnych skutków dla zdrowia Polaków, dla polskiej gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy.


Dla mediów

Stanowisko Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie w sprawie projektu nowelizacji Ustawy o Wychowaniu w Trzeźwości i Przeciwdziałaniu Alkoholizmowi

Opublikowano: 12 marca 2018

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie wyraża stanowczy sprzeciw wobec propozycji dalszego ograniczenia godzin emisji reklam piwa z godziny 20.00 na 23.00,  przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia w najnowszej wersji projektu zmiany ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Ubolewamy, że Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło krytycznych uwag zgłoszonych w toku konsultacji społecznych przez liczne ministerstwa, m.in. finansów, rozwoju, sportu, rolnictwa i rozwoju wsi oraz podmiotów niepublicznych, w tym związki zawodowe oraz organizacje pracodawców. Pomimo braku dowodów na skuteczność proponowanego rozwiązania i wskazanych negatywnych skutków dla gospodarki, finansów publicznych i rynku pracy, projekt forsowany jest w swojej najbardziej restrykcyjnej wersji, czyli prowadzącej do faktycznego zakazu reklamy piwa w telewizji.

W ocenie branży zgłoszona przez resort zdrowia propozycja nowelizacji:

  • to rozwiązanie fasadowe, stosunkowo łatwe do wprowadzenia, ale nie przynoszące rozwiązania problemów związanych z nadmierną i szkodliwą konsumpcją alkoholu przez niewielką część społeczeństwa;
  • jest propozycją skonstruowaną w oparciu o błędne założenia, a jednocześnie z pominięciem faktu, że nie istnieje korelacja pomiędzy reklamą piwa z wzrostem konsumpcji alkoholu. Reklama jest narzędziem konkurencji pomiędzy graczami rynkowymi i informacji dla konsumentów;
  • oznacza faktyczny zakaz reklamy, który stanie się barierą rozwojową nie tylko dla branży, ale także sektorów gospodarki narodowej powiązanych z produkcją i sprzedażą piwa;
  • jest kolejnym podjętym w krótkim czasie, po ograniczeniach dotyczących handlu, krokiem legislacyjnym wymierzonym w sektor piwowarski, nie poprzedzonym analizą konsekwencji wcześniej wprowadzonych ograniczeń.

Polska ma już jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów dotyczących reklamy piwa wsparte samoregulacją branży piwowarskiej. Zdecydowana większość krajów europejskich dopuszcza możliwość reklamowania piwa, tylko w 4 spośród 29 państw reklama piwa jest prawnie zabroniona. W 15 krajach istnieją regulacje dotyczące ograniczeń godzinowych, przy czym w 8 z nich granicą jest godzina 20.00 lub wcześniejsza. Dalsze ograniczenie godzin emisji spowoduje, że Polska będzie jednym z najbardziej restrykcyjnych krajów europejskich obok Francji, Norwegii, Szwecji i Litwy.

Podzielamy troskę o zdrowie publiczne i popieramy działania zmierzające do ograniczenia nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu.  Uważamy, że powinny one być realizowane w sposób skuteczny, tj. poprzez edukację i trwałą zmianę postaw. Jesteśmy otwarci na współpracę w tym zakresie, o czym wielokrotnie już informowaliśmy. Jako branża odpowiedzialna społecznie od wielu lat realizujemy działania edukacyjne w celu ograniczenia niekorzystnych zjawisk, takich jak sprzedaż alkoholu nieletnim, spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży oraz jazda pod wpływem alkoholu. Przekazy reklamowe branży są tworzone z poszanowaniem nie tylko przepisów prawa, ale również dobrowolnych samoregulacji. Sektor piwowarski dobrowolnie wprowadza także informacje o składzie, wartościach odżywczych i wartości energetycznej dla konsumentów, które również zamierza ustawowo uregulować Ministerstwo Zdrowia.


Dla mediów

Stanowisko Związku Browary Polskie w sprawie projektowanych zmian ustawowych w zakresie ograniczenia reklamy piwa

Opublikowano: 2 października 2017

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – „Browary Polskie” wyraża głębokie zaniepokojenie zaproponowanymi przez Ministerstwo Zdrowia zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi, które zmierzają do drastycznego ograniczenia godzin, w których dozwolona jest reklama piwa. W naszej ocenie regulacja ta nie pomoże w osiągnięciu celów zakładanych przez Ministerstwo Zdrowia a głównym jej skutkiem będzie pogorszenie warunków działalności gospodarczej branży piwowarskiej oraz branż powiązanych.

Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenie godzin emisji reklam piwa to rozwiązanie fasadowe, stosunkowo łatwe do wprowadzenia, ale nie przynoszące rozwiązania problemów związanych z nadmierną i szkodliwą konsumpcją alkoholu, które dotyczą części polskiego społeczeństwa. Zdecydowana większość społeczeństwa konsumuje alkohol w sposób rozważny i umiarkowany. Problem osób nadużywających alkoholu dotyczy kilku procent dorosłej populacji, która sięga przede wszystkim po alkohole mocne, a nie piwo. Zgadzamy się, że jest to grupa, do której należy kierować specjalne programy profilaktyczne jednak nie sposób przyjąć, że przesunięcie godzin emisji reklam piwa będzie skutecznym rozwiązaniem tego problemu.

W opinii ZPPP „Browary Polskie” nie należy wiązać kwestii reklam piwa z poziomem konsumpcji. Pomimo wzrostu łącznego czasu emisji, spowodowanego także zwiększeniem się liczby programów TV, konsumpcja piwa w Polsce pozostaje na niezmienionym od lat poziomie w przedziale między 97 a 99 litrów na osobę. Polski rynek piwa jest rynkiem nasyconym, dojrzałym i niezwykle konkurencyjnym. Producenci wykorzystują reklamę do budowania przewagi konkurencyjnej swoich marek nad innymi i informowania o rynkowych nowościach, a nie do zwiększania samego rynku, który od 5 lat jest rynkiem stabilnym, nierosnącym. Reklama piwa jest jednocześnie czynnikiem kształtującym pozytywną kulturę piwną i umiarkowaną konsumpcję. Pomaga w kreowaniu korzystnej tendencji zastępowania konsumpcji piw mocnych konsumpcją piw bezalkoholowych lub o niższej zawartości alkoholu.

Polskie ustawodawstwo w zakresie reklamy piwa należy do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. W większości państw nie ma w tym względzie żadnych ograniczeń, względnie są one znacznie mniejsze niż w Polsce. W naszym kraju obowiązują zarówno ograniczenia godzinowe, w których możliwa jest emisja reklam (pomiędzy godz. 20.00 a 6.00) oraz ograniczenia dotyczące treści reklam. Ponadto, branża piwowarska w Polsce stosuje szereg dobrowolnych ograniczeń, przede wszystkim w celu wzmocnienia ochrony nieletnich i przeciwdziałania nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu przez kobiety w ciąży i kierowców. Dalsze ograniczenia są bezzasadne i nie przyniosą zakładanych efektów. Przesunięcie dozwolonej godziny emisji reklam piwa na godz. 23.00 w praktyce będzie całkowitym zakazem reklamy.

Wycofanie budżetów reklamowych producentów piwa z telewizji może pociągnąć za sobą szereg konsekwencji wykraczających poza branżę medialno-marketingową. Znaczące ubytki wpływów odnotują stacje telewizyjne, w tym także TV publiczna. Zagrożone będą miejsca pracy w branżach związanych z produkcją reklam. Negatywne skutki mogą dotyczyć wpływów podatkowych; zlikwidowany w praktyce zostanie Fundusz Zajęć Sportowych dla Uczniów, z którego korzysta rocznie przeszło 90 tys. dzieci.

Kompleksowe przeciwdziałanie negatywnym zjawiskom związanym z nadużywaniem alkoholu wymaga uwzględnienia wzorców konsumpcji poszczególnych kategorii alkoholi oraz ich rzeczywistego wpływu na szkodliwe spożywanie alkoholu. Projektowane ograniczenia godzin emisji reklamy piwa wpłyną bowiem na zwiększenie atrakcyjności alkoholi mocnych – w tym w szczególności – małych i gotowych do spożycia opakowań napojów spirytusowych (do 200 ml).

Należy w tym miejscu przypomnieć, że prawne dopuszczenie reklamy piwa związane jest z przyjętą na początku lat 90. polityką przesuwania konsumpcji z alkoholi mocnych do słabszych (art. 10 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości), dzięki czemu w ciągu ostatnich kilkunastu lat udało się skutecznie zmienić strukturę konsumpcji napojów alkoholowych oraz kulturę spożywania alkoholu. Dążenie do eliminacji reklamy piwa jest realizacją postulatów branży spirytusowej i próbą odwrócenia tego trendu. Tymczasem według danych Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce pije się obecnie nie tylko  mniej alkoholu na głowę mieszkańca niż w państwach o dominującej roli alkoholi mocnych, lecz także mniej niż w Czechach, Belgii, Słowacji czy Wielkiej Brytanii.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – „Browary Polskie” podkreśla, że warunkiem pomyślnego rozwoju ekonomicznego branży oraz sektorów powiązanych jest stabilne prawodawstwo, sprzyjające inwestycjom i stabilnemu zatrudnieniu.

Podzielamy troskę o zdrowie publiczne i przychylamy się do konieczności przeciwdziałania np. sprzedaży alkoholu nieletnim lub spożywaniu go w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Opowiadamy się za wzmocnieniem roli państwa w rozwiązywaniu problemów społecznych i zdrowotnych, jednak w sposób faktycznie skuteczny i właściwie zaadresowany do potrzebujących. Jesteśmy otwarci na współpracę w tym zakresie. Jako branża odpowiedzialna społecznie od wielu lat realizujemy szereg działań edukacyjnych w celu ograniczenia niekorzystnych zjawisk, takich jak sprzedaż alkoholu nieletnim, spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży czy jazda pod wpływem alkoholu. Wielokrotnie opowiadaliśmy się za odpowiedzialną i umiarkowaną konsumpcją. Sektor piwowarski w Polsce także dobrowolnie wprowadza już informacje o składzie, wartościach odżywczych i wartości energetycznej dla konsumentów, które zamierza ustawowo uregulować nowelizacja przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia.

Apelujemy do władz publicznych o rzetelną analizę wszystkich skutków projektowanych regulacji i dialog uwzględniający wszystkie aspekty postulowanej zmiany.


Dla mediów

STANOWISKO BRANŻY PIWARSKIEJ W SPRAWIE GRY NEKNOMINATION

Opublikowano: 19 lutego 2014

To nie jest zabawa tylko głupota! 

Uwaga! – na portalach społecznościowych pojawiają się zaproszenia do bardzo niebezpiecznych zachowań (NekNomination).

Odpowiedzialne używanie alkoholu dotyczy każdej sytuacji, a uczestnicy tego typu „zabaw” dalecy są od odpowiedzialności – zwłaszcza za siebie.

Dajcie znać swoim znajomym i nie pozwólcie się wciągnąć w tę niebezpieczną modę, która może zagrażać ludzkiemu zdrowiu.

Zerknijcie tutaj:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15475294,Nowa_gra_na_Facebooku_podbija_internet__Miala_byc.html

Jesteśmy wyraźnie zaniepokojeni docierającymi do nas w ostatnim czasie za pośrednictwem mediów informacjami dotyczącymi rosnącej popularności dostępnej poprzez serwis społecznościowy Facebook oraz kanał YouTube, gry NekNomination, będącej swego rodzaju „łańcuszkiem alkoholowym”. Jako przedstawiciele polskiej branży piwowarskiej, czujemy się zobowiązani do zajęcia w tej sprawie stanowiska i zaapelowanie do opinii publicznej o szczególną ostrożność i powstrzymanie się od udziału w tej niebezpiecznej grze.

NekNomination to gra, której założeniem jest wzajemne, grupowe zachęcanie się do spożycia jak największych ilości alkoholu. Idea ta, opierająca się na mechanizmie wyzwania i wyznaczania kolejnych przeciwników „alkoholowego pojedynku” oraz uznaniu i popularności, jako potencjalnych „nagrodach”, jest szczególnie atrakcyjna dla młodych ludzi. Z tego też powodu, gra angażuje coraz więcej młodych ludzi, podejmujących coraz bardziej ryzykowne „wyzwania” i bijących kolejne „rekordy” w spożyciu alkoholu. Dramatyczne konsekwencje tych zachowań są łatwe do przewidzenia. Tragicznych dowodów, z jakimi wiąże się uczestnictwo w NekNomination, dostarczają inne kraje, w których udział „alkoholowym łańcuszku” spowodował śmierć kilku osób.

Uzasadnione kontrowersje, które w wielu krajach wzbudziła niebezpieczna gra, pociągnęły za sobą konkretne kroki, ukrócić to zjawisko i zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu się wśród młodych ludzi. Opinia publiczna i media takich krajów, jak Irlandia i Wielka Brytania, wywierają zdecydowany nacisk na administratorów serwisów społecznościowych aby trwale usunąć grę z ich platform. Podjęcie podobnych inicjatyw jest naszym zdaniem niezbędne także w Polsce, w której, NekNomination także zyskuje niebezpieczną i zagrażającą życiu, szczególnie młodych ludzi, popularność.

Zdając sobie w pełni sprawę z ryzyka, z jakim wiąże się nieodpowiedzialna konsumpcja alkoholu przez młodych ludzi, branża piwowarska od wielu lat prowadzi na polskim rynku szereg programów edukacyjnych ukierunkowanych na podniesienie świadomości społecznej w tym obszarze. Co istotne, młodzież bardzo często cechuje brak krytycyzmu wobec własnych możliwości oraz nieumiejętność przewidywania konsekwencji własnych działań. Stąd też obowiązek czuwania nad ich bezpieczeństwem, a w razie konieczności – interwencji, leży po stronie starszych, dojrzalszych osób – nie tylko rodziców i opiekunów, ale także opinii publicznej, przedstawicieli mediów oraz instytucji branżowych.

Jako przedstawiciele branży piwowarskiej czujemy się współodpowiedzialni za propagowanie właściwych postaw młodych Polaków wobec alkoholu. Z tego powodu chcielibyśmy wyrazić nasz zdecydowany sprzeciw wobec dalszego rozprzestrzeniania w naszym kraju niebezpiecznej gry NekNomination i zobowiązać się do dołożenia najwyższych starań aby ograniczyć jej zasięg i liczbę potencjalnych uczestników. Liczmy, że nasza inicjatywa zyska poparcie opinii publicznej i przedstawicieli mediów, co w znacznym stopniu zdecyduje o jej powodzeniu.


image_print