BIOLOGICZNE UTLENIANIE SPOŻYWANEGO ALKOHOLU- FAKTY I MITY

Jedną z charakterystycznych cech osobowości człowieka jest naturalny pociąg do alkoholu i jak wskazuje tysiącletnia tradycja jest on nadal aktualny. Procesy fermentacji i zwyczaj spożywania alkoholu jest od niepamiętnych czasów związany z historia rozwoju ludzkości i cywilizacji.

Konsumpcja napojów alkoholowych jest obyczajem starym, sięgającym czasów starożytnych i królestwa Sumeryjskiego. Przez stulecia spożywanie napojów alkoholowych było sposobem na gaszenie pragnienia, rodzajem płynnej żywności, środkiem dezynfekującym, lekiem na wiele chorób, ale i źródłem przyjemnych odczuć.

Nie ulega również wątpliwości, że alkohol był najstarszym środkiem znieczulającym, a dodatkową jego zaletą było działanie antydepresyjne.

Chociaż doceniano walory alkoholu, zdawano sobie również sprawę z jego negatywnych dla zdrowia skutków przedawkowania, spostrzegając alkohol często w kategoriach zła i potrzeby walki z nim. W tej walce pojawiła się nowa broń głosząca, w oparciu o fakty naukowe, pochwałę umiarkowanego picia alkoholu i wykazująca jego zbawienny wpływ na zdrowie człowieka, a najczęściej określana, jako paradoks francuski. Zajęcie stanowiska w tym sporze, a także istotnej dla własnego zdrowia opcji wyboru- pić albo nie pić, wymaga znajomości kluczowych zagadnień natury naukowej, medycznej i etycznej.

Stąd też niniejsza propozycja przedstawienia, na zasadzie neutralnego sprawozdawcy, różnorodnych opcji wyboru w oparciu o:

  • znajomość procesu biologicznego utlenianie alkoholu w organizmach ssaków, obejmującego szlak metabolizmu i biologiczne konsekwencje tego procesu dla organizmu człowieka
  • spostrzeganie napojów alkoholowych, jako żywność kaloryczną wzbogacającą dietę i wywierającą prozdrowotne skutki dla organizmu
  • udokumentowane korzyści umiarkowanego spożywania alkoholu na zdrowie i warunki, jakie należy spełnić, aby ten stan osiągnąć
  • bilans strat i zysków w kategorii zdrowia, kosztów społecznych, zagadnień etycznych i proponowanych w Unii Europejskiej zaleceń.

Oksydacyjny metabolizm spożywanego alkoholu zachodzi przede wszystkim w wątrobie i jest wynikiem procesów detoksykacyjnych, a jego przewlekły charakter prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia i uzależnienia. Eliminacja spożywanego alkoholu etylowego zachodzi na drodze utleniania etanolu do aldehydu octowego, przede wszystkim z udziałem cytoplazmatycznej NAD- zależnej dehydrogenazy alkoholowej (ADH), ale również za pośrednictwem mikrosomalnego systemu utleniania etanolu (MEOS) związanego z NADP i formą cytochromu P-450 odpowiadającego w dużej mierze za powstawanie zwiększonej tolerancji na etanol oraz enzymatycznego układu działania katalazy, którego ogólny udział w procesie utleniania etanolu jest nieznaczny.

Powstający we wszystkich tych przypadkach aldehyd octowy jest następnie utleniany do kwasu octowego przez NAD- zależną dehydrogenazę aldehydową ALDH, występującą w formie izoenzymów o różnym powinowactwie do aldehydu octowego i różnej lokalizacji subkomórkowej. Mitochondrialny izoenzym o wysokim powinowactwie do aldehydu octowego ma decydujący udział w efektywnym usuwaniu toksycznego dla organizmu aldehydu.

Potwierdzonym faktem jest tak zwany first-pass metabolizm etanolu przebiegającego z udziałem specyficznych izoenzymów ADH i ALDH w żołądku i jelicie, dwukrotnie szybciej u mężczyzn niż u kobiet. Szereg zjawisk i przemian biochemicznych związanych jest z bezpośrednią toksycznością etanolu, który powoduje uszkodzenia błon komórkowych, pobudzenie układu mikrosomalnego, aktywację czynników toksycznych i kancerogennych, zmiany metabolizmu witamin i hormonów oraz z toksycznością metabolitów etanolu, które zakłócają równowagę układu NAD/NADH, generują wolne rodniki, zakłócają metabolizm wielu aktywnych biologicznie związków.

W szczególności dotyczy to wynikiem negatywnego oddziaływania aldehydu octowego zakłócającego syntezę białek, tworzącego addukty białkowe i związki chemiczne o wysokiej aktywności biologicznej w reakcjach sprzęgania z aminami biogennymi i aminokwasami. Wszystko to składa się na patogenezę uszkodzeń nabłonka jelit i żołądka oraz komórek wątroby i innych organów obserwowaną u osób nadużywających alkoholu.

Należy brać również pod uwagę również wtórne oddziaływania etanolu i jego metabolitów na cały organizm, które prowadzą do niedożywienia, uzależnienia i zakłócenia innych szlaków metabolicznych. W warunkach przebiegu procesu detoksyfikacji etanolu w wątrobie dochodzi, przede wszystkim do współzawodniczenia aldehydu octowego i naturalnych fizjologicznych aldehydów, np. pochodnych amin biogennych, o to samo centrum aktywne dehydrogenazy aldehydowej ALDH, a w przypadku obu dehydrogenaz (ADH i ALDH) do współzawodniczenia o dostępność NAD.

Jednak w ostatnich latach popularyzowana jest teza, iż umiarkowane spożywanie niektórych wyrobów alkoholowych może mieć korzystny wpływ na stan naszego zdrowia, przy czym mity i fakty są trudne do rozróżnienia. Historycznie biorąc od wieków uznawano korzystne efekty picia alkoholu, aczkolwiek nie było zdecydowanych wskazań, jaki rodzaj napojów jest najlepszy, w jakich ilościach należy je spożywać i co najważniejsze, na czym miałyby polegać korzystne efekty.

Wyniki prowadzonych badań wskazują, iż umiarkowane spożywanie alkoholu może mieć promujący wpływ na zdrowie objawiające się obniżonym ciśnieniem krwi, zwiększonym udziałem frakcji HDL i obniżonym poziomem lipidów, zmniejszoną agregacją płytek krwi i zwiększoną fibrynolizą, polepszoną tolerancją glukozy i co najważniejsze zmniejszonym ryzykiem zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych, w tym ataków serca i udaru mózgu. Okazało się przy tym, że rodzaj spożywanego alkoholu nie jest tu decydujący, bo promocyjny efekt pochodzi od samego alkoholu, aczkolwiek obecność polifenoli może mieć znaczenie wspomagające.

Istotnym jednak jest, o czym zapomina wielu entuzjastów spożywania alkoholu, że umiarkowane, korzystne picie musi mieć charakter ciągły, nie okazjonalny, a minimum spożycia zaczyna się od dawki, co najmniej od 20 gram dla kobiet i 40 g dla mężczyzn do nawet 80 g czystego spirytusu na dobę, przy czym nigdy nie wiadomo, kiedy się uzależnimy i po kilku latach przejdziemy do grupy osób nadużywających alkohol.

Co jest również istotne i przez wielu naukowców przy omawianiu pochwały tzw. paradoksu francuskiego wstydliwie przemilczane, zależność pomiędzy konsumpcją, a zapadalnością na choroby serca i ogólnie poprawę zdrowia ma charakter „U lub J„ krzywej, co oznacza, iż po przekroczeniu pewnego poziomu konsumpcji efekt spożycia alkoholu jest już negatywny.

W ogólnych zaleceniach postuluje się spożywanie 2 drinków dziennie, przy czym niektórzy w tych zaleceniach idą dalej postulując minimum 2-3 drinki dziennie. Krótkie przypomnienie, że 1 drink to równowartość 0,33 l piwa, 100 ml wina, 50 ml wódki daje przerażający i imponujące wynik rocznego spożycia czystego etanolu i jakie złote czasy dla wszystkich producentów wyrobów alkoholowych.

Ale w życiu nic nie ma za darmo. Zyskujemy na lepszym stanie tętnic i żył, bo zmniejsza się poziom złego cholesterolu, w mniejszym stopniu zagraża nam miażdżyca i niewydolność serca, natomiast zdecydowanie rośnie prawdopodobieństwo śmierci z powodu nowotworów, udarów i niewydolności wątroby. Oczywiście w tych efektach zdrowotnych spożywania alkoholu u części zwolenników terapii alkoholowej należy po pewnym czasie uwzględnić również koszty związane z klinicznymi objawami alkoholizmu. I wtedy musi paść pytanie i jakie są społeczne koszty alkoholu i alkoholizmu i czy warta skórka za wyprawkę?

W oficjalnym stanowisku WHO i komisji zdrowia UE stwierdza się, iż wzrost konsumpcji alkoholu zawsze niesie za sobą wzrost wypadków i śmierci związanych ze spożywaniem alkoholu oraz powiązanych z nim chorób, zwiększa udział w populacji ludzi pijących dużo i określanych, jako potencjalnych alkoholików. W żadnym z poważnych badań i studiów nie poleca się picia alkoholu ze względów zdrowotnych. Co więcej argumentacja takiego typu jest uznawana za nieetyczną, szczególnie w odniesieniu do ludzi młodych i kobiet w wieku rozrodczym.

Zaleca się konsumpcję do 30 g etanolu dziennie dla mężczyzn i 15 g dziennie dla kobiet i głównie dla osób z grupy ryzyka CHUK (powyżej 45 lat i po menopauzie). Co więcej uważa się, że alkohol nie powinien być uznawany, jako czynnik wspierający nasze zdrowie ze, ponieważ ze względów etycznych brak jest badań klinicznych i eksperymentalnych, choroby serca wywołuje szereg wzajemnie ze sobą powiązanych czynników- dieta, palenie, tryb i styl życia, uwarunkowania genetyczne, a badania epidemiologiczne i statystyczne wskazują, iż w końcowym rachunku nie obserwuje się znaczących zalet umiarkowanego picia alkoholu.

W żadnym przypadku nie należy rozważać zdrowotnych skutków spożywania napojów alkoholowych u dzieci i młodzieży, kobiet w ciąży i w wieku rozrodczym oraz u osób wykonywujących specyficzne zawody.

Nadużywanie alkoholu stanowi bardzo ważny problem zdrowia publicznego, który pociąga za sobą poważne skutki społeczne- przedwczesne zgony, choroby, przemoc, śmiertelne wypadki drogowe, akty chuligaństwa i wandalizmu. Ale umiarkowane spożywanie napojów alkoholowych widziane w rozsądnych granicach to także wartości kulturowe, jakość życia społecznego i element jego socjalizacji, a przy tym artykuły spożywcze o dużym znaczeniu gospodarczym. Dlatego też potrzebna jest skuteczna polityka dotycząca lepszej edukacji i informacji oraz koordynacji działań mających na celu ograniczenie szkód spowodowanych alkoholem.

Wojciech Ambroziak Instytut Technologii Fermentacji i Mikrobiologii, Wydział Biotechnologii i Nauk o Żywności, Politechnika Łódzka