Polski system kaucyjny może kosztować nawet 25,2 mld zł w ciągu dekady – o blisko 10 mld zł więcej niż koszty porównywalnych systemów w innych krajach europejskich. Tak wynika z analizy Deloitte przygotowanej na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego. Branża apeluje o pilną nowelizację przepisów, aby wyeliminować zbędne koszty systemu i poprawić jego efektywność środowiskową. Domaga się doprecyzowania rozliczeń i zachowania sprawdzonych systemów zwrotu szklanych butelek wielokrotnego użytku.
Najdroższy system kaucyjny w Europie
Z raportu Deloitte „System kaucyjny 2026 – rok po starcie” wynika, że polski model może generować blisko miliard złotych dodatkowych kosztów rocznie, w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi w innych krajach Europy. Szczególnie duże różnice dotyczą opłat producenckich finansujących funkcjonowanie systemu. Według modelowania Deloitte, opłata przypadająca na jednorazową butelkę PET jest w Polsce około 1,7 razy wyższa od średniej dla porównywanych rynków, a w przypadku puszki metalowej – aż 7,3 razy wyższa. To dodatkowy koszt, który noszoną konsumenci, a którego można by uniknąć poprzez odpowiednie zmiany w ustawie zawierającej przepisy dotyczące systemu kaucyjnego w Polsce.
– Nie kwestionujemy potrzeby istnienia systemu kaucyjnego. Kwestionujemy model, w którym osiąganie celów środowiskowych kosztuje polskich producentów i konsumentów znacznie więcej niż w innych krajach Europy. Skala dodatkowych obciążeń może sięgać blisko miliarda złotych rocznie, a polski konsument zapłaci za system prawie 2 razy więcej niż mieszkaniec Rumunii czy Słowacji. Dlatego potrzebujemy pilnej nowelizacji ustawy, która pozwoli osiągać te same cele środowiskowe skuteczniej i znacznie niższym kosztem. – mówi Mieszko Musiał, prezes zarządu Związku Browary Polskie.
Błędy w konstrukcji systemu prowadzą do zaburzeń konkurencyjności i wzrostu kosztów
Wysokie koszty polskiego systemu kaucyjnego w obecnym kształcie mają kilka źródeł. Jednym z nich jest brak doprecyzowania wysokości opłaty za zbiórkę. Konkurencja między operatorami nie przyczynia się do poprawy jakości zbiórki i większej liczby punktów, za to zwiększa koszty, argumentuje Związek Browary Polskie. Operatorzy rywalizują o punkty zbiórki, oferując im coraz wyższe wynagrodzenia za obsługę opakowań. Koszty tej rywalizacji ponoszą producenci, którzy są ustawowo zobowiązani do finansowania systemu. Jak wynika z raportu Deloitte – opłaty za zbiórkę są w Polsce o 56% wyższe niż na rynkach referencyjnych.
Jednocześnie operatorzy utrzymują odrębne struktury logistyczne, informatyczne i administracyjne, często obsługując te same lokalizacje. Taki model zmniejsza efektywnością środowiskową: zwielokrotnienie łańcuchów logistycznych i wydłużenie transportowych, m.in. o sortownie, generuje większe koszty i dodatkowe emisje CO2. Szczególnie że różne frakcje opakowań (butelki PET i puszki) zbierane są łącznie, co wymusza dodatkowy transport i sortowanie, ale również powoduje znaczne straty surowca.
Brak jednolitych zasad rozliczeń i odpowiedniego nadzoru stwarza również ryzyko nieuzasadnionego zawyżania kosztów, nierównego traktowania producentów i finansowania jednej frakcji opakowań kosztem drugiej.
– System kaucyjny nie może być oceniany wyłącznie na podstawie liczby zebranych butelek i puszek. Jeżeli opakowania są zbierane, ale później tracimy część cennego surowca, to nie wykorzystujemy w pełni jego potencjału środowiskowego. Celem powinno być odzyskanie jak największej ilości wartościowego materiału przy jak najmniejszym zużyciu energii i zasobów. Ekologia powinna iść w parze z efektywnością ekonomiczną. – mówi prezes Związku Browary Polskie.
– Producenci są zobowiązani ustawowo do finansowania systemu, ale nie mają wystarczającego wpływu na wysokość ponoszonych kosztów. Nie może być tak, że jedna frakcja finansuje zbiórkę innej, operatorzy decydują o wydatkach, zaś producenci, a w konsekwencji konsumenci, otrzymują rachunek bez możliwości zweryfikowania jego zasadności. System realizujący obowiązki środowiskowe musi działać według przejrzystych reguł, pod odpowiednim nadzorem państwa. Nie powinien być źródłem nieuzasadnionych korzyści finansowych dla wybranych uczestników rynku. – dodaje Mieszko Musiał.
Butelki zwrotne muszą pozostać poza systemem operatorskim
Branża apeluje również o trwałe zachowanie producenckich systemów zbiórki szklanych butelek zwrotnych, w których poziom zwrotów przekracza 90 proc. Dzięki istniejącym sieciom dystrybucji puste butelki wracają do browarów bez konieczności organizowania dodatkowego transportu i rozliczeń.
Według scenariuszy Deloitte włączenie butelek zwrotnych do powszechnego modelu operatorskiego mogłoby oznaczać dodatkowe opłaty producenckie w wysokości od 1,2 do 2 mld zł rocznie.
– Butelka zwrotna jest przykładem gospodarki obiegu zamkniętego, która już dziś działa skutecznie. Nie ma uzasadnienia, aby zastępować ten sprawdzony model rozwiązaniem, które może kosztować nawet 2 mld zł więcej rocznie. Dlatego możliwość prowadzenia własnych systemów producenckich musi zostać zagwarantowana na stałe, również po 2028 roku. – podkreśla Mieszko Musiał.
Browary Polskie postulują pilną zmianę przepisów
Związek apeluje o nowelizację ustawy kaucyjnej, która zapewni obniżenie kosztów działania systemu, ograniczy nadużycia, a jednocześnie poprawi jego efekt ekologiczny i pozwoli producentom rozwijać własne systemy zbiórki butelki wielokrotnego użytku, która jest jednym z najbardziej ekologicznych opakowań.
Związek Browary Polskie apeluje do rządu o wprowadzenie konkretnych zmian, które obejmują:
O raporcie
Raport Deloitte „System kaucyjny 2026 – rok po starcie” został przygotowany na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie. Analiza obejmuje ocenę funkcjonowania polskiego systemu kaucyjnego, jego kosztów, efektywności organizacyjnej i środowiskowej oraz porównanie z wybranymi systemami europejskimi.
Pełny raport do pobrania TUTAJ.