Kategoria: Dla mediów
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Producenci piwa z inicjatywą wprowadzenia limitu 0,0‰ dla kierowców w Polsce
Opublikowano: 20 stycznia 2025Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce wnioskuje do rządu i parlamentu o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, mającej na celu wprowadzenie zerowego limitu zawartości alkoholu dla kierujących pojazdami. Zwraca się także do innych organizacji przedsiębiorców oraz instytucji działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa drogowego o podjęcie współpracy w celu wprowadzenia i upowszechnienia tego rozwiązania.
„W kwestii prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu jesteśmy bezkompromisowi i konsekwentnie powtarzamy, że nie może być na to żadnego przyzwolenia. ‘Nigdy nie jeżdżę po alkoholu’ to wciąż aktualne hasło, które zasługuje na wprowadzenie w życie w sposób dosłowny. Dlatego proponujemy wprowadzenie zmian polegających na obniżeniu dopuszczalnego limitu z obecnego 0,2 promila do 0,0 promila.” – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.
Pomimo wcześniejszego zaostrzenia przepisów i wprowadzenia dotkliwych kar, problem nietrzeźwych kierowców pozostaje poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Tylko w 2023 roku policja zatrzymała blisko 64 tysiące kierujących pojazdami, którzy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Pijani kierowcy odpowiadali za 7,6% wszystkich wypadków oraz 13,3% wszystkich ofiar śmiertelnych zdarzeń drogowych.
„Każdy kierowca powinien mieć jasność, że nie wolno mu wsiadać za kierownicę po spożyciu alkoholu. Czas skończyć z liczeniem, ile czasu trzeba odczekać, albo czy można prowadzić rano po spożywaniu alkoholu w dużych ilościach poprzedniego wieczoru. Ważne jest, aby w tym względzie przekaz i przepisy były jednoznaczne: jeśli piłeś – nie wolno jechać! Wśród tysięcy zatrzymanych przez policję kierowców zapewne wielu było błędnie przekonanych, że mieszczą się w dozwolonym limicie. Gdyby wynosił on 0,0‰, być może uniknęliby stworzenia zagrożenia na drodze, jak i późniejszych przykrych konsekwencji.” – dodaje Bartłomiej Morzycki.
Limity dopuszczalnej zawartości alkoholu u kierowców różnią się w poszczególnych krajach i wynoszą od 0,0 do 0,8 promila. Obecnie limit 0,0‰ obowiązuje w Czechach, Słowacji, na Węgrzech oraz w Rumunii. W większości państw europejskich limit dopuszczalnej zawartości alkoholu mieści się w przedziale od 0,2 do 0,5 promila. W wielu przypadkach jest on obniżony (najczęściej do 0,0‰) dla kierowców zawodowych i początkujących. Takie rozwiązanie zapowiedziano także w polskich przepisach i ma ono dotyczyć kierowców niepełnoletnich.
Związek Browary Polskie oraz zrzeszeni w nim najwięksi krajowi producenci piwa od wielu lat prowadzą działania edukacyjne polegające na przeciwdziałaniu prowadzeniu pojazdów po spożyciu alkoholu. Komunikat w postaci znaku graficznego – symbolu przekreślonego samochodu – znajduje się na każdym opakowaniu z alkoholowym piwem produkowanym przez członków Związku, jak też wiele innych browarów. Przez niemal 15 lat na butelkach i puszkach piwa znajdował się komunikat: „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”, który zyskał wysoką rozpoznawalność i był częścią licznych akcji, w tym m.in. polegających na umieszczaniu na samochodach naklejek z takim właśnie hasłem.
Pobierz informację prasową (.doc)
Pobierz informację prasową (.pdf)
Pobierz zdjęcie (@unsplash.com)
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Czy sprzedaż wódki w małych butelkach powinna zostać zakazana?
Opublikowano: 9 stycznia 2025Zbadano opinie Polaków na temat mocnego alkoholu w butelkach o małej pojemności.
Blisko połowa Polaków i Polek uważa, że podatki i opłaty od „małpek” powinny zostać podniesione, a akcyza na wódkę powinna pozostać wyższa niż na piwo. 57% respondentów twierdzi, że wódka w małych butelkach jest za bardzo dostępna, a 45% zgadza się z postulatem wprowadzenia zakazu sprzedaży „małpek”. Badania SW Research pokazują, że Polacy widzą problem społeczny i zdrowotny związany z dostępnością wódki w opakowaniach do 300 ml.
Cena detaliczna alkoholu zależy od wielu czynników, w tym od kosztów jego produkcji i dystrybucji oraz wysokości podatków, takich jak VAT i akcyza. W Polsce wysokość podatku akcyzowego od piwa i wódki jest zgodna z dyrektywą unijną określającą stawki minimalne akcyzy na wyroby alkoholowe. Dodatkowo, od 2021 r. alkohol w opakowaniach o małej pojemności do 300 ml jest obłożony dodatkową opłatą, powszechnie nazywaną „opłatą małpkową”. Mimo tego blisko połowa Polaków i Polek jest zdania, że podatki i opłaty od wódki w małych opakowaniach o pojemności 90, 100 i 200 ml, czyli tzw. „małpek”, powinny być jeszcze wyższe. Tak wynika z grudniowych badań SW Research. Podobnych danych dostarczył też wcześniejszy sondaż IBRiS z lipca 2024 r. wykonany na zlecenie radia ZET,
w którym za podniesieniem cen alkoholu w najmniejszych butelkach opowiedziała się ponad połowa badanych.
„Podatek akcyzowy jest instrumentem państwa, mającym wpływać na strukturę cen napojów alkoholowych. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, celem jest ograniczanie spożycia i zmiana struktury konsumpcji na rzecz napojów o niskiej zawartości procentowej alkoholu. To dlatego akcyza na wódkę jest wyższa niż na piwo. Jest to rozwiązanie zgodne z dyrektywą unijną i stosowane w całej Europie.” – podkreśla Bartłomiej Morzycki ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
„Małpki” są za bardzo dostępne
Ponad połowa respondentów (57,1%) grudniowego badania SW Research przyznała, że „małpki” z wódką są za bardzo dostępne, a tylko 4% stwierdziło, że są za mało dostępne. Jedynie 10% badanych uznało, że ceny „małpek” są bardzo wysokie. 45% osób popiera całkowity zakaz sprzedaży „małpek” z wódką, a 46% opowiada się za podwyższeniem podatków i opłat od alkoholu w opakowaniach o małej pojemności. Przeciwnego zdania jest 28% uczestników badania.

„Jak pokazały grudniowe badania SW Research, Polacy dostrzegają, że spożywanie „małpek” z wódką powoduje ryzyko uzależnienia i sprzyja regularnemu piciu oraz stanowi problem społeczny i zdrowotny.” – komentuje Morzycki. – „W wielu sponsorowanych publikacjach prezentowany jest pogląd, że to piwo jest największym problemem i powinno zostać obłożone dodatkowymi obciążeniami finansowymi.
W związku z tym postanowiliśmy sprawdzić co, zdaniem Polaków, jest faktycznym problemem. Zbadaliśmy, co Polacy i Polki sądzą na temat cen i dostępności mocnych alkoholi w opakowaniach o małych pojemnościach, które stanowią ważną część rynku. Zarówno obserwacje, jak i postulaty zgłoszone w badaniach, wyraźnie pokazują, że tzw. „małpki” służą szybkiej, kompulsywnej konsumpcji wódki i wymagają dalszych działań regulacyjnych.”

Popularność „małpek” – kto i gdzie spożywa alkohol w małych opakowaniach
Badania SW Research pokazały, że „małpki” pije się najczęściej przy sklepach, a najrzadziej w domu. 78% respondentów widziało osoby spożywające alkohol w ten sposób w okolicach sklepu, a 25% przed lub w trakcie pracy. Zaskakujący jest fakt, że cztery na dziesięć osób (39%) uważa, że „małpki” są produktem dla nastolatków, którzy chcą spróbować mocnego alkoholu. Z kolei 61% twierdzi, że to produkt dla osób z problemem alkoholowym. Polacy w większości (74%) są przekonani, że spożywanie „małpek” z wódką powoduje ryzyko uzależnienia i sprzyja regularnemu piciu (70%).
Metodologia badań
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 10-11.12.2024 przez firmę badawczą SW Research w formie wywiadów online (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono
805 ankiet na reprezentatywnej próbie Polek i Polaków, w wieku 18-65 lat. Badanie zrealizowano na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Cytowany sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Radia ZET został przeprowadzony 26-27.07.2024 metodą CATI na ogólnopolskiej próbie 1067 osób.
Pobierz informację prasową (PDF)
Pobierz informację prasową (DOC)
Pobierz przykładowe zdjęcie stockowe
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Polacy w objęciach „małpek”. Zbadano opinie o mocnym alkoholu w butelkach o małej pojemności.
Opublikowano: 19 grudnia 2024„Małpki” pije się najczęściej w okolicach sklepu, a najrzadziej w domu. Polacy uważają, że są one przeznaczone przede wszystkim dla osób, które chcą szybko poczuć się pod wpływem alkoholu lub go nadużywają. Ponad 2/3 badanych uważa, że spożywanie „małpek” sprzyja regularnemu piciu oraz stanowi istotny problem społeczny i zdrowotny.
Napoje spirytusowe odpowiadają za blisko połowę wartości rynku alkoholi w Polsce, a ich sprzedaż w małych opakowaniach przekroczyła w ciągu ostatniego roku 6 mld zł, co stanowi ponad ¼ całkowitej wartości sprzedaży alkoholi mocnych. Badanie SW Research pokazuje, jak Polki i Polacy postrzegają „małpki” i w czym upatrują przyczyn ich popularności.

Dla kogo są „małpki”?
Dwóch na trzech Polaków w wieku 18-65 lat (66%) uważa, że tzw. „małpki” z wódką przeznaczone są dla osób, które chcą szybko poczuć się pod wpływem alkoholu. Niewiele mniej (61%) twierdzi, że ich sprzedaż skierowana jest do osób z problemem alkoholowym. Zaskakujący jest fakt, że cztery na dziesięć osób (39%) uważa, że „małpki” są produktem dla nastolatków, którzy chcą spróbować mocnego alkoholu.
Polacy w większości (74%) są przekonani, że spożywanie „małpek” z wódką powoduje ryzyko uzależnienia i sprzyja regularnemu piciu (70%). Ponad połowa sądzi, że jest to sposób na degustację niewielkiej ilości alkoholu i daje przyjemność z bycia na rauszu.
Gdzie i kiedy pije się wódkę z małych opakowań?
Ośmiu na dziesięciu Polaków (81%) widziało w swoim otoczeniu osoby spożywające napoje spirytusowe w małych opakowaniach, najczęściej (78%) w okolicach sklepu, ale również przed lub w trakcie pracy (25%), w środkach komunikacji zbiorowej (24%) lub w domu (16%).
Dlaczego „małpki” są popularne?
Nieco ponad 1/3 badanych uważa, że przyczyną popularności „małpek” jest ich niska cena, prawie połowa, że jest to związane z możliwością dyskretnego i szybkiego spożycia. Co ciekawe, osoby młodsze (18-24 lata) częściej wskazują na aspekty związane z „działaniem” alkoholu, zaś starsze (50-65 lat) – z dyskretnością spożywania „małpek”.
Metodologia badań
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 10-11.12.2024 przez firmę badawczą SW Research w formie wywiadów on–line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono
805 ankiet na reprezentatywnej próbie Polek i Polaków, w wieku 18-65 lat. Badanie zrealizowano na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
„Od dłuższego czasu obserwujemy w mediach zwiększoną liczbę sponsorowanych, negatywnych publikacji na temat piwa, w których powtarzane są tezy lobbingowe przemysłu spirytusowego, m.in. na temat zwiększenia akcyzy od alkoholu w piwie. Prezentuje się także chwytliwe hasło, że każdy alkohol jest taki sam, próbując nadać mu pozory prawdziwości. Przy tym całkowicie pomija się różnice wynikające z natury każdego z produktów i sposobu jego spożycia. Wódkę spożywa się głównie w celu upicia, a piwo dla smaku. Ponieważ w publikacjach pomija się wątek konsumpcji tzw. małpek, postanowiliśmy uzupełnić obraz rynku o ten istotny element, aby każdy mógł wyrobić sobie pogląd, co jest największą patologią, jeśli chodzi o nadużywanie alkoholu w Polsce.” – komentuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Kolejna podwyżka akcyzy od piwa już od nowego roku
Opublikowano: 17 grudnia 2024Kolejna podwyżka akcyzy od piwa w Polsce sprawi, że powiększy się różnica pomiędzy stawką akcyzy obowiązującą w Polsce, a stawkami akcyzy w ościennych krajach UE. Już obecnie akcyza w Polsce znacząco przewyższa stawki tego podatku stosowane w Niemczech, Czechach i na Słowacji, i wynosi 28,5 Euro za 1 hl.
Stawki akcyzy od piwa w 1 stycznia 2025 r., w EUR, za 1 hektolitr piwa (12 stopni Plato)
– Każdy czynnik powodujący podwyżkę cen piwa w Polsce wiąże się z negatywnymi skutkami dla branży: obniża konkurencyjność naszego rynku i powoduje hamowanie popytu. – komentuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – Od 2018 roku polski rynek piwa skurczył się już o ponad 6 milionów hl. To się przekłada wprost na zamykanie browarów i redukcję całego łańcucha wartości branży, czyli problemy gospodarcze
w sektorach powiązanych z produkcją piwa, zwłaszcza w rolnictwie. – dodaje.
Podwyżki stawek akcyzy w połączeniu z rosnącymi kosztami produkcji mają wpływ na systematyczny wzrost średniej ceny piwa na krajowym rynku. W ciągu ostatnich 3 lat wzrost średniej ceny piwa w Polsce wyniósł ponad 35%. Obecnie piwo w Polsce jest już droższe niż w sąsiednich Niemczech, Czechach i na Słowacji, i zbliża się do poziomów notowanych w znacznie bogatszych krajach Europy Zachodniej, takich jak Austria. W efekcie, według danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, ekonomiczna dostępność piwa w Polce w 2023 roku spadła o 2 %.
Średnie ceny za 1 litr piwa w EUR w 2023 r.
Wyższe stawki akcyzy nie oznaczają jednak, że w równym stopniu rosną wpływy z tego tytułu do budżetu państwa. Jest to związane z kurczącym się rynkiem, czyli spadkiem wolumenu. W 2023 r. pomimo wzrostu akcyzy o 5%, wpływy budżetowe z tego tytułu wzrosły jedynie o 1%. Pomimo tego Polska i tak należy do czołówki krajów UE, w których fiskus ściąga z tytułu piwnej akcyzy najwyższe kwoty. Browary w Polsce pod tym względem ustępują jedynie browarom we Francji. Wpływy do budżetu z akcyzy od piwa
w Polsce są większe niż w Niemczech, a nawet Niemczech i Czechach liczonych łącznie. W 2023 r. ta kwota wyniosła ponad 3,6 mld złotych (846 mln EUR).
Wysoka akcyza na piwo w Polsce jest efektem systematycznego podnoszenia stawek na przestrzeni ostatnich 2 dekad. Od 2000 roku stawki wzrosły o 86%. W analogicznym okresie czasu akcyza na wyroby spirytusowe wzrosła jedynie o 26%.
– Zdarza nam się słyszeć głosy o niskiej akcyzie od piwa albo czytamy o cudownych receptach gospodarczych, według których można by podnieść akcyzę od piwa o kilkaset procent i zapewnić budżetowi miliardy złotych. Takie poglądy świadczą o niskiej świadomości ekonomicznej lub mają za zadanie świadomie służyć pogorszeniu kondycji sektora piwowarskiego w Polsce. – konkluduje dyrektor Browarów Polskich.
Continue reading „Kolejna podwyżka akcyzy od piwa już od nowego roku”
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Kolosalny spadek spożycia piwa wśród polskich nastolatków – wypadamy znacznie lepiej niż większość Europy
Opublikowano: 28 listopada 2024W latach 2003-2019 łączne spożycie piwa wśród nieletnich dziewcząt i chłopców spadło o niemal 30 proc. W europejskich badaniach ESPAD, polska młodzież wypada lepiej od europejskiej średniej. Do tego pozytywnego trendu przyczyniły się działania edukacyjne, takie jak kampania „Alkohol tylko dla pełnoletnich”, szkolenia sprzedawców oraz oznaczenia 18+ na opakowaniach piwa. Nadal, za inicjacją alkoholową młodzieży stoją dorośli.
Według badań ESPAD (European School Survey Project on Alcohol and Drugs) odsetek nastolatków, w wieku 15-16 lat, deklarujących spożycie piwa, spadł z 76 proc. w 2003 r. do 47,7 proc. w 2019 r. w przypadku chłopców, oraz z 61 proc. do 47,2 proc. w przypadku dziewcząt.
Należy podkreślić, iż polska młodzież pod każdym względem wypada w badaniu korzystniej niż młodzież w większości z 35 badanych krajów.
Badanie ESPAD pokazuje również znaczący spadek pod względem postrzeganej przez uczniów dostępności napojów alkoholowych. Spośród wszystkich alkoholi największy spadek obserwowany jest w przypadku piwa i wynosi aż 32 proc. (z 68 proc. w 2003 r. do 46 proc. w 2019 r.).
Zdecydowanie zmalał odsetek uczniów w wieku 15-16 lat kupujących alkohol. Pod tym względem najbardziej, o ponad 50 proc., zmniejszyła się grupa młodzieży kupującej piwo (z 54 proc. w 2003 r. do 24 proc. w 2019 r.).
Producenci piwa od lat prowadzą kampanie edukacyjne, które pomagają zmniejszyć spożycie alkoholu przez niepełnoletnich. Dzięki hasłu „Alkohol tylko dla pełnoletnich” i oznaczeniom 18+ na opakowaniach piwa, młodzież rzadziej sięga po alkohol. Dodatkowo, sprzedawcy są regularnie szkoleni na platformie www.odpowiedzialnysprzedawca.pl. W pierwszej edycji przeszkolono ponad 40 tysięcy sprzedawców, a w tym roku już prawie 5 tysięcy pracowników handlu i gastronomii.
W październiku opublikowano raport „Inicjacja alkoholowa dzieci i młodzieży w Polsce” przygotowany przez Instytut Człowieka Świadomego. Autorzy raportu, powołując się na badania ESPAD, zauważają pozytywne zmiany. Od 1995 roku wskaźnik pierwszego kontaktu z alkoholem spadł o 13 punktów procentowych. Od 2011 roku mniej młodzieży upija się. Badania pokazują też, że nastolatki najczęściej pierwszy raz piją alkohol z rodzicami, a wpływ reklamy jest drugorzędny – dla 44 proc. nastolatków reklamy piwa oceniane są jako „obojętne”, a jedynie 8 proc. przyznaje, że „zachęcają mnie do wypicia piwa”.
Pozytywne trendy pokazujące zmniejszenie zainteresowania alkoholem, a zwłaszcza piwem ze strony nastolatków są optymistyczne, jednak nadal badania pokazują, że alkohol trafia do osób niepełnoletnich za sprawą osób dorosłych – mogą to być rodzice albo sprzedawcy nierespektujący prawa. Dlatego nie ustajemy w naszych działaniach na rzecz poszanowania prawa i jesteśmy bezkompromisowi wskazując, że świat piwa jest przeznaczony wyłącznie dla osób dorosłych – podkreśla Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – To na dorosłych spoczywa obowiązek reagowania na próby nabycia i spożywania napojów alkoholowych przez osoby niepełnoletnie. Szczególnie odpowiedzialne zadanie stoi przed sprzedawcami, od których bezpośrednio zależy, czy alkohol trafi w ręce młodego człowieka – dodaje Bartłomiej Morzycki.
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Polacy płacą wyższe podatki od piwa niż Niemcy i Czesi razem wzięci
Opublikowano: 23 października 2024Polska jest największym po Francji płatnikiem akcyzy od piwa w Unii Europejskiej. W 2022 r. polskie browary wpłaciły do budżetu państwa kwotę 781 mln EUR, czyli więcej niż browary czeskie i niemieckie razem wzięte.
Akcyza od piwa w Polsce stanowi blisko 3-krotność stawki minimalnej określonej w Dyrektywie UE i jest znacząco wyższa od stawek obowiązujących w krajach ościennych takich jak Słowacja, Niemcy, czy Czechy. Największa dysproporcja występuje w porównaniu z Niemcami, gdzie stawki akcyzy od piwa są ok. 2,5 – krotnie niższe niż w Polsce.
Z tego też powodu średnia cena piwa w Polsce jest najwyższa w regionie i wynosi 1,63 EUR za litr, podczas gdy w Niemczech jest to 1,53 EUR, w Czechach – 1,41 EUR a na Słowacji – 1,36 EUR.
Warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującą Mapą Akcyzową, stawki akcyzy rosną co roku o 5% aż do 2027 r. Od momentu uchwalenie planu podwyżek przez parlament w 2021 r., stawki te wzrosły już o ponad 21%.
Czasami w debacie publicznej pojawiają się głosy nawołujące do wzrostu opodatkowania akcyzą od piwa, co miałoby znacząco podnieść jego cenę. Warto pamiętać, że tego typu postulaty realizują przede wszystkim interes producentów mocnych alkoholi. Jest bowiem oczywiste, że zaburzenie proporcji opodatkowania między piwem a napojami spirytusowymi spowodowałoby relatywną poprawę konkurencyjności cenowej alkoholi mocnych, czyli głównie wódki, przede wszystkim w małych opakowaniach, czyli popularnych „małpek” – tłumaczy Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. – Tymczasem już dziś średnie ceny piwa w Polsce są wyższe od cen w sąsiednich krajach, takich jak Niemcy i Czechy. Pamiętajmy, że nigdzie w Europie podatek od piwa i alkoholu mocnego nie jest jednakowy, a stosunek cen średnich piwa i wódki na większości rynków jest zbliżony do tego, który występuje w Polsce. Przestrzegam więc przed zbyt pochopnymi decyzjami, wynikającymi z braku pełnego obrazu. Wzrost wyłącznie podatku akcyzowego na piwo przyniesie wzrost konsumpcji alkoholi mocnych i doprowadzi do napływu do Polski znacznie tańszych piw z Niemiec i Czech – dodaje Bartłomiej Morzycki.
10 największych płatników akcyzy od piwa w UE w 2022 r. (w EUR):[1]
- Francja 1030 mln
- Polska 781 mln
- Włochy 707 mln
- Finlandia 639 mln
- Niemcy 600 mln
- Holandia 476 mln
- Szwecja 467 mln
- Irlandia 392 mln
- Hiszpania 371 mln
- Austria 206 mln
[1] Dane The Brewers of Europe
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Od 20 lat branża piwowarska propaguje odpowiedzialną sprzedaż i konsumpcję alkoholu
Opublikowano: 30 sierpnia 2024Producenci piwa są świadomi potencjalnych zagrożeń wynikających z nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Dlatego, zrzeszeni w ZPPP Browary Polskie, prowadzą regularne działania, ukierunkowane na kształtowanie odpowiedzialnej sprzedaży i konsumpcji napojów alkoholowych oraz ograniczenie dostępu do nich osobom, które nie powinny ich spożywać, tj. kierowcom, kobietom w ciąży oraz niepełnoletnim.
Najnowszym działaniem jest udostępnienie bezpłatnego szkolenia online „Zostań OSA – Odpowiedzialnym Sprzedawcą Alkoholu”, które uczy, jak odmawiać sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim i nietrzeźwym.
Niezależnie od aktywności ZPPP, zrzeszeni w organizacji producenci piwa podejmują własne inicjatywy propagujące odpowiedzialną konsumpcję alkoholu.
Carlsberg Polska od 2017 roku prowadzi program edukacyjny „Trzeźwo Myślę”, skupiający się na edukowaniu, czym jest i jak rozumieć odpowiedzialną konsumpcję alkoholu. W ostatnich edycjach program skupia się na przeciwdziałaniu nietrzeźwym kierowcom.
Grupa Żywiec od 2016 roku prowadzi kampanię społeczną oraz platformę on-line, pod hasłem „Trzymaj Pion”, która wspiera rodziców w zapobieganiu przedwczesnej inicjacji alkoholowej osób niepełnoletnich oraz promuje odpowiedzialną konsumpcję alkoholu.
Kompania Piwowarska, we współpracy z fundacją „Dom w Łodzi”, prowadzi kampanię edukacyjną FASOFF. Dom w Łodzi to dom dla dzieci z niepełnosprawnościami, w tym dotkniętych FAS – alkoholowym zespołem płodowym. W ramach kampanii przesłanie „Nie pij alkoholu w ciąży” jest kierowane do ciężarnych kobiet, ich mężów, partnerów oraz rodzin.
„Zostań OSA – Odpowiedzialnym Sprzedawcą Alkoholu”
W tym roku ZPPP udostępnił nową edycję bezpłatnego szkolenia online „Zostań OSA – Odpowiedzialnym Sprzedawcą Alkoholu”, które wspiera pracowników gastronomii i handlu w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami, takimi jak próby oszustwa co do wieku kupującego, czy kłótnie przy kasie. Na stronie www.odpowiedzialnysprzedawca.pl można w przystępny sposób zapoznać się z technikami asertywnego odmawiania sprzedaży alkoholu niepełnoletnim, czy sprawdzania wieku kupującego, jak też z niezbędnymi przepisami prawa. Poprawne przejście krótkiego testu pozwala uzyskać certyfikat Odpowiedzialnego Sprzedawcy.
„Od kilkunastu lat, wraz z szerokim gronem partnerów instytucjonalnych i biznesowych, realizujemy inicjatywy mające na celu ochronę osób niepełnoletnich przed dostępem do alkoholu. Nasz przekaz dotarł już do blisko pół miliona sprzedawców. Liczymy na to, że kolejni pracownicy placówek oferujących alkohol, zwłaszcza osoby młode stażem pracy, skorzystają z naszego szkolenia „Zostań OSA!” – podsumowuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie.
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Koncepcja rozszerzonej odpowiedzialności producenta
Opublikowano: 30 sierpnia 2024Związek Pracodawców EKO-PAK, Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców oraz Związek Pracodawców „Browary Polskie” przedstawiły wspólną koncepcję wdrożenia zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta w Polsce zapewniającą efektywność i przejrzystość systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Zakłada ona m.in. ogólnopolskie standardy jakościowe selektywnej zbiórki, ścisłą współpracę organizacji Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta z gminami i sortowniami oraz pełną jawność i szczegółowość kosztów oraz przychodów w gospodarce odpadami opakowaniowymi z uwzględnieniem zasady kosztu netto. Producenci deklarują gotowość do ponoszenia kosztów nie tylko odbioru i przygotowania do recyklingu odpadów opakowaniowych z selektywnej zbiórki, ale i wysortowywania odpadów nadających się do recyklingu z odpadów zmieszanych. Wynika to z filozofii gospodarki o obiegu zamkniętym i szacunku dla zasobów naturalnych.
Główne założenia wspólnej koncepcji:
- Realizacja Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta następuje poprzez organizacje ROP w oparciu
o nowe wymagania kapitałowe i zasadę non-for-profit - Samorządy gminne pozostają odpowiedzialne za odbiór odpadów komunalnych, w tym opakowaniowych od mieszkańców
- Organizacje Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta pozostają odpowiedzialne za osiąganie poziomów recyklingu dla wszystkich odpadów opakowaniowych
- Przyjmuje się obligatoryjne kryteria jakości selektywnej zbiórki, czyli dopuszczalnego zanieczyszczenia
w pojemnikach i workach, kontrolowane przez firmy odbierające odpady oraz organizacje ROP - Pokrywanie kosztów przez Organizacje ROP oparte są o zapisaną w dyrektywie UE i ustawie o odpadach zasadę kosztu netto
- Zapewnia się jawność kosztów wszystkich elementów gospodarki odpadami: selektywnej zbiórki, transportu
i przygotowania do recyklingu w podziale na poszczególne rodzaje frakcji odpadowych z uwzględnieniem przychodów ze sprzedaży surowców do recyklingu - Gminy udzielają zamówień / rozstrzygają przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów zbieranych selektywnie według stawek w podziale na koszty odbioru każdego rodzaju frakcji odpadu (oddzielnie dla szkła, metalu, tworzywa oraz papieru) oraz na koszty netto wysortowania i przygotowania do recyklingu każdego rodzaju tego odpadu z uwzględnieniem od razu przychodów ze sprzedaży surowców do recyklingu
- Organizacje ROP zawierają z gminami umowy na realizację selektywnej zbiórki odpadów od mieszkańców,
a z sortowniami – umowy na wysortowanie określonego minimalnego tonażu odpadów opakowaniowych
z odpadów zebranych selektywnie i przekazanie ich do recyklingu według stawek obowiązujących w udzielanych przez gminy zamówieniach na odbiór i zagospodarowanie odpadów - Organizacje ROP pokrywają gminom koszty odbioru odpadów zbieranych selektywnie od mieszkańców,
a sortowniom – koszty netto wysortowania odpadów opakowaniowych i przekazania ich do recyklingu zgodnie ze stawkami obowiązującymi w danej gminie - W przypadku opakowań „trudnych” do recyklingu, Organizacje ROP zobowiązane są do pokrycia kosztów wysortowania oraz dopłacenia do procesu recyklingu
- Organizacje ROP zawierają dodatkowe umowy z sortowniami na wysortowanie z odpadów zmieszanych nadających się do recyklingu odpadów opakowaniowych
- Organizacje ROP prowadzą wspólnie z gminami edukację mieszkańców
- Organizacje ROP weryfikują zasady ekoprojektowania u swoich klientów i ustalają stawki ekomodulacji
w zależności np. od przydatności opakowania do recyklingu - Obowiązki wynikające z Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta realizowane są wobec gmin i sortowni przez największe Organizacje ROP o udziale w rynku powyżej 10%. Pozostałe, mniejsze Organizacje ROP realizują swe obowiązki wobec gmin i sortowni za pośrednictwem większych Organizacji
Polska jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, w której system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta nie spełnia warunków ustanowionych w znowelizowanej dyrektywie odpadowej z 2018 r. Po nieudanej próbie wprowadzenia nowych rozwiązań przez poprzedni rząd (projekt ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami
i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw UC81), opartych na budzącym powszechny sprzeciw poborze i redystrybucji parapodatku na produkty w opakowaniach, odżyła debata publiczna nad zmianą obecnego systemu. Stosowne przygotowania zainicjowało też Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
W świetle powyższego, trzy wiodące organizacje gospodarcze zrzeszające producentów: Związek Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK, Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców oraz Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie” przy pomocy merytorycznej ekspertów z organizacji odzysku opakowań Rekopol wypracowały nową, kompleksową koncepcję zmian obecnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, w szczególności opakowaniowymi. Efektem ma być szczelny, przejrzysty system, przynoszący korzyści wszystkim jego uczestnikom i umożliwiający osiągnięcie wskazanych w unijnym prawie odpadowym nowych celów dotyczących zbiórki i recyklingu surowców.
Koncepcja określa generalne warunki do lepszego funkcjonowania całego obszaru gospodarki odpadami komunalnymi. Nie jest dokumentem zamkniętym; stanowi jednak szkielet który może być uzupełniany o kolejne, bardziej szczegółowe rozwiązania dotyczące innych elementów koniecznych do wdrożenia do polskiego porządku prawnego, np. powoływania i działania platformy dialogu pomiędzy wszystkimi uczestnikami rynku.
Kluczowymi elementami koncepcji są zapewnienie stabilności systemu i uwzględnienie zadań i dorobku wszystkich obecnych na rynku podmiotów:
- samorządów, które są i pozostaną odpowiedzialne za organizację odbioru odpadów od mieszkańców na swoim terenie,
- instalacji komunalnych i sortowni odpadów, które te odpady odpowiednio przygotują, by mogły one być następnie poddane recyklingowi,
- organizacji ROP, które pokryją obowiązujące w gminach koszty selektywnej zbiórki oraz sortowania i zadbają, aby wszystkie odpady nadające się do recyklingu do tegoż recyklingu trafiły,
- wprowadzających, którzy muszą wypełnić coraz wyższe poziomy recyklingu odpadów opakowaniowych, które coraz lepiej do tego recyklingu muszą się nadawać.
Znowelizowane dyrektywy odpadowe Unii Europejskiej ustalają też precyzyjne warunki, według których realizowane mają być zasady Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.
„Koszty ponoszone przez producentów muszą odpowiadać faktycznym kosztom ponoszonym na gospodarkę odpadami odbieranymi od mieszkańców. Koszty te muszą być też ustalane w sposób przejrzysty z udziałem zainteresowanych stron. To oznacza, że np. odgórne narzucenie obciążeń finansowych na producentów w postaci jakichkolwiek danin publicznych byłoby naruszeniem postanowień dyrektywy. Nasz model zakłada współpracę organizacji ROP oraz samorządów i sortowni, pełną przejrzystość i jawność kosztów i przychodów w komunalnej gospodarce odpadami oraz zastosowanie zasady kosztu netto, czyli pomniejszenie opłat od producentów o przychody ze sprzedaży surowców. W pełni więc wdraża wymagania unijne i jest sprawiedliwy dla wszystkich uczestników systemu” – podkreślił Krzysztof Baczyński, Prezes Zarządu Związku Pracodawców EKO-PAK.
„Wprowadzenie sprawiedliwych zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta to krytyczny element dla przyszłych kosztów, a co za tym idzie konkurencyjności całego sektora produkcji i przetwórstwa żywności w Polsce. Pomimo wprowadzenia systemu kaucyjnego na opakowania po napojach, przeważająca większość odpadów opakowaniowych po produktach spożywczych i tak będzie zbierana w systemie pojemnikowym. Każdy nowy koszt odbije się natychmiast na cenie towaru na sklepowej półce, więc Polacy muszą wiedzieć, że jest to uzasadnione poprawą efektywności gospodarki odpadami opakowaniowymi po produktach, które kupują. Sektor żywnościowy nie neguje potrzeby wprowadzenia ROP jednak koszty z tym związane muszą być transparentne i racjonalne ekonomicznie oraz ściśle powiązane z realizacją konkretnych celów środowiskowych w zakresie zbiórki i recyklingu opakowań. To jest wymóg zapisany w unijnej dyrektywie. Takie założenia uważamy za uczciwe zarówno wobec konsumentów jak i firm wprowadzających. To właśnie zakłada nasza wspólna propozycja. Natomiast będziemy przeciwstawiać się rozwiązaniom których efektem będzie wyłącznie drenaż kieszeni konsumentów, którzy finalnie zapłacą zarówno za wzrost cen jak i za nieefektywną środowiskowo i drogą gospodarkę odpadową swoich gmin. Nie chcemy również pokrywać kosztów nie związanych
z naszymi odpadami opakowaniowymi. Każdy musi zapłacić za siebie, a przerzucanie innych kosztów funkcjonowania gmin na firmy wprowadzające uważamy za niedopuszczalne. Każdy mieszkaniec jest jednocześnie konsumentem, więc twierdzenie, że za coś więcej zapłaci konsument, aby mniej zapłacił mieszkaniec, jest mocną mylące. ” – dodał Andrzej Gantner, Wiceprezes Zarządu i Dyrektor Generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
„System zarządzania i finansowania zbiórki pojemnikowej jest ostatnim, ale najważniejszym elementem zagospodarowania odpadów po wprowadzanym systemie kaucyjnym. Zarówno jeden system, jak i drugi, oparte muszą być o te same zasady, ponieważ wynikają z tych samych przepisów UE. Tak nieodebrana kaucja, jak i przychody ze sprzedaży surowców mają pomniejszać opłaty producentów, a nie być zatrzymywane przez kogokolwiek. Dostrzegamy niezgodne z zasadami unijnymi próby zawłaszczenia np. nieodebranej kaucji jako rekompensatę dla samorządów, które miałyby być rzekomo poszkodowane przez system kaucyjny. Widzimy też plany, aby przychody ze sprzedaży surowców w zbiórce pojemnikowej nie były oddawane producentom. Nie ma więc naszej zgody na wybieranie sobie dogodnych przepisów dyrektywy unijnej a pomijanie tych mniej wygodnych” – powiedział Bartłomiej Morzycki ze Związku Pracodawców „Browary Polskie”.
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Odpowiedzialny sprzedawca alkoholu – rusza szkolenie online
Opublikowano: 13 sierpnia 2024Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie udostępnia bezpłatne szkolenie dla pracowników handlu i gastronomii, które pomaga asertywnie odmawiać sprzedaży alkoholu niepełnoletnim i nietrzeźwym.
Brak dostępu młodzieży do alkoholu jest podstawą profilaktyki uzależnień, jak również priorytetem działań branży piwowarskiej na rzecz odpowiedzialnej konsumpcji napojów alkoholowych. Pracownicy handlu i gastronomii często muszą odmawiać sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim lub nietrzeźwym. Aby ich wesprzeć, Związek Browary Polskie – we współpracy ze Sławomirem Grzegorkiem – profilaktykiem uzależnień, przygotował nowoczesne szkolenie, dostępne na urządzeniach mobilnych, które pomaga radzić sobie z trudnymi sytuacjami, takimi jak próby oszustwa co do wieku kupującego, czy kłótnie przy kasie.
Na stronie www.odpowiedzialnysprzedawca.pl można, w przystępny sposób, zapoznać się z technikami asertywnego odmawiania sprzedaży alkoholu niepełnoletnim, czy sprawdzania wieku kupującego, jak też z niezbędnymi przepisami prawa. Poprawne przejście krótkiego testu pozwala uzyskać certyfikat Odpowiedzialnego Sprzedawcy, czyli takiego który potrafi skutecznie odmówić sprzedaży alkoholu niepełnoletnim.
Sławomir Grzegorek, psycholog i profilaktyk uzależnień podkreśla: „Sprzedawcy napojów alkoholowych są najważniejszym ogniwem w ograniczaniu dostępu do alkoholu dla niepełnoletnich. Ich stanowcze 'NIE’ jest często skuteczniejsze od wysiłków rodziców, nauczycieli, Policji czy Straży Miejskiej.”
Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Browary Polskie dodaje: „Przygotowaliśmy szkolenia dla detalistów, pracowników sieci handlowych i gastronomii, aby alkohol nie trafiał w ręce nieletnich, co jest jednym z filarów działań branży piwnej w obszarze propagowania odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Zwracamy na to uwagę zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, kiedy odbywa się wiele imprez plenerowych, takich jak np. koncerty, w których uczestniczą niepełnoletni.”
Dla mediów
Zobacz inne wpisy:
- Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą
- Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym
- Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty
- Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne
- Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego
Piwa bezalkoholowe ratują rynek
Opublikowano: 31 lipca 2024Warszawa, 30 lipca 2024 r.
Piwa bezalkoholowe ratują rynek
Nawet kumulacja dobrej pogody, korzystnego układu długich weekendów oraz mistrzostwa Europy w piłce nożnej nie pomogły w odbiciu na rynku piwa. Pierwsze półrocze 2024 r. przyniosło dalszy spadek sprzedaży piw alkoholowych i tylko piwa bezalkoholowe uchroniły cały rynek przed znalezieniem się na minusie.
Według wstępnych danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie rynek w pierwszym półroczu oscyluje w okolicach zera pod względem dynamiki sprzedaży w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Warto zauważyć, że na minusie znalazły się piwa alkoholowe (niemal – 1 %) podczas gdy piwa 0,0% zanotowały dwucyfrowy wzrost (ponad 16 %).
Po rekordowym spadku rynku w 2023 r. można było oczekiwać pewnego odbicia, jednak to nie nastąpiło. Okazuje się, że nawet korzystne okoliczności nie pozwoliły przezwyciężyć słabości rynku, który zmaga się z trendem spadkowym nieprzerwanie od 2019 roku – komentuje Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny ZPPP. – Jeśli szukałbym pozytywnych sygnałów, to na pewno jest nim wyraźny wzrost zainteresowania piwami bezalkoholowymi, które w ubiegłym roku nie oparły się spadkom, za to w pierwszym półroczu tego roku zanotowały już wyraźny wzrost sprzedaży. To utwierdza nas w przekonaniu, że trend polegający na szukaniu przez konsumentów alternatywy dla spożywania alkoholu jest silny i trwały – dodaje.
Rynek piwa w ciągu ostatnich 5 lat skurczył się o ok. 6 mln hektolitrów, przy czym najgłębszy spadek miał miejsce w 2023r. (- 7% czyli 2,2 mln hl piwa mniej). Zdaniem branży jest to konsekwencja wysokiej inflacji kosztów produkcji oraz podwyżek stawki akcyzy, które przełożyły się na wyższe średnie ceny piwa i ograniczyły popyt. Wzrost kosztów utrzymania gospodarstw domowych spowodował także ograniczenie wydatków konsumpcyjnych, zwłaszcza na zakup produktów nie będących artykułami pierwszej potrzeby, czyli mi.in. piwo.
Kurczący się rynek piwa nie jest jedynym zmartwieniem branży piwowarskiej, którą w najbliższym czasie czekają poważne zmiany w zakresie obrotu opakowaniami i odpadami opakowaniowymi związane z wdrożeniem przepisów o systemie kaucyjnym. – System kaucyjny jest potężnym wyzwaniem dla całej branży napojowej, przy czym w przypadku branż alkoholowych dotyczy wyłącznie producentów piwa. Oznacza konieczność dostosowania się do nowych przepisów w zakresie posiadanego już systemu butelki zwrotnej oraz zbudowania praktycznie od zera systemu zwrotu dla innych opakowań – w przypadku piwa jest to puszka aluminiowa. Czekają nas duże inwestycje w tym zakresie, od wielu miesięcy liczne zespoły po stronie firm pracują intensywnie aby podołać temu wyzwaniu. Niestety, z niepokojem obserwujemy coraz bardziej opóźniające się prace nad zapowiedzianą nowelizacją przepisów. Przez to funkcjonujemy w coraz większej niepewności w jakiej formie ten system kaucyjny ostatecznie będziemy wdrażać i od kiedy? – tłumaczy Bartłomiej Morzycki.
– Po latach destabilizacji związanej z pandemią oraz wojną, po okresie wysokiej inflacji i w związku z poważnymi wyzwaniami dotyczącymi systemu kaucyjnego, branża piwowarska jak nigdy dotąd nie potrzebuje stabilizacji otoczenia regulacyjnego. W tym kontekście z ulgą i zadowoleniem przyjęliśmy deklaracje ministra finansów o nie zmienianiu tzw. mapy akcyzowej. W dynamicznej i niepewnej rzeczywistości ten ważny element polityki państwa będzie działał stabilizująco – dodaje Dyrektor ZPPP.






