Dla mediów

Podwyżka akcyzy: budżet nie zyska, a Polacy stracą

Opublikowano: 14 maja 2026

Akcyza od piwa w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie. Jej dalszy wzrost nie przekłada się na proporcjonalny wzrost wpływów do budżetu państwa, gdyż sprzedaż piwa spada. Tylko w 2025 r. akcyza wzrosła o 5%, podczas gdy wpływy z tego tytułu wzrosły tylko o 2,1%. Spadek wartości sprzedaży piwa wyniósł zaś 4,1%, co oznacza również zmniejszenie się wpływów z podatku VAT. Większa podwyżka akcyzy może spowodować poważne załamanie na już kurczącym się rynku piwa, a w konsekwencji – zamykanie kolejnych browarów i utratę miejsc pracy również w sektorach powiązanych.  

 

Polska akcyza od piwa odzwierciedla prawodawstwo unijne: jest naliczana według zawartości ekstraktu, podobnie jak w 11 innych krajach UE, a stawka akcyzy jest trzyipółkrotnie wyższa niż stawka minimalna określona w Dyrektywie UE. Jest także trzykrotnie większa niż w Niemczech. W wyniku wielu podwyżek, jakie miały miejsce w ostatnich latach, dogoniliśmy pod względem wysokości stawki Danię – jeden z najbogatszych krajów Unii – i od lat jesteśmy drugim pod względem wielkości płatnikiem akcyzy w Europie.

Podwyżki akcyzy nie zwiększają proporcjonalnie wpływów budżetowych

W latach 2019 – 2025 stawka podatku akcyzowego od piwa wzrosła łącznie o ponad 40%, a do 2027 r. wzrośnie o prawie 55%, zgodnie z mapą akcyzową, która obowiązuje od 2022 r.

W tym samym okresie rynek piwa skurczył się o ok. 7 mln hl w wyniku szeregu czynników ekonomiczno-społecznych. W 2025 r. mieliśmy do czynienia z jednym z największych spadków sprzedaży – 5,5% wolumenowo i 4,1% wartościowo, a w pierwszym kwartale 2026 r. sprzedaż piwa zmalała o kolejne 5%.

Te spadki są również wynikiem powszechnego trendu odchodzenia od konsumpcji alkoholu. Jak podaje Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, w 2024 r. całkowite spożycie czystego alkoholu na mieszkańca wyniosło 8,8 litra i było niższe o 1 litr od najwyższego wskazania w 2019 r. (9,8 l). Za 60% tego spadku odpowiada piwo.

Spadek sprzedaży to mniejsze wpływy do budżetu państwa również z tytułu VAT – 7 mln hl piwa mniej, a o tyle skurczył się rynek w ostatnich siedmiu lat, to ok. 1 mld zł mniej w budżecie w 2025 r. Jednocześnie, wpływy z tytułu podatku akcyzowego od piwa wzrosły tylko o 11,6%, z poziomu 3,35 mld zł w 2019 r. do 3,74 mld zł –  wobec ponad 40%-owego wzrostu akcyzy.

Dalsze podnoszenie stawek podatku akcyzowego będzie prowadziło do silniejszego wyhamowania popytu, co odbije się na wysokości wpływów do budżetu.

„Aktualna stawka akcyzy w Polsce jest już jedną z najwyższych w Europie, jest wyższa niż u naszych sąsiadów – w Niemczech, Czechach czy na Słowacji. Wpływy budżetowe z jej tytułu rosną znacznie wolniej niż podwyżki stawek, szczególnie w warunkach kurczącego się rynku. Trudno zatem znaleźć uzasadnienie dla poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania budżetu państwa ze wzrostu podatku akcyzowego od piwa.” – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.- „Przewidywalny i stopniowy wzrost stawek, zgodny z mapą drogową akcyzy, zapewnił realizację głównego celu zdrowotnego państwa zawartego w ustawie o wychowaniu w trzeźwości – czyli zmniejszenia spożycia alkoholu- – bez potęgowania gwałtownych problemów w branży piwowarskiej oraz innych branżach powiązanych z rynkiem piwa. Warto podkreślić, że dziś akcyza w Polsce rośnie dwukrotnie szybciej niż inflacja. Większe obciążenia podatkowe branży spowodują poważne tąpniecie na rynku, co również wpłynie negatywnie na branże powiązane – rolnictwo, gastronomię, handel czy logistykę.”

Drożejące piwo skłania do szukania alternatyw

Ok. 2/3 ceny detalicznej piwa zależy od kosztów produkcji i dystrybucji, wśród których są m.in. koszty związane z systemem kaucyjnym, dostosowaniem technologii produkcji do nowych wymogów zrównoważonego rozwoju czy wyższymi kosztami pracy. Pozostałe 1/3 to podatki, głównie VAT i akcyza, ale też CIT czy PIT. Te wszystkie elementy wpływają na finalną cenę piwa, którego tzw. „elastyczność cenowa” jest niższa niż napojów wysokoprocentowych. Oznacza to, że konsumenci  silniej negatywnie reagują na podwyżki cen niż w przypadku produktów spirytusowych i mogą sięgać po produkty tańsze, słabszej jakości lub przestawić się na alkohol z szarej strefy. Spadki na rynku piwa negatywnie wpływają na ogólną dynamikę rynku FMCG, obniżając jej skalę wzrostu.

Od 2019 r. cena piwa wzrosła o 40%, głównie z powodu inflacji i nowych obciążeń podatkowych. W tym czasie konsumpcja piwa zmniejszyła się już o ok. 20 proc.

„Pod koniec 2025 r. przeprowadziliśmy badania opinii publicznej, które wykazały, że aż 90 proc. konsumentów uważa, że ceny piwa są odpowiednie albo wręcz za wysokie. To sygnał, że Polacy po podwyżkach będą gotowi zrezygnować z zakupu, przerzucą się na inny, tańszy rodzaj alkoholu albo zaczną go kupować za granicą. Takie zjawisko jest już obserwowane, a im cena piwa w Polce będzie wyższa niż u sąsiadów, tym bardziej się ono nasili.” – komentuje Bartłomiej Morzycki. – „Dalsze podwyżki wynikające m.in. z polityki fiskalnej czy innych obciążeń finansowych branży piwowarskiej, wśród których jest na przykład niezwykle drogi dla branży system kaucyjny, mogą mieć daleko idące skutki, łącznie z koniecznością dalszego ograniczania produkcji, co odbije się na całym łańcuchu wartości branży i miejscach pracy.”

 

Zapoznaj się również:

Stanowisko ZPPP Browary Polskie dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym przedstawiony przez Klub Poselski Polska 2050 w lutym 2026 r.

Pobierz:

Przeczytaj również broszurę „Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty”


Dla mediów

Stanowisko dot. projektu zmiany ustawy o podatku akcyzowym

Opublikowano: 20 kwietnia 2026

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie krytycznie ocenia projekt podwyższający stawki akcyzy na piwo, przedstawiony przez Klub Poselski Polska 2050.

Przypominamy, że od 2022 r. obowiązuje tzw. mapa drogowa określająca ścieżkę wzrostu stawek akcyzy do 2027 roku. Zgodnie z tym planem, stawka akcyzy w tym okresie wzrośnie o ponad 40 proc.

Przyjęcie takiego planu podwyżek miało za zadanie uchronić przedsiębiorców przed nagłymi zmianami i wprowadzić pewną przewidywalność w tym zakresie. Wcześniejsza ustawa zawetowana przez Prezydenta jak i obecnie przedłożony projekt poselski stanowią naruszenie tej zasady i wprowadzają ponownie element destabilizacji na rynku, pogłębiając i tak trudną sytuację, w jakiej znajdują się przedsiębiorcy. Dodatkowo, projekt zakłada, że stawki podatku uległyby zmianie w trakcie roku kalendarzowego, co stanowi dodatkowe utrudnienie i poważne odstępstwo od reguły jaką były do tej pory podwyżki na początku roku.

Projekt Polski 2050 pojawia się w momencie pogłębiającej się dekoniunktury na rynku piwa. Spadki wolumenu notowane są nieprzerwanie od 2019 roku. W 2025 roku spadek wyniósł 5,5 proc. co oznacza, że skumulowany ubytek na rynku piwa w okresie 2019 – 2025 sięga ok. 7 mln hl. Spadki wolumenu obserwowane są także w pierwszych tygodniach bieżącego roku.

Maleje także całkowite spożycie alkoholu wyrażone w litrach czystego etanolu na 1 mieszkańca. Poświadczają to  dane Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Według najnowszych danych, w 2024 r. całkowite spożycie czystego alkoholu na głowę mieszkańca wyniosło 8,8 litra i było niższe o 1 litr od najwyższego wskazania w 2019 r. (9,8 l).

Spożycie zmniejsza się trzeci rok z rzędu, a w roku 2025 nastąpił przecież dalszy spadek. Trend spadkowy potwierdzają również dane OECD opublikowane w 2025 r., zgodnie z którymi Polska znalazła się poza czołową 10-tką krajów z najwyższym spożyciem alkoholu, m.in. za Niemcami, Litwą i Czechami.

 

Za pozostawieniem obecnej mapy akcyzowej przemawiają także poniższe argumenty:

  • Podwyżki akcyzy nie prowadzą do większych wpływów budżetowych

W warunkach kurczącego się rynku wpływy budżetowe z tytułu akcyzy rosną znacznie wolniej niż wynika to z podwyżki stawek. Dalsze podnoszenie stawek podatku będzie prowadziło do silniejszego wyhamowania popytu, a zatem może spowodować wręcz zmniejszenie wpływów do budżetu.

W latach 2019 – 2024 stawka podatku akcyzowego od piwa wzrosła łącznie 33,5%.

Jednocześnie, wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego od piwa wzrosły z poziomu 3,35 mld zł w 2019 r. do 3,66 mld zł w 2024 r. co oznacza wzrost zaledwie o 9,3%.

Jednocześnie, ubytek wolumenu piwa wynoszący w tym okresie ok. 6 mln hl spowodował zmniejszenie wpływów budżetowych z tytułu VAT o ok. 600 mln zł rocznie. Oznacza to, że realne wpływy z tytułu VAT i akcyzy okazały się mniejsze niż wynikałoby to za skali podwyżki podatku. W takim rozrachunku trudno znaleźć uzasadnienie dla poszukiwania źródeł finansowania ochrony zdrowia ze wzrostu wpływów podatkowych od piwa.

  • Akcyza od piwa w Polsce rośnie i jest wyższa niż w krajach ościennych

Stawka akcyzy w Polsce mieści się w średniej UE zarówno pod względem jej wysokości nominalnej jak i pod względem relacji do stawek za inne wyroby alkoholowe. Jest w pełni zgodna z Dyrektywą UE. Obecnie w 14 krajach UE stawka akcyzy od piwa jest już niższa niż w Polsce – pod tym względem dogoniliśmy już Danię czyli jeden z najbogatszych krajów Unii. Polska stawka akcyzy od piwa jest ok. 3,5 – krotnie wyższa od stawki minimalnej określonej w Dyrektywie UE. Do krajów gdzie akcyza jest niższa niż w Polsce zalicza się m.in. kraje posiadające silny przemysł piwowarski czyli Niemcy, Czechy, Austrię czy Belgię.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że wśród krajów, które mają niższą akcyzę niż Polska znajdują się 3 kraje ościenne, które charakteryzują się bardzo rozwiniętym przemysłem piwowarskim oraz posiadają najdłuższą granicę lądową z Polską, czyli Czechy, Niemcy i Słowacja. We wszystkich tych krajach również średnia cena piwa jest niższa niż w Polsce. Dalsze rozwarstwianie się cen pomiędzy Polską a wymienionymi krajami będzie prowadziło do rozwoju turystyki zakupowej czyli prywatnego przywozu piwa do Polski. To zjawisko jest już obserwowane na granicy południowej. Zważywszy na długość granicy, swobodę przemieszczania się i gęstość zaludnienia, można spodziewać się efektu w skali istotnej dla całego rynku piwa w Polsce. Dalsze podwyżki akcyzy są prostą droga do sytuacji, w której na produkcji piwa będą korzystać kraje ościenne, a konsumpcja i jej skutki realizowane będą w Polsce, przy jednoczesnym osłabieniu krajowego potencjału produkcyjnego.

  • Stawki akcyzy rosną powyżej inflacji

W styczniu 2026 r. stawka akcyzy od piwa wzrosła o kolejne 5 proc, zgodnie z mapą akcyzową. Jednocześnie, inflacja na koniec 2025 r. wyniosła 2,4 proc. a realny wzrost wynagrodzeń 5,5 proc.

W styczniu zaobserwowano hamowanie presji płacowej, a płaca minimalna wzrosła o 3 proc.

W tym kontekście nie widać uzasadnienia dla większego wzrostu stawek akcyzy, gdyż realizowany wzrost stawki odpowiada innym parametrom makroekonomicznym i nie występuje ryzyko znaczącego wzrostu tzw. dostępności ekonomicznej piwa.

Podsumowanie

Podsumowując, nie występują aktualnie przesłanki dla wprowadzania nagłej podwyżki podatku akcyzowego. Taki krok wiązałby się ze znaczącym, negatywnym wpływem na rynek i pogorszyłby trudną sytuację branży piwowarskiej.

Produkcja piwa jest istotną częścią Polskiej gospodarki, która odpowiada za 0,56% krajowego PKB. Jej bezpośredni wkład do budżetu wynosi 18 mld złotych rocznie, w formie podatków CIT, PIT, VAT, a także w formie akcyzy.  Zaproponowane rozwiązania będą miały negatywny wpływ na sytuację budżetową, z uwagi na spadek przychodów z tytułu podatków płaconych bezpośrednio, ale także z uwagi na uderzenie we wszystkie podmioty w łańcuchu wartości – od producentów rolnych, przez wytwórców opakowań aż po dystrybutorów w postaci handlu detalicznego i gastronomii. To łącznie 85 tysięcy osób, które znajdują zatrudnienie dzięki produkcji i sprzedaży piwa, przy czym w latach 2020 -2024 zatrudnienie generowane przez naszą branże spadło o 30 tysięcy miejsc pracy. Szacujemy, że dodatkowy spadek sprzedaży na rynku piwa związany z zaplanowanym podniesieniem stawki podatku akcyzowego wyniesie ok. 5%  Ponadto szacujemy dalszy spadek rynku związany z trendami konsumenckimi i demograficznymi oraz spadek wynikający z wejścia w życie systemu kaucyjnego, co w połączeniu z ww. ubytkiem może skutkować nawet 20% zmniejszeniem się rynku w 2026 r. To wartość, która oznacza zamykanie kolejnych browarów różnej wielkości, a co za tym idzie spadek zatrudnienia, zarówno bezpośredniego, jak i pośredniego generowanego przez naszą branżę. Ze wspomnianych 85 tysięcy miejsc pracy może ubyć w wyniku tych zmian kolejne kilkanaście tysięcy osób.

W związku z powyższym, postulujemy o nie dokonywanie zmian w zakresie obowiązującej mapy akcyzowej i nie przyjmowanie projektu przedstawionego przez klub Polski 2050.

Szacujemy, że w najbliższych latach całkowita konsumpcja alkoholu będzie się zmniejszać. Sprzyjać temu zjawisku będą zmieniające się trendy konsumenckie, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń oraz zmiany demograficzne. Kolejnym czynnikiem jest systematyczny wzrost ceny, będący skutkiem rosnących kosztów produkcji i systemu kaucyjnego oraz wzrostu akcyzy powyżej tempa inflacji.

Obecne tempo spadku rynku, jak i rozłożone na lata umiarkowane podwyżki akcyzy, stwarzają producentom szanse na przygotowanie się do tych zmian i adaptację do nowych realiów, np. poprzez zmianę oferty produktowej przy zachowaniu łańcucha wartości i nie zamykaniu zakładów produkcyjnych.

Wszelkie działania, które gwałtownie przyspieszyłyby spadek rynku będą nieuchronnie prowadziły do wielu negatywnych konsekwencji gospodarczych, a w efekcie również do zmniejszania się poziomu kontrybucji finansowej sektora piwowarskiego na rzecz państwa. Do działań tych należy zwiększanie tempa podwyżek podatku akcyzowego.

„Wraz ze wprowadzeniem podwyżek stawek akcyzy na napoje alkoholowe, zgodnie z mapą drogową, obserwuje się spadek konsumpcji tych wyrobów. Przyjęte rozwiązania realizują zatem cel ich wprowadzenia. Od momentu wdrożenia mapy drogowej spada sprzedaż napojów alkoholowych. Sytuacja ta pozostając względnie neutralną dla budżetu nie zmienia zarazem istotnie zasad funkcjonowania przedsiębiorców będących producentami napojów alkoholowych i ich dostawców z sektora rolnego”.

W pełni podpisujemy się pod tymi stwierdzeniami. Pochodzą one z pisma jakie Ministerstwo Finansów skierowało w dniu 10 stycznia br. do pani poseł Małgorzaty Niemczyk, przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Zgadzamy się, że przewidywalny i stopniowy wzrost stawek zapewnia realizację celu zdrowotnego i ogranicza spożycie alkoholu, nie wywołując gwałtownych problemów w branży piwowarskiej oraz innych branżach powiązanych z rynkiem piwa. Dlatego postulujemy o odstąpienie od zwiększania skali podwyżki akcyzy od piwa i pozostawienie w mocy aktualnie obowiązującego planu podwyżek uchwalonego w 2021 r., z uwagi na sytuację rynkową producentów piwa (spadek rynku) oraz koszty wdrożenia systemu kaucyjnego.

 


Dla mediów

Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty

Opublikowano: 14 kwietnia 2026
W debacie publicznej pojawiają się postulaty zmiany systemu naliczania akcyzy od alkoholu czy też podwyżek podatku akcyzowego ponad to, co zostało zaplanowane w tzw. mapie akcyzowej na lata 2022-2027. Tymczasem obowiązujący dziś model opodatkowania piwa jest zgodny z prawem unijnym, funkcjonuje w wielu krajach Europy i od lat zapewnia stabilne wpływy do budżetu państwa.

 

Obowiązujący obecnie w Polsce system akcyzy jest spójny, logiczny, szczelny i gwarantuje stałe, przewidywalne dochody budżetu państwa. Poza realizacją celu fiskalnego, polityka akcyzowa uwzględnia cele polityki zdrowotnej i kształtuje strukturę spożycia napojów alkoholowych zgodną z wytycznymi ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nie istnieją obiektywne przesłanki, które uzasadniałyby wprowadzanie gruntownych zmian w tym dobrze funkcjonującym systemie.

W naszej broszurze wyjaśniamy:

  • dlaczego akcyza na piwo w Polsce naliczana jest według skali Plato,
  • jak Polska wypada na tle innych krajów UE,
  • dlaczego polska akcyza na piwo należy już dziś do najwyższych w regionie,
  • jakie mogą być skutki zrównania akcyzy na piwo i mocne alkohole,
  • dlaczego gwałtowne zmiany podatkowe mogą uderzyć nie tylko w branżę piwowarską, ale również w rolnictwo, handel, gastronomię i miejsca pracy.

Publikacja zawiera również konkretne dane, porównania europejskie oraz analizę wpływu proponowanych zmian na ceny piwa i strukturę spożycia alkoholu w Polsce.

Zapraszamy do lektury materiału: „Podatek akcyzowy od piwa – kluczowe fakty”.


Dla mediów

Organizacje sektora rolno-spożywczego apelują o moratorium legislacyjne

Opublikowano: 12 marca 2026

Przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji branżowych sektora rolno-spożywczego wystosowali wspólny apel do władz państwowych o wprowadzenie dwuletniego moratorium legislacyjnego na nowe regulacje, które mogłyby zwiększać koszty działalności, obciążenia administracyjne lub ryzyka inwestycyjne dla przedsiębiorstw działających w rolnictwie i przetwórstwie żywności.

Pod apelem podpisali się przedstawiciele organizacji reprezentujących różne gałęzie gospodarki żywnościowej – od rolnictwa i hodowli, przez przetwórstwo spożywcze, po sektor napojów. Wśród sygnatariuszy znalazł się również Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Sygnatariusze podkreślają, że sektor rolno-spożywczy jest jednym z filarów polskiej gospodarki i odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego oraz konkurencyjności eksportowej kraju. W ich ocenie stabilne i przewidywalne otoczenie regulacyjne jest niezbędne, aby przedsiębiorstwa mogły planować inwestycje, utrzymywać miejsca pracy i dostosowywać się do dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych.

Związek Browary Polskie poparł apel również ze względu na trudną sytuację branży piwowarskiej. Rynek piwa od kilku lat notuje spadki sprzedaży, a w 2025 r. odnotowano jeden z najgorszych wyników w ostatnich dwóch dekadach. W takich warunkach stabilność prawa i przewidywalność regulacyjna są kluczowe dla możliwości planowania inwestycji, utrzymania zatrudnienia oraz dostosowania się sektora do zmieniających się trendów konsumenckich.

Postulat moratorium ma na celu przede wszystkim ograniczenie kumulacji nowych regulacji, które w ostatnich latach znacząco zwiększyły obciążenia sektora rolno-spożywczego. Organizacje branżowe apelują również o lepszą koordynację procesu legislacyjnego oraz prowadzenie szerokich konsultacji z przedstawicielami branż przy tworzeniu nowych przepisów.

 

[Pełna treść apelu – PDF]


Dla mediów

Stanowisko ZPPP Browary Polskie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zgłoszonego przez Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego

Opublikowano: 1 marca 2026

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie pozytywnie ocenia kierunek zaproponowanych zmian ustawowych zmierzających do uregulowania kwestii związanych z obecnością napojów niskoalkoholowych takich jak wino lub piwo w przestrzeni publicznej i życiu społecznym. Jesteśmy świadomi, że obecne uwarunkowania ustawowe pozwalają na tę obecność wyłącznie producentom piwa. Z tego powodu nie wnosimy o rozszerzenie zakresu nowelizacji o piwo, co w odmiennych warunkach prawnych byłoby również wskazane i całkowicie naturalne z uwagi na liczne podobieństwa pomiędzy tymi dwoma niskoalkoholowymi trunkami, w których niewielka zawartość alkoholu jest wynikiem naturalnych procesów fermentacyjnych i nie stanowi najważniejszej cechy tych wyrobów.

Utożsamiamy się również z przedstawionym podejściem autorów projektu, którzy nie koncentrują się na rozszerzaniu katalogu zakazów i ograniczeń lecz poszukują akceptowalnego kompromisu, w ramach którego zachowane pozostają restrykcje przeciwdziałające nadmiernemu spożywaniu alkoholu, ale jednocześnie możliwe stałoby się formułowanie przekazu o charakterze informacyjno – kulturalnym oraz nawiązującym do wydarzeń o charakterze turystyki kulinarnej. Jako przykłady podawane są rozmaite imprezy takie jak festyny, targi, pokazy itp. czyli miejsca, gdzie w naszej, europejskiej strefie kulturowej obecność producentów wina lub piwa jest społecznie akceptowana i w pełni naturalna. Zarówno wino jaki i piwo to tradycyjne trunki, które od dawna towarzyszą wspólnemu biesiadowaniu ale także są istotną częścią kuchni polskiej i europejskiej, tradycją i dziedzictwem, które zasługuje na pielęgnowanie i odpowiedzialne promowanie.

Przyjęcie zmian zaproponowanych w projekcie pozwoliłoby na rozwój wielu lokalnym przedsiębiorcom, którzy w winiarstwie i piwowarstwie realizują swoją pasję. Tak jak w przypadku rozwoju rodzimego winiarstwa mowa już o kilkuset winnicach w całym kraju, tak samo w przypadku piwowarstwa  funkcjonuje ponad 300 browarów, z których 90% stanowią browary rzemieślnicze, niejednokrotnie połączone z dodatkową działalnością hotelarsko – gastronomiczną. Odtwarzane są stare receptury, restaurowane są browary, których korzenie sięgają nawet XIX w. Rozwija się – na równi z enoturystyką – również biroturystyka, czyli turystyka piwna. Jej częścią są muzea browarnictwa upamiętniające wielowiekowe dziedzictwo, ukazujące jak ważną częścią wielu społeczności lokalnych i lokalnego obrotu gospodarczego było niegdyś piwo. W tym przypadku widać, że miejsca pracy i dochody generuje nie tylko samo wytwarzanie piwa, ale szereg inicjatyw towarzyszących, tworzących społeczną i gospodarczą tkankę wielu miast i regionów.

Warto także docenić, że projektodawcy uwzględnili postępujące zmiany dotyczące sposobów nabywania alkoholu czyli sprzedaż na odległość. Pomimo, iż z punktu widzenia dużych producentów, o rozwiniętej sieci sprzedaży detalicznej nie jest to zmiana kluczowa, dostrzegamy znaczenie uregulowania tej kwestii z punktu widzenia najmniejszych podmiotów, które dzięki temu będą w stanie efektywnie docierać ze swoimi produktami do konsumenta. Polska jest jedynym krajem w UE, w którym ta kwestia pozostaje nieuregulowana potęgując ryzyko dla przedsiębiorców i poczucie nieprzewidywalności prawa, zważywszy na niejednolite podejście do kwestii legalności sprzedaży zdalnej. Współczesne technologie pozwalają na skuteczne zapewnienie ochrony przed dostępem do alkoholu przez osoby małoletnie bez istotnie większego ryzyka niż ma to miejsce w przypadku sprzedaży stacjonarnej.

Proponowana nowelizacja pojawia się w momencie bezprecedensowego spadku spożycia alkoholu w Polsce, na co wskazują dane OECD oraz Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Ponieważ te trendy mają bardzo solidne podstawy, należy spodziewać się dalszego ograniczania konsumpcji alkoholu. Wdrożone dotychczas regulacje przynoszą pożądane efekty. W tej sytuacji nie ma przestrzeni dla zwiększania poziomu restrykcji, pojawia się jednak szansa na wzmocnienie pozytywnych zjawisk i dalszej transformacji w kierunku umiarkowanego spożywania alkoholu i obniżania całkowitej jego konsumpcji poprzez wybieranie niskoalkoholowych lub bezalkoholowych alternatyw. Byłoby to zgodne z art. 10 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i naszym zdaniem w tym duchu może zafunkcjonować również niniejsza regulacja ustawowa.

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, złożony przez Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe – Trzecia Droga w dniu 26 stycznia 2026 r. otrzymał nr druku sejmowego 2358.


Dla mediów

Najgorszy rok dla piwa od 20 lat. Dalszy rozwój segmentu piw 0,0% zagrożony.

Opublikowano: 12 lutego 2026

Rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce. Jak podaje NielsenIQ – sprzedaż piwa kolejny rok z rzędu wyraźnie spadła. Choć segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, jego dynamika znacząco osłabła i nie jest w stanie zrekompensować spadków w głównych segmentach piwa alkoholowego. W tym roku przed branżą stoją poważne wyzwania: rosnące koszty, presja regulacyjna oraz ryzyko dalszych restrykcji fiskalnych i prawnych, które mogą pogłębić negatywne trendy.


Najważniejsze dane za 2025 r.:

  • Sprzedaż piwa wyraźnie spadła: 5,5% ilościowo i 4,1% wartościowo.
  • Polacy rezygnują z alkoholowych lagerów (- 6,8%), w tym mocnych (-6,3%).
  • Jedynym rosnącym segmentem są warianty bezalkoholowe: wzrost o ok. 3%. To jednak znacząco mniej niż w poprzednich latach.
  • Wartość segmentu piw bezalkoholowych osiągnęła 1,823 mld zł, a udział w rynku piwa to 8,1% wartościowo.
  • Wydatki na piwo spadły o 4,1%, mimo że ogólna wartość koszyka spożywczego FMCG wzrosła o 4,5%. Piwo ma coraz mniejsze znaczenie w codziennych zakupach.

Zaskakująca skala spadku sprzedaży piwa

W 2025 roku rynek piwa w Polsce skurczył się o 5,5 proc. ilościowo oraz o 4,1 proc. wartościowo. Spadki te wpisują się w długoterminowy trend, obserwowany nieprzerwanie od 2019 roku.

Sprzedaż malała także w miesiącach letnich, które tradycyjnie są szczytem sezonu piwnego. Wpłynęła na to nie tylko mało sprzyjająca pogoda, ale też postępujące zmiany zachowań konsumenckich, w tym rezygnacja z alkoholu.

Największe spadki odnotowano w kluczowym dla rynku segmencie lagerów alkoholowych (sprzedaż obniżyła się aż o 6,8 proc. ilościowo). Wśród nielicznych rosnących segmentów znalazły się jedynie alkoholowe lagery smakowe oraz bezalkoholowe lagery i piwne specjalności.

– Spadek sprzedaży piwa w 2025 roku potwierdza, że mamy do czynienia z kolejnym rokiem osłabienia tej bardzo istotnej kategorii rynkowej. W takich warunkach trudno
o szybkie odwrócenie trendu. Zaskakujące jest to, że trend spadkowy utrzymuje się tak długo.
– podkreśla Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny NielsenIQ. I dodaje: –  Ani rozwój segmentu piw bezalkoholowych, ani wzrost cen nie kompensują spadku wolumenu sprzedaży, co oznacza, że branża odnotowuje dalszy spadek wartości.

Piwo znika z codziennych zakupów Polaków
Jak pokazują dane NielsenIQ, w 2025 r. wartość sprzedaży całego koszyka spożywczego wzrosła o 4,5 proc. r/r, jednak po wyłączeniu piwa dynamika ta byłaby wyraźnie wyższa i wyniosłaby 5,6 proc. Tymczasem sama kategoria piwa odnotowała spadek wartości sprzedaży o 4,1 proc., co oznacza, że negatywne wyniki tej kategorii ciągną w dół ogólną dynamikę rynku FMCG.

Co istotne, spadek wartości sprzedaży piwa nastąpił mimo wzrostu jego średnich cen. Oznacza to, że podwyżki cen nie tylko nie zdołały zrekompensować spadków wolumenowych, ale nie zatrzymały również spadku sprzedaży w ujęciu wartościowym. Warto podkreślić, że ceny piwa w dużym stopniu zależą od kosztów produkcji oraz obciążeń podatkowych, które w ostatnich latach systematycznie rosły. Od 2019 r. akcyza na piwo wzrosła łącznie o blisko 47 proc., istotnie wpływając na poziom cen detalicznych. Jednocześnie badania ogólnopolskiego panelu badawczego Ariadna pokazują, że większość Polaków postrzega ceny piwa jako wysokie, a dwie trzecie konsumentów wyraźnie zauważyło ich wzrost w ostatnim roku.

Piwo i mały handel pod silną presją

Sprzedaż piwa w Polsce nadal w dużej mierze opiera się na małym i tradycyjnym handlu. Jednocześnie to właśnie ten segment rynku handlowego najsilniej odczuwa spadki sprzedaży, zarówno w odniesieniu do piwa, jak i całego koszyka zakupowego. Malejący obrót w małych sklepach oznacza pogorszenie rentowności wielu lokalnych, często rodzinnych biznesów.

Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie, podkreśla:

– Mały handel jest jednym z kluczowych partnerów branży piwowarskiej. W wielu niewielkich sklepach piwo to nawet 20 proc. obrotu. Proponowane zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości w praktyce zakazywałyby sprzedaży piwa w małych punktach, a to mogłoby pozbawić je rentowności. W mniejszych miejscowościach i na obszarach wiejskich piwo właściwie stałoby się niedostępne, w przeciwieństwie do napojów wysokoprocentowych.

Znikomy udział marek własnych piwa

Na tle całego rynku FMCG piwo wyróżnia się wyjątkowo niskim udziałem marek własnych. W 2025 roku odpowiadały one jedynie za 2,4 proc. sprzedaży piwa, podczas gdy w całym koszyku spożywczym ich udział sięga niemal 25 proc. Dane te potwierdzają, że w tej kategorii konsumenci wciąż przywiązują dużą wagę do jakości i smaku, rozpoznawalnych marek, co ma szczególne znaczenie dla wzrostu segmentu piw 0,0%.

Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie, mówi:

Marka w piwie ma kluczowe znaczenie. Konsumenci wybierają produkty, które znają i którym ufają. Zwracają uwagę na smak i jakość. Dlatego coraz częściej sięgają po piwa smakowe i piwne specjalności, też w wersjach bezalkoholowych. Bez możliwości budowania rozpoznawalności marek, rozwój segmentu 0,0% byłby bardzo ograniczony lub wręcz zahamowany.

Dalszy rozwój „zerówek” pod znakiem zapytania

Choć rynek piw 0,0% nadal rośnie, rok 2025 okazał się pod tym względem wyraźnie słabszy niż poprzedni. Sprzedaż zwiększyła się jedynie o około 3 proc., wobec dwucyfrowego wzrostu notowanego rok wcześniej. Oznacza to, że Polacy kupili w 2025 r. ok. 2 mln hl piw bezalkoholowych. Wartość tego segmentu osiągnęła 1,823 mld zł, co oznacza wzrost o 53,6 mln zł rok do roku i udział 8,1 proc. w wartości całego rynku piwa.

Najlepiej radziły sobie piwne specjalności bezalkoholowe, podczas gdy piwa smakowe w wersji 0,0% odnotowały spadki. Dane te pokazują, że nawet ten najbardziej perspektywiczny segment coraz słabiej opiera się ogólnemu trendowi spadkowemu.

Mieszko Musiał, prezes zarządu ZPPP Browary Polskie, podkreśla:

– Segment piw bezalkoholowych ma nie tylko kluczowe znaczenie dla przyszłości branży piwowarskiej, ale odgrywa ważną rolę z punktu widzenia zdrowia publicznego. Dzięki „zerówkom”, konsumenci coraz częściej rezygnują z napojów alkoholowych – 2/3 uważa, że pomagają one ograniczać picie alkoholu, a prawie 90 proc. deklaruje, że po wypiciu piwa bezalkoholowego nie ma już ochoty sięgać po alkohol. Widać tu wyraźny efekt substytucji.  

Mimo to w 2025 roku wzrost tego segmentu był  wyraźnie mniejszy niż oczekiwała branża. Wynika to częściowo z czynników obiektywnych, takich jak słabszy sezon letni, ale nie można pominąć także negatywnej narracji wokół „zerówek” oraz skali dezinformacji obecnej w debacie publicznej. Dalszy rozwój tej kategorii potrzebuje stabilnych i racjonalnych regulacji, a nie rozwiązań, które ograniczają jego sprzedaż czy komunikację.


Pobierz informację prasową w PDF

Pobierz informację prasową w DOC


Dla mediów

Komentarz do rządowego projektu podwyżki VAT na piwa bezalkoholowe

Opublikowano: 9 grudnia 2025

Kolejny już projekt Ministerstwa Finansów jest niestety dowodem na prowadzenie konsekwentnej polityki wyniszczania polskiej branży piwowarskiej, która w dobie spadającego rynku i negatywnych długoterminowych trendów konsumenckich, otrzymuje od państwa kolejne ciosy zamiast wsparcia. Podwyżka opłaty cukrowej i wyższy VAT od piw bezalkoholowych mogą okazać się zabójcze dla tej nowej kategorii produktów. Negatywne konsekwencje odczuje zarówno branża piwowarska, jak i branże z nią powiązane, zwłaszcza rolnictwo i handel, oraz konsumenci.

Przedstawiony przez Ministerstwo Finansów projekt zmian w zakresie podatku VAT zakłada podniesienie stawki do poziomu 23% dla piwa bezalkoholowego. Oceniamy, że jest to kolejne uderzenie w branżę piwowarską w krótkim czasie. W konsekwencji rząd zahamuje rozwój segmentu piw bezalkoholowych, jedynego obecnie rosnącego segmentu na rynku piwa. Segmentu, który prowadzi do zmniejszania konsumpcji piwa alkoholowego przez Polaków.

Rynek piwa od kilku lat znacząco maleje. Skumulowany ubytek wolumenu od 2019 r. szacowany jest na ponad 5 mln hl, tj. o 13%. W 2025 roku notujemy spadek rynku o ok. 7 proc, co prawdopodobnie oznaczać będzie najgłębszy spadek po 1989 roku. Na tle kurczącego się rynku, jedynym rozwijającym się segmentem były do tej pory piwa bezalkoholowe. Ich wzrosty pozwalały częściowo łagodzić spadki na rynku piw alkoholowych, zapewniając zbyt na surowce rolne wykorzystywane do produkcji piwa, zwłaszcza słód i chmiel.  Dzięki dotychczasowej polityce państwa, producenci piw bezalkoholowych stali się również istotnym odbiorcą koncentratu jabłkowego, wykorzystywanego do piw smakowych. Konstrukcja opłaty cukrowej oraz podatku VAT pozwoliły znaleźć zbyt na tysiące ton jabłek, które używane są do wytwarzania piwa bezalkoholowego. Aktualne zapotrzebowanie na jabłka ze strony przemysłu browarniczego szacowane jest na ok. 30 tys. ton rocznie. Zmiana polityki w tym zakresie, czyli podwyżka podatku VAT oraz równolegle procedowana zmiana zasad naliczania opłaty cukrowej doprowadzi do reformulacji i powrotu do innych metod produkcji, ze szkodą dla krajowych sadowników. Istotne podniesienie ceny piwa bezalkoholowego będzie bolesnym ciosem w jedyny rosnący segment piwa i spowoduje pogłębienie spadku całego rynku, a być może jego całkowite załamanie.

Warto podkreślić, że piwa bezalkoholowe mają potwierdzony pozytywny wpływ na zdrowie publiczne poprzez zastępowanie alkoholu. W innych krajach europejskich trendy bezalkoholowe są świadomie wspierane przez państwo. Dlatego jesteśmy zdumieni, że redukcja spożycia alkoholu, która dokonuje się w ten sposób, jest negatywnie oceniana przez Ministerstwo Finansów. Twierdzenia zawarte w uzasadnieniu stoją w rażącej sprzeczności z bardzo wieloma badaniami oraz trendami rynkowymi. Tymczasem z pozytywnego zjawiska, jakim jest obniżanie spożycia alkoholu, projektodawcy uczynili niczym niepoparty zarzut wobec kategorii, którą chcą obłożyć wyższym podatkiem. Wygląda to na próbę dopasowania fałszywej argumentacji „zdrowotnej” do celu jednoznacznie fiskalnego. Podwyżka ceny dot. bezalkoholowych alternatyw dla napojów alkoholowych będzie prowadzić do istotnego zahamowania prozdrowotnych zmian zachodzących na rynku alkoholowym i przyniesie efekty odwrotne do celów polityki zdrowotnej Państwa.

Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie


Dla mediów

Wspólny apel organizacji branżowych i operatorów systemu kaucyjnego w sprawie butelek szklanych zwrotnych

Opublikowano: 8 grudnia 2025

Jako przedstawiciele organizacji zrzeszających producentów napojów w butelkach szklanych wielokrotnego użytku w Polsce oraz operatorów obsługujących powszechny system kaucyjny dla tego rodzaju opakowań, zwracamy się ze wspólnym apelem o przyjęcie jednolitej interpretacji obowiązujących przepisów prawa, umożliwiającej wszystkim producentom, na równych zasadach, wykonanie poziomów selektywnego zbierania butelek szklanych zwrotnych w oparciu o już funkcjonujące i efektywne producenckie systemy zwrotu opakowań.

Jednocześnie apelujemy o pilną nowelizację przepisów o systemie kaucyjnym w celu zapewnienia dalszego funkcjonowania i rozwoju producenckich systemów zwrotu opakowań. Dotyczy to w szczególności zniesienia wymogu okazania paragonu przy zwrocie wszystkich szklanych butelek zwrotnych. Przepisy muszą uwzględniać fakt, że butelki szklane zwrotne nie są odpadami opakowaniami i powinny możliwie najkrótszą drogą wracać do zakładów produkcyjnych w celu ponownego napełnienia.

Producenckie systemy zwrotu butelek szklanych wielokrotnego użytku funkcjonują na polskim rynku od wielu lat i osiągają poziomy zbiórki przekraczające 90%, czyli znacznie powyżej ustawowego progu 77%. Są również efektywne kosztowo i logistycznie zoptymalizowane – odbiór pustych opakowań odbywa się wraz z dostawą nowych produktów, co minimalizuje dodatkowe koszty i zmniejsza ślad środowiskowy.

Od początku prac nad obecnymi przepisami kaucyjnymi prowadzonymi od 2023 roku, producenci napojowi zwracali uwagę, że włączenie butelek szklanych zwrotnych do powszechnego systemu kaucyjnego, opartego na wielu operatorach, znacząco podniesie złożoność procesu zbierania oraz rozliczania opakowań, a przez to i koszty dla producentów.
To właśnie wysokie koszty działania powszechnego systemu kaucyjnego dla opakowań szklanych zwrotnych będą główną barierą wejścia i zniechęcą producentów do korzystania z opakowań wielokrotnego użytku na rzecz tańszych opakowań jednorazowych. Zachowanie możliwości prowadzenia producenckich systemów zwrotu opakowań – prostych i efektywnych, dla wszystkich producentów, pozwoli na dalszy rozwój opakowań wielokrotnego użytku, w szczególności przez małych i średnich polskich producentów o lokalnej dystrybucji.

Obowiązujące przepisy o systemie kaucyjnym dla butelek szklanych zwrotnych w obecnym kształcie, to również ogromne obciążenie dla sklepów, sprzedających choćby jeden rodzaj butelki zwrotnej. Są one zobowiązane do odbierania wszystkich rodzajów butelek szklanych zwrotnych objętych systemem kaucyjnym – także tych, których nie mają w ofercie. W praktyce takie sklepy stają się punktami skupu kilkudziesięciu rodzajów opakowań zwrotnych. Z tego powodu, konieczna jest zmiana przepisów o systemie kaucyjnym tak, aby sklepy były zobowiązane do przyjmowania wyłącznie butelek szklanych zwrotnych, które posiadają w ofercie, zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (art. 29 ust. 9 PPWR).

Dla ochrony środowiska najważniejsze jest zapewnienie wysokich poziomów selektywnego zbierania opakowań. To producenci powinni móc decydować czy wykonają poziomy zbierania szklanych butelek zwrotnych, które nie są odpadami opakowaniowymi, za pośrednictwem systemu powszechnego czy producenckiego. Zmuszanie producentów do zamknięcia dotychczasowych systemów zwrotu opakowań, gdy powszechny system kaucyjny nie jest w pełni gotowy, a jego proces jest bardziej skomplikowany i droższy, może prowadzić do zmniejszenia dotychczasowych poziomów zbierania opakowań, utraty butelek szklanych zwrotnych i ich zastępowania przez opakowania jednorazowe, co jest wbrew idei gospodarki obiegu zamkniętego.

Apel podpisali:

  1. Dariusz Lizak, Prezes Zarządu, Krajowa Izba Gospodarcza „Przemysł Rozlewniczy”
  2. Andrzej Olkowski, Prezes Zarządu, Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich
  3. Andrzej Gantner, Dyrektor Generalny, Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców
  4. Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego „Browary Polskie”
  5. Piotr Okurowski, Prezes Zarządu, Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A.
  6. Jakub Ogórek, Prezes Zarządu, Polski System Kaucyjny S.A.
  7. Magdalena Markiewicz, Prezes Zarządu, „PolKa” Operator Systemu Kaucyjnego Not For Profit S.A. 
  8. Aleksander Traple, Prezes Zarządu, Krajowy System Kaucyjny Zwrotka S.A.

Pobierz apel w .PDF.


Dla mediów

Drożejące piwo skłania Polaków do szukania tańszego alkoholu.

Opublikowano: 1 grudnia 2025

Ponad połowa Polaków uważa, że piwo w Polsce jest drogie, a aż dwie trzecie zauważyło wzrost jego cen w ostatnich dwunastu miesiącach. Jak wynika z najnowszego badania, co trzeci konsument sięga po tańsze napoje alkoholowe lub ogranicza zakup piwa ze względu na jego wysoką cenę.

Polacy widzą wysokie ceny piwa

Badanie Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna z listopada pokazuje, że 51% ankietowanych ocenia ceny piwa jako wysokie lub bardzo wysokie. Tylko 5% określa je jako zbyt niskie.

„Aż 90 proc. konsumentów piwa uważa obecne jego ceny za odpowiednie albo wręcz za wysokie.
To sygnał, że kolejni klienci po podwyżkach będą gotowi zrezygnować z zakupu albo przerzucić się na inny, tańszy rodzaj alkoholu.” – komentuje wyniki Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

Podwyżki cen w ciągu roku dostrzegło aż 68% osób pijących piwo. Od 2019 r. jego cena wzrosła
o 40%, głównie z powodu inflacji i nowych obciążeń podatkowych.

„Dalsze podwyżki wynikające m.in. z polityki fiskalnej czy innych obciążeń finansowych branży piwowarskiej, mogą mieć daleko idące skutki, łącznie z koniecznością dalszego ograniczania produkcji, co odbije się na całym łańcuchu wartości branży.” – przestrzega Morzycki.

Drogi złoty trunek wypierany przez tańsze alkohole

Ceny piwa wyraźnie wpływają na wybory konsumentów. 24% badanych przyznało, że nie kupiło piwa ze względu na jego wysoką cenę, a w zamian za to sięgnęło po alkohol bardziej korzystny cenowo. Niepokojące jest to, że w grupie młodych dorosłych (18–24 lata) aż 44% zastąpiło piwo tańszym alkoholem.

Co trzeci Polak deklaruje również ogólne ograniczenie spożycia piwa alkoholowego z powodu jego ceny.

„Okazuje się, że statystyczne wyliczenia dotyczące tzw. dostępności ekonomicznej piwa rozmijają się
z rzeczywistością. Konsumenci teoretycznie mogliby kupować więcej, ale rosnące ceny sprawiają, że kupują mniej. Badanie na panelu Ariadna to potwierdziło. Widzimy to także w wynikach sprzedażowych – ten rok prawdopodobnie zamknie się największym spadkiem rynku piwa od 1989 r.” – podkreśla Morzycki.

Metodologia badania

Badanie dla ZPPP Browary Polskie na panelu Ariadna (www.panelariadna.pl). Próba ogólnopolska, losowo-kwotowa N=1095 osób. Dobór próby w kwotach łącznych dla płci, wieku i wielkości miejscowości oraz brzegowych dla wykształcenia i województwa wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku od 18 lat wzwyż. Metoda CAWI.  Termin realizacji: 21– 24 listopada 2025 r.

Pobierz informację prasową w .doc

Pobierz informację prasową w .pdf

Pobierz wykres


Dla mediów

Więcej restrykcji dla piwa bezalkoholowego niż dla „małpek” to działanie sprzeczne z celami ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Opublikowano: 4 listopada 2025

W odpowiedzi na prowadzone przez resort zdrowia konsultacje publiczne projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce złożył krytyczne stanowisko do części proponowanych zapisów. Piwowarzy postulują wprowadzenie efektywnych i proporcjonalnych narzędzi, rozwiązujących problem nadmiernego spożycia alkoholu, a sprzeciwiają się tym, które nie prowadzą do tego celu, jak zakaz reklamy.

Piwo głównym pokrzywdzonym

Autorzy stanowiska zauważają, że piwo wskazywane jest w uzasadnieniu projektu jako główny adresat projektowanych zmian prawnych – przedstawiona nowelizacja w największym stopniu uderza w sektor piwowarski, blokując transformację rynku w kierunku zmniejszania spożycia alkoholu. Przywołują dane Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, z których wynika, że: „od trzech lat notuje się obniżenie wielkości spożycia napojów alkoholowych w Polsce, przede wszystkim za sprawą zmniejszania ilości wypijanego piwa.”

W 2024 r. całkowite spożycie czystego alkoholu na głowę mieszkańca wyniosło 8,8 litra i było niższe
o 1 litr od najwyższego wskazania w 2019 r. Piwo odpowiada w 60 proc. za ten spadek.[1] Jest to trend stały, wynikający zarówno z polityki podatkowej państwa (działanie tzw. mapy drogowej akcyzy), zmieniających się trendów konsumenckich, jak i silnego rozwoju segmentu produktów bezalkoholowych – zwłaszcza piwa bezalkoholowego.

Jednocześnie projekt całkowicie pomija najbardziej patologiczną formę konsumpcji alkoholu – tzw. „małpki”, które w ocenie ⅓ Polaków w największym stopniu odpowiadają za nadużywanie alkoholu.[2] Po chwilowym zahamowaniu sprzedaży, segment wyrobów spirytusowych w małych pojemnościach odzyskał i umacnia swoją pozycję rynkową. Nie przeciwdziałając temu, państwo realizuje jeden
z najbardziej pożądanych przez branżę spirytusową scenariuszy rozwoju rynku alkoholowego w Polsce i postępuje w sprzeczności z nowelizowaną Ustawą, której celem jest zmiana struktury spożycia napojów alkoholowych na rzecz napojów o niskiej zawartości procentowej alkoholu.

Szkodliwe promocje cenowe

Od 6 lat rynek piwa w Polsce systematycznie się kurczy. W 2019 r. produkcja krajowa piwa wg GUS wyniosła 39 744 mln hl, podczas gdy w 2024 r. spadła do poziomu 34 560 mln hl, co oznacza spadek o 5 184 mln hl (-13 proc.). Trend spadkowy obserwowany jest również w 2025 r. – w pierwszym półroczu wyniósł 6,9 proc. rok do roku. Wstępne dane za miesiące letnie (lipiec-sierpień) wskazują, że możliwe jest osiągnięcie dwucyfrowej dynamiki spadku konsumpcji piwa w 2025 r. Oznaczać to będzie najwyższy spadek wolumenu sprzedaży piwa po 1989 roku.

Pomimo coraz trudniejszej sytuacji rynkowej browarów, piwowarzy dostrzegają konieczność przeciwdziałania nadmiernemu i patologicznemu spożyciu alkoholu z wykorzystaniem efektywnych
i proporcjonalnych działań. Jednym z takich rozwiązań, proponowanych w nowelizacji, jest ograniczenie promocji cenowych. Zdaniem Związku Browary Polskie może być to skuteczny środek prowadzący do zmniejszenia nadmiernej konsumpcji i ograniczenia dostępności cenowej produktów alkoholowych, zwłaszcza jeśli będzie polegać na uniemożliwieniu przekazywania konsumentom alkoholu za darmo.

Autorzy stanowiska ze zdziwieniem przyjmują natomiast fakt, że projekt Ministerstwa Zdrowia całkowicie pomija aspekt nocnej sprzedaży alkoholu. Dzieje się tak, pomimo że w ostatnich tygodniach zarówno politycy, eksperci, jak i opinia publiczna, wskazywali nocną prohibicję jako główny środek prowadzący do ograniczenia szkodliwej, nadmiernej konsumpcji alkoholu i jej skutków, m.in. dla systemu ochrony zdrowia, czy porządku publicznego.

Nieuzasadniony zakaz reklamy piwa

Zamiast ustawowo ograniczać sprzedaż w godzinach nocnych, projekt Ministerstwa Zdrowia został rozszerzony (w porównaniu do pierwszej wersji z marca 2025 r.) o całkowity zakaz reklamy alkoholu,
w tym piwa, które aktualnie może być reklamowane w bardzo ograniczonym stopniu, zarówno
w odniesieniu do godzin emisji, jak i formy reklamy. Obowiązujące w Polsce przepisy już należą do jednych z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. Reklama piwa jest ograniczona przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości, jak też wzmacniana dobrowolną samoregulacją producentów, zapisaną w Kodeksie Etyki Reklamy oraz wewnętrznych regulacjach branży.

Reklama nie służy zwiększaniu konsumpcji, ale budowaniu przewagi konkurencyjnej poszczególnych marek lub wprowadzeniu zmian w obrębie danej kategorii. Pomimo możliwości reklamowania piwa, jego konsumpcja systematycznie spada, przy jednoczesnym wzroście udziału konsumpcji alkoholi mocnych, których reklama jest zabroniona. To potwierdza, że nie reklama jest podstawowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi spożycia. Ponad 20 proc. budżetów reklamowych branży zasila kampanie piw bezalkoholowych, które stanowią ok. 7 proc. rynku piwa. To najlepiej pokazuje, w jakim stopniu reklama telewizyjna wykorzystywana jest do kształtowania trendów spożycia produktów stanowiących alternatywę dla alkoholu i w efekcie przyczynia się do zmniejszania konsumpcji napojów z procentami. Wprowadzanie ograniczeń reklamowych dla piwa, których konsekwencją będzie m.in. zahamowanie rozwoju segmentu piw bezalkoholowych, jest nie tylko niezrozumiałe, ale może być wręcz postrzegane jako sprzeczne z celami polityki zdrowotnej.

Biorąc powyższe pod uwagę, zdaniem Związku Browary Polskie, nie ma uzasadnionej potrzeby zmiany regulacji dotyczących reklamowania piwa w Polsce. Obowiązujące od ponad 20 lat przepisy są racjonalnym kompromisem, a producenci korzystają z przysługujących im praw w sposób odpowiedzialny, w oparciu o rygorystyczne zasady przyjęte w ramach prawa, samoregulacji branżowej oraz firmowych kodeksów komunikacji marketingowej.

To niezrozumiałe, że resort zdrowia dostrzega konieczność wprowadzenia zakazu reklamy piwa, również bezalkoholowego, a pozostaje obojętny na zjawiska, które w ocenie większości społeczeństwa w największym stopniu odpowiadają za problem alkoholizmu. W projekcie próżno szukać jakichkolwiek prób ograniczenia spożycia „małpek” oraz sprzedaży alkoholu w nocy, a z drugiej strony widzimy uległość wobec zmasowanej akcji lobbingowej przemysłu spirytusowego, który otwarcie domaga się wprowadzenia zakazu reklamy piwa. W mojej ocenie jest to temat zastępczy, sztucznie wywołany dla odwrócenia uwagi od patologii związanych ze spożyciem wódki. Jestem zdecydowanie przeciwny wykorzystywaniu tematyki społecznej, jaką jest kwestia trzeźwości, do realizacji celów biznesowych przez producentów mocnego alkoholu.” – komentuje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

W podsumowaniu stanowiska piwowarzy podkreślają:

Zdecydowanie opowiadamy się za umiarkowaną i odpowiedzialną, tj. niewywołującą negatywnych zjawisk społecznych i gospodarczych, konsumpcją napojów alkoholowych.”

Popierając sprawdzone i racjonalne rozwiązania (jak ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu czy zakaz promocji cenowych), sprzeciwiają się jednocześnie propozycjom populistycznym i nieproporcjonalnym, które mogą przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Ograniczenia nakładane na piwo, także bezalkoholowe, przy nieuwzględnieniu najważniejszych czynników wpływających na nadmierne, szkodliwe i patologiczne spożycie alkoholu w Polsce, tj. „małpki”, stoi w sprzeczności z podstawowym celem ustawy o wychowaniu w trzeźwości, zgodnie z którym polityka państwa w zakresie alkoholu powinna zmierzać do zmiany struktury spożycia napojów alkoholowych – z napojów wysokoprocentowych w kierunku napojów niskoprocentowych.

 

[1] https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2025/09/Spozycie-napojow-alkoholowych2024.pdf

[2] Badanie SW Research, zrealizowane w dniach 07–09.10.2025 r., w formie wywiadów online (CAWI) na panelu internetowym SW Panel.

Pobierz informację prasową w .DOC

Pobierz informację prasową w .PDF

Treść pełnego stanowiska: Pełne stanowisko ZPPP Browary Polskie.


image_print