Komentarz branży piwowarskiej do wyników raportu kontroli jakości piwa

Opublikowano: 5 października 2010

[skyday-main-image id=”85″]
[skyday-excerpt]
16 września br. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wystosowała komunikat na temat wyników kontroli jakości piwa przeprowadzonej w 27 podmiotach. W mediach pojawiło się szereg publikacji, które zawierały nierzetelne dane, wynikające z nadinterpretacji lub błędnej interpretacji raportu z kontroli Inspekcji. Wymagają one komentarza branży piwowarskiej w trosce o rzetelność informacji przekazywanych opinii publicznej.
[/skyday-excerpt]

?W pełni uznajemy potrzebę prowadzenia kontroli jakościowych, gdyż są one w interesie konsumenta i służą eliminowaniu nieuczciwych praktyk. Naszym celem jest również rzetelne informowanie i dbanie, by  konsumenci nie byli  wprowadzani w błąd. Dlatego czujemy się w obowiązku, aby wyjaśnić rozbieżności i nadinterpretacje na temat jakości polskiego piwa, które ukazały się w wielu publikacjach?mówi Danuta Gut, Dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego –  Browary Polskie.

Artykuły, które ukazały się w mediach w odniesieniu do raportu na temat wyników kontroli jakości piwa przeprowadzonej przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) często forsują błędną tezę, że co czwarte piwo w Polsce jest złe.  Inspektorzy skontrolowali 77 partii piwa, co stanowi ułamek rynku. Co czwarte skontrolowane, a nie obecne na rynku piwo posiadało wady dotyczące znakowania i parametrów fizykochemicznych. Polski rynek piwa to ponad 34 mln hl rocznie[1], z czego 90% jest produkowane w browarach, gdzie do produkcji wykorzystuje się najnowsze skomputeryzowane technologie, dzięki którym produkowane są idealnie czyste i smakowo stabilne gatunki piwa.

Zgodnie z reportem IJHARS 23,4 proc. skontrolowanych partii nie spełniała wymogów w zakresie parametrów fizykochemicznych a 43 proc. było źle oznakowanych.

Parametry fizykochemiczne

  • W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat m.in. zastępowania chmielu innymi substancjami, czy też stosowania taniego cukru zamiast słodu lub zaniżania zawartości alkoholu piwa, które ukazały się w szeregu publikacji medialnych, konieczne jest przytoczenie podstawowych faktów dotyczących procesu technologicznego produkcji piwa.
  • Podczas fermentacji do piwa nie dodaje się już niczego – ani słodu, ani innych surowców. Jeżeli w produkcji jest dodawany cukier, dzieje się to na etapie warzelni, czyli wytwarzania brzeczki podstawowej. Dodatek cukru nie zastępuje słodu, a jedynie zwiększa pulę cukrów fermentujących, przyczyniając się tym samym do zwiększenia zawartości alkoholu w piwie, a nie odwrotnie. Ten sposób substytuowania słodu stosuje  się w przypadku produkcji piw mocnych, o podwyższonym poziomie alkohol
  • Nomenklaturowa klasyfikacja piwa, zaszeregowująca je do grupy ?lekkie?, ?pełne? czy ?mocne? odzwierciedla stężenie ekstraktu w brzeczce, niezależnie od tego czy ekstrakt ten pochodzi jedynie ze słodu, czy też zarówno ze słodu jak i surogatów słodu

?Bazując na posiadanej wiedzy zarówno historycznej jak współczesnej nie znamy producentów, ani przypadków stosowania żółci bydlęcej jako substytutu chmielu. ? mówi dr inż. Aleksander Poreda z Katedry Technologii Fermentacji i Mikrobiologii Technicznej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. W obecnych czasach, gdzie obowiązuje wnikliwa kontrola przepływu surowców, dokładnego ich bilansowania, audytów wewnętrznych i zewnętrznych, możliwość zastosowania jakichkolwiek substytutów chmielu (np. żółci bydlęcej) jest absurdalna i niemożliwa. Uniwersalność składu chemicznego chmielu zaspokaja istniejące potrzeby technologiczne w procesie warzenia piwa? ? dodaje dr inż. Piotr Antkiewicz, z ww. Katedry.

 Znakowanie etykiet

W wyniku przeprowadzonych kontroli IJHARS wydała siedem decyzji dotyczących poprawienia znakowania na opakowaniach piwa, tj. najczęściej stwierdzaną nieprawidłowością było poprzedzenie ilości nominalnej towaru paczkowanego nieprawidłowym wyrażeniem ?Poj.” lub „Obj.” zamiast ?Objętość netto” lub ?Zawartość netto” oraz stosowanie niewłaściwej wysokości cyfr i liter do określania ilości nominalnej towaru.

Tego rodzaju uchybienia w znakowaniu zostały przedstawione w mediach jako ?fałszowanie etykiet?, ?fałszowanie składu? i ?niestosowanie się do polskich norm?.  Tymczasem, polska norma piwna została wycofana (PN-A-79098:1995 ? Piwo, data wycofania: 2006-03-06, PN-A-79098:1995/Azl: 2000 – Piwo Zmiana Azl – data wycofania: 2006-03-06).  Zdaniem dr inż. Aleksandra Poredy i dr inż. Piotra Antkiewicza po wycofaniu polskiej normy piwnej, na rynku panuje pewna dowolność, dotycząca danych koniecznych, które powinny znajdować się na etykiecie czy puszce piwa. Obecne uregulowania nie stanowią, co powinno być zamieszczone na etykiecie piwa, w żadnym wypadku nie można więc mówić o ?niestosowaniu się do polskich norm? czy też ?fałszowaniu informacji na etykietach?.

 Rynek oferuje konsumentom szeroki wybór piw, które w zależności od receptury charakteryzują się specyficzną goryczką, barwą, klarownością i aromatem. Nie ma piw ?zbyt gorzkich?, albo ?za mało gorzkich?, bowiem to konsument decyduje, czy wybiera piwo o intensywniejszej goryczce, czy też łagodniejsze w smaku. Konsumenci są coraz bardziej świadomi swoich wyborów  i co raz wyżej stawiają browarom poprzeczkę.

 Głównym atutem polskiej branży piwowarskiej jest poziom technologiczny ? jeden z najwyższych na świecie. Dbałość o jakość produktu i zaufanie konsumentów jest dla producentów priorytetem. Rolą Związku Browary Polskie jako organizacji, która skupia największych wytwórców piwa w Polsce, reprezentujących ponad 90 proc. rynku, jest przekazywanie szerokiej opinii publicznej pełnych i rzetelnych informacji dotyczących zarówno rynku piwa, jak i piwowarstwa.

 


[1] Dane GUS, 2009 rok.

 

[skyday-attachments-and-galleries id=”85″ lang=”pl”]

image_pdfimage_print